REKLAMA

Niebezpiecznie jak na rondzie. Ludzie tu wariują

Ronda, lub jak kto woli skrzyżowania o ruchu okrężnym, od lat uchodzą za rozwiązanie upłynniające ruch i zwiększające bezpieczeństwo. Ostatni raport Europejskiego Stowarzyszenia Automobilowego zdaje się nieco obalać tezy, które wokół tego elementu infrastruktury krążyły.

Niebezpiecznie jak na rondzie. Ludzie tu wariują
REKLAMA

Ronda zyskały w ciągu ostatnich lat na znacznej popularności. Uchodziły za rozwiązanie mające upłynnić ruch na przeładowanych, intensywnie eksploatowanych skrzyżowaniach - miało być bezpieczniej. Także w Polsce, gdzie szczególnie na nowych osiedlach wyrastają one jak grzyby po deszczu. Jednak ostatnie Badanie Europejskiego Stowarzyszenia Automobilowego (AEA) burzą mit bezpiecznych rond.

Ronda są niebezpieczne

Obiektem badań AEA były ronda w Hiszpanii. Przyczyną tego wyboru był zaobserwowany w ostatnich latach wzrost liczby wypadków drogowych na skrzyżowaniach z ruchem okrężnym, zwłaszcza tych zlokalizowanych w mieście.

W okresie od 2020 do 2024 r. liczba wypadków na tego typu skrzyżowaniach wzrosła z 7097 do 8588 rocznie - daje to 21 proc. różnicy. Szczególnie niepokojący jest wzrost liczby wypadków na rondach zlokalizowanych na drogach miejskich, wynoszący aż 31,6 proc. Dla kontrastu, liczba wypadków na rondach zlokalizowanych na drogach międzymiastowych wzrosła o jedynie 0,3 proc.

Odsetek wypadków z ofiarami na wszystkich skrzyżowaniach (rondach i nie tylko) względem wypadków w ogóle również wzrósł poza nimi: 43,7 proc. w 2024 r. w porównaniu do 39,5 proc. w 2020 r.

Największy wzrost częstotliwości wypadków obserwuje się na skrzyżowaniach zlokalizowanych na drogach miejskich: w 2020 r. na skrzyżowaniach tego typu doszło do 66 proc. wypadków w mieście (4686 na 7097), a w 2024 r. liczba ta wzrosła do 71 proc. (6168 na 8588).

Analizując ciężkość wypadków na rondach pod względem obrażeń ofiar, można zauważyć wzrost liczby ofiar śmiertelnych - 12,5 proc. więcej wypadków przyniosło straty w ludziach, a w 3,7 proc. więcej wypadków udział miały osoby ranne.

Mimo to - lepszego rozwiązania nie ma

Najbardziej niepokojącym aspektem ustaleń jest to, że wina nie zawsze leży po stronie błędu ludzkiego, a samej konstrukcji ronda. M.in. jest sporo rond o zbyt dużych rozmiarach, które mogą mieć nawet cztery pasy prowadzące do ulic jednopasmowych, czy źle oznakowanych zjazdów, które zmuszają kierowców do gwałtownych skrętów.

Pomimo tych danych, AEA wciąż uważa, że ​​ronda są użytecznym rozwiązaniem do upłynniania przepływu pojazdów na ruchliwych skrzyżowaniach, a także do ograniczania prędkości u krewkich kierowców.

AEA proponuje jednak przeprowadzenie zewnętrznych audytów technicznych w celu ustalenia, czy typ ronda budowanego w danej lokalizacji jest najbardziej odpowiedni do zmieniających się warunków ruchu. Bo to nie samo rondo, a nie właściwy typ może doprowadzić do wzrostu liczby wypadków.

Umiesz poruszać się po rondzie? Więcej o rondach przeczytasz tutaj:

Marek Stawski
Redaktor

Od 2024 r. redaktor portalu Autoblog. Zajmuje się tematyką motoryzacji rosyjskiej, chińskiej, a także samochodami klasycznymi i nietypowymi. Po pracy, na imprezach porywa towarzystwo ciekawostkami o fabrycznych oznaczeniach radzieckich samochodów. Miłośnik włoskiej motoryzacji, hawajskich koszul i wszystkiego, co smakuje miętą.

Tagi: