REKLAMA

Peugeot pokazał dwie nowości. Francuzi polubili archeologię

Dwa koncepty z Paryża, dwie odkurzone legendy i ani słowa o produkcji. Peugeot pokazał RCZ Vision oraz E-T16 Concept, a przy okazji sam sobie zaprzeczył w sprawie tego, który lew był najmocniejszy.

Peugeot pokazał dwie nowości. Francuzi polubili archeologię
REKLAMA

Na targach w stolicy Francji marka pokazała dwa prototypy mające zapowiadać jej następną dekadę. Pierwszy to RCZ Vision, czyli duchowy spadkobierca coupe produkowanego w latach 2009-2015. Drugi to E-T16, będący ukłonem w stronę rajdowej 205 T16. Oba utrzymane są w tym samym języku stylistycznym, który Francuzi nazywają Feline Future.

REKLAMA

Peugeot by wire

RCZ Vision stoi na płycie STLA One i na pokładzie ma akumulator półprzewodnikowy opracowany we współpracy z firmą Factorial Energy. Ogniwa mają 110 mm grubości i pracują w architekturze 1000 V. Peugeot deklaruje 500 KM mocy, do 600 km zasięgu oraz ładowanie od 10 do 80 proc. w zaledwie 10 minut. Zużycie energii ma wynosić 11,5 kWh/100 km, choć producent sam dopisuje, że ta liczba wymaga jeszcze potwierdzenia.

RCZ Vision to przy okazji pierwszy Peugeot z hamulcami sterowanymi elektronicznie, bez hydraulicznego połączenia pedału z zaciskami. Kierownica również straciła wał, a jej przełożenie zmienia się razem z prędkością: skręt z krańca na kraniec to niecały obrót. Z kołami i z hamulcami łączą więc kierowcę już tylko kable.

REKLAMA

Peugeot z IKEI

W kabinie konstruktorzy idą pod prąd modzie. Popularne dziś ekrany zastąpiły przezroczyste wyświetlacze Micro LED, które da się wygasić. Centralny wyświetlacz po wygaszeniu niemal znika z pola widzenia, co jest niewątpliwie ciekawym rozwiązaniem. RCZ Vision ma cztery miejsca i składane tylne oparcia, więc teoretycznie nadaje się do czegoś więcej niż pozowanie na obrotowym talerzu.

Motywem przewodnim są koła, które przewijają się we wnętrzu. Kierownica to prostokąt z zaokrąglonymi rogami (nazwany przez Francuzów Hypersquare), mieszczący cztery okrągłe otwory. Ten sam motyw pojawia się między innymi na oparciach foteli, na pedałach czy na konsoli centralnej.

REKLAMA

Do mnie nie trafia, bo to pójście na łatwiznę – wybierzmy sobie kształt geometryczny i wrzućmy go wszędzie. Zwłaszcza że na zewnątrz tego motywu nie znajdziemy nigdzie.

Najważniejszą informacją jest natomiast to, że wersji seryjnej nie ma w planach. RCZ Vision nie jest więc nowym RCZ, tylko efektownie oświetloną deklaracją intencji.

REKLAMA

Mały dzikus z rajdowym rodowodem

Drugi prototyp zdecydowanie bardziej trafia w mój pokręcony gust. E-T16 upamiętnia zdobyty 40 lat temu podwójny tytuł 205 T16 w rajdowych mistrzostwach świata w sezonach 1985 i 1986. Trzy silniki – jeden z przodu i dwa z tyłu – łącznie dostarczają 600 kW, czyli 816 KM. Do setki potrzebuje 2,5 s, a po 16 s rozpędza się do 300 km/h.

Akumulator ma pojemność 85 kWh w architekturze 800 V, zapewniając 400 km zasięgu WLTP i ładowanie od 10 do 80 proc. w mniej niż kwadrans. Peugeot chwali się, że auto pokona trzy okrążenia Nordschleife, czyli ponad 60 km, bez obcinania mocy.

REKLAMA

Najmocniejszy Peugeot w historii?

Angielska wersja komunikatu Stellantis nazywa E-T16 najmocniejszym Peugeotem w historii. Niemiecka jest ostrożniejsza, mówiąc o „jednym z najmocniejszych”. I to Niemcy mają rację.

W 2013 roku Peugeot wysłał przecież na Pikes Peak prototyp 208 T16. Tamten miał 875 KM i w rękach Sebastiena Loeba ustanowił rekord trasy wynikiem 8 minut 13,878 s. Jak by nie liczyć, 875 to więcej niż 816 w każdym języku.

REKLAMA

Producent podaje, że stosunek masy do mocy E-T16 wynosi mniej niż 2 kg na konia. Przy 816 KM wychodzi z tego masa poniżej 1632 kg. Jak na drogowe auto z trzema silnikami i baterią to liczba godna szacunku. Jak na duchowego spadkobiercę rajdowego potwora z lat 80. – wypada już mniej romantycznie.

Detale zrobione z czułością

Wlot przed tylnym kołem, który w 205 T16 karmił powietrzem silnik, teraz kryje gniazdo ładowania i mechanizm otwierania drzwi. Cały tylny segment nadwozia podnosi się jak w oryginale, tyle że zamiast czterech cylindrów odsłania dwa silniki elektryczne i zawieszenie. Nadwozie pokryto lakierem Winchester Matte Grey, zbliżonym do szarości rajdowego pierwowzoru.

REKLAMA

W kabinie znów zaroiło się od kółek oraz od czerwieni. Jest dużo czerwieni. Bardzo dużo czerwieni. Nie ma szans, żeby zapomnieć, że to auto do szybkiej jazdy. Zniknął za to centralny wyświetlacz, a zamiast tego ten za kierownicą jest rozciągnięty do środka kokpitu.

Osobnym smaczkiem jest kierownica z centralnym wyświetlaczem, przełącznikami i komunikatami. Przypomina mi futurystyczne pojazdy z japońskich animacji. To przywilej konceptu, bo w aucie seryjnym musiałby tam siedzieć airbag.

REKLAMA

Z tych dwóch wnętrz to z E-T16 zdecydowanie bardziej do mnie trafiło. Jak i cały koncept. Nie tak dawno wzdychałem z tęsknoty za małymi, zwariowanymi autami, których na rynku jest coraz mniej. I właśnie takiego Peugeota (w ucywilizowanej wersji produkcyjnej) chciałbym zobaczyć, chociaż to marzenie ściętej głowy.

Z tego wszystkiego kupisz kierownicę

Peugeot zapewnia, że Hypersquare z RCZ Vision to dokładnie ta wersja, która trafi do kolejnej generacji E-208. Prostokątny wolant i układ kierowniczy bez mechanicznego połączenia z kołami zapowiadał już Polygon, a prototyp nowego 208 jeździ po drogach publicznych od końca września.

REKLAMA

Czerwona podsufitka E-T16 puszcza za to oko do 208 GTi, czyli do auta, które już stoi w salonach. Reszta – od bestialskich nadkoli po 21-calowy panoramiczny ekran – zostanie na stoisku. Peugeot nazywa oba auta manifestem i trudno się z tym kłócić. Manifest z założenia dużo obiecuje.

Paweł Staromłyński
Redaktor

Z wykształcenia i zamiłowania językoznawca i kulturoznawca, z pasji motocyklista szosowy i błotny. Przez blisko 20 lat pracował nad tłumaczeniami i lokalizacją treści dla największych firm z szerokiego wachlarza branż, na czele z automotive. Na koncie ma współpracę m.in. ze Światem Motocykli, jako autor i korektor. Fan motoryzacyjnej Japonii, chociaż prywatnie maltretuje swojego ukochanego Citroena C2 VTS (nie sprzeda, będzie robił). Z poczucia misji wspomaga organizacje pozarządowe w walce z dezinformacją.

REKLAMA
REKLAMA