REKLAMA

Ktoś to w końcu policzył. Wyszło jak bardzo chińskie są samochody

Renault jest bardzo dumne z tego, jak duży udział mają komponenty produkowane we Francji w jego elektrycznym modelu 5. Niestety, okazuje się że jest ich znacznie mniej, niż ogłasza producent, za to sporo z nich przypływa z Chin.

Ktoś to w końcu policzył. Wyszło jak bardzo chińskie są samochody
REKLAMA

Tłem w tej sprawie są plany Unii Europejskiej, przewidujące wprowadzenie przepisów "Made in EU" w przemyśle samochodowym w Unii Europejskiej. Projekt ma na celu promowanie towarów produkowanych na terenie państw jej członkowskich i ożywienie lokalnej produkcji. Implementacja ich w przemyśle samochodowym miałaby pomóc sprostać rosnącej w siłę konkurencji z Chin.

REKLAMA

Renault się nie boi

Jednym ze zwolenników wprowadzenia całości przepisów "Made in EU" była Francja, w której przemysł motoryzacyjny jest ważną gałęzią gospodarki. Świetnym przykładem jest tu Renault, które chwali się lokalnością produkcji jego elektrycznego modelu 5 E-Tech.

Renault 5

Ten sympatyczny model na prąd inspirowany klasycznym modelem z lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych jest produkowany w Douai na północy Francji, niedaleko Lille i granicy z Belgią. Według deklaracji Renault, 80 proc. dostawców komponentów do "piątki" i jego sportowej odmiany Alpine A290 rezyduje w promieniu 300 km od jego fabryki.

Alpine A290

Prawda jest nieco inna

Na zamówienie agencji Reuters, francuska firma A2MAC1, która zajmuje się rozbieraniem samochodów na części w celu oceny komponentów, dokonała przeglądu dwóch popularnych europejskich aut elektrycznych - Volkswagena ID.3 i Renault 5. Sprawdzono koszt wszystkich części - sumując koszt komponentów potrzebnych do wyprodukowania auta - z podziałem na kraje.

Okazało się, że w 86 proc. wartości komponentów niemieckiego modelu pochodzi z Unii Europejskiej, a zaledwie 7 proc. z Chin, nie licząc surowców potrzebnych do ich stworzenia od zera. Można go zatem z łatwością uznać za wyprodukowany w UE.

Kupujemy więcej elektryków niż diesli
Volkswagen ID.3

W przypadku "renówki" jest dużo gorzej. A2MAC1 ustaliło, że części pochodzące z UE stanowiły zaledwie 51 proc. kosztu samochodu, a Chiny dostarczyły części stanowiące 41 proc. wartości. Dopiero jeżeli ze statystyk wyrzucimy akumulatory - drogie, a produkowane w Chinach - udział kosztów "unijnych" części Renault wynosi około 76 proc. Dopiero wtedy auto spełniałoby próg przewidywany przez Unię Europejską.

Renault musi zatem poszukać dostawcy akumulatorów we Francji - jeżeli chce być objęte unijnym wsparciem. Trochę upada tu mit o lokalnej produkcji.

REKLAMA

Więcej o Renault przeczytasz tutaj:

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-03-04T18:01:39+01:00
Aktualizacja: 2026-03-04T16:53:48+01:00
Aktualizacja: 2026-03-04T11:56:18+01:00
Aktualizacja: 2026-03-04T07:57:45+01:00
Aktualizacja: 2026-03-03T19:10:41+01:00
Aktualizacja: 2026-03-03T15:08:21+01:00
Aktualizacja: 2026-03-03T13:14:44+01:00
Aktualizacja: 2026-03-03T11:36:34+01:00
Aktualizacja: 2026-03-03T10:35:15+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA