REKLAMA

Pożegnasz się z prawem jazdy na trzy miesiące. Sejm przegłosował

Kierowcy, którzy wjadą na przejazd kolejowy mimo czerwonego światła, pożegnają się z prawem jazdy na trzy miesiące. Sejm uchwalił ustawę po serii niebezpiecznych zdarzeń w Polsce.

Pożegnasz się z prawem jazdy na trzy miesiące. Sejm przegłosował
REKLAMA

Ostatnio w Polsce mówiło się o jednej niebezpiecznej sytuacji z autem na torach za drugą, co wywołało lawinę komentarzy, że nieodpowiedzialni kierowcy potrzebują ostrzejszych kar, by się opamiętać. Na szczęście wczoraj wieczorem Sejm przegłosował nowelizację ustawy, która sprawi, że za wjazd na przejazd kolejowy przy czerwonym świetle pożegnacie się z prawem jazdy na trzy miesiące.

REKLAMA

Stracisz prawo jazdy na trzy miesiące za głupotę na przejeździe

Nadchodzący weekend nie będzie dla was jedyną dobrą wiadomością. Jesteśmy bowiem na dobrej drodze do zaostrzenia przepisów, które poprawią bezpieczeństwo na przejazdach kolejowych w Polsce, bo wieczorem, 8 października, Sejm przyjął nowelizację, która wprowadzi surowsze kary dla kierowców wjeżdżających na tory, gdy nie powinni tego robić.

Do tej pory za wjazd na przejazd kolejowy mimo czerwonego światła nieodpowiedzialnemu kierowcy groził mandat w wysokości 2000 zł i 15 punktów karnych, a gdy nie wyciągnął z tego lekcji i dopuścił się recydywy, czyli ponownie popełnił takie wykroczenie, mandat wynosił już 4000 zł.

REKLAMA

Teoretycznie to astronomiczne pieniądze, ale seria ostatnich zdarzeń na przejazdach kolejowych dobrze pokazała, że takie kary były zbyt małe, bo stale obserwujemy zatrzymywanie się na torach, drapanie po głowie, i zadawanie sobie pytania, co tu zrobić. „Przecież nie wyłamię rogatki, bo porysuję lakier. Wiem! Lepiej, żeby kilkusettonowy pociąg wyhamował przede mną w ostatniej chwili (lub mnie zmiażdżył), szlabany się otworzą, a ja pomacham do maszynisty i grzecznie się rozjedziemy”. Tak właśnie wygląda rozumowanie niektórych kierowców, ale niestety tak to nie działa.

Właśnie dlatego po serii niebezpiecznych zdarzeń i krytyki ze strony społeczeństwa Ministerstwo Infrastruktury zdecydowało się zaostrzyć przepisy, a Sejm większością głosów (422 posłów za, 5 przeciw, 2 wstrzymało się, 31 nie głosowało) właśnie przegłosował nowelizację. No dobra, co takiego dokładnie może grozić kierowcom?

REKLAMA

Tu w ogóle trzeba coś zapamiętywać, żeby zmądrzeć?

Oprócz punktów karnych i wysokiego mandatu, kierowca, który wjedzie na przejazd kolejowy na czerwonym świetle, ominie opuszczone rogatki, wjedzie na przejazd w momencie opuszczania rogatek albo przed ich pełnym podniesieniem lub wjedzie na tory, gdy za nimi nie ma miejsca na dalszą jazdę, pożegna się z prawem jazdy na trzy miesiące.

W takiej sytuacji przez trzy miesiące będziecie skazani na jazdę autobusem, tramwajem, rowerem, długie spacery albo na wasze własne nemesis, czyli pociąg.

REKLAMA

To nie koniec dobrych wieści. Przegłosowana ustawa wprowadza też istotną zmianę w Kodeksie Karnym. Za spowodowanie katastrofy w komunikacji sąd orzeknie zakaz prowadzenia pojazdów na co najmniej trzy lata, a za sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa takiej katastrofy pożegnacie się z prawem jazdy na co najmniej rok.

Pewnie też się zdziwicie

Nowelizacja nie obejmuje dosłownie wszystkich przejazdów kolejowych w Polsce, tylko takie, które są wyposażone w rogatki lub sygnalizację świetlną. To trochę dziwne, bo według statystyk to właśnie na przejazdach kategorii D (z krzyżami św. Andrzeja lub znakami STOP) najczęściej dochodzi do wypadków.

REKLAMA

Urząd Transportu Kolejowego sam podaje, że w 2024 roku na takich właśnie przejazdach doszło do 107 wypadków z łącznie 171 wypadków przejazdach kolejowych. Patrząc natomiast tylko na 2026 rok, do końca września na przejazdach z krzyżami św. Andrzeja lub znakami STOP doszło do 73 proc. wypadków spośród wszystkich na przejazdach kolejowo-drogowych. Czyli walczymy z problemem, ale teoretycznie tam, gdzie nie jest on najbardziej widoczny. Witamy w Polsce.

Druga część kabaretu to to, że rząd twierdzi, że chce zwiększyć prawdopodobieństwo wykrycia naruszeń na przejazdach kolejowych, a nowe przepisy skupiają się na karze dla kierowców, a nie na wprowadzeniu czegoś, co realnie mogłoby monitorować głupie zachowania na przejazdach kolejowych, jak robi to chociażby system RedLight. W Polsce można znaleźć go zaledwie na dziesięciu przejazdach, a od stycznia do sierpnia 2026 przyłapały one aż 4,5 tys. kierowców, więc dobrze widać, że to realny problem.

REKLAMA

Miejmy nadzieję, że prezydent wkrótce podpisze ustawę i nowe przepisy zaczną szybko obowiązywać. Może rozstanie się z prawem jazdy na trzy miesiące będzie dla niektórych większą barierą ochronną przed wjazdem pod pędzące pociągi niż sam mandat i punkty karne.

Więcej o przejazdach kolejowych przeczytasz tutaj:

Damian Lewandowski
Redaktor

Ukończył studia na kierunku Dziennikarstwo i komunikacja społeczna. Na co dzień specjalizuje się w marketingu medycznym jako SEO writer i redaktor tekstu, ale to motoryzacja zajmuje specjalne miejsce w jego sercu już od najmłodszych lat. W wolnych chwilach rozwija pasję do fotografii, wykonując sesje zdjęciowe samochodów sportowych. W swoim portfolio ma dziesiątki współczesnych modeli Ferrari, Lamborghini i Porsche. Kocha lotnictwo, dlatego weekendami potrafi godzinami szybować po cyfrowym niebie.

REKLAMA
REKLAMA