Oto nowe kombi Opla. Dawno nie czułem się tak oszukany
Na salonie w Paryżu producent z Russelsheim przyprowadził Opla STX Concept. Im dłużej na niego patrzę, tym bardziej mam wrażenie, że projektanci zapomnieli o targach i musieli na szybko coś przygotować.

Paryski salon samochodowy trwa już w najlepsze – koncerny zasypują nas komunikatami o swoich nowościach, a my wybieramy z nich te najbardziej apetyczne kąski i dla was je opisujemy. Niewątpliwym rekordzistą pod względem premier okazuje się w tym roku Stellantis.
Była już choćby przepiękna Alfa Romeo, fantastyczny Citroen czy sportowy duet Peugeota, a teraz przyszła kolej na prezentację konceptu od Opla. I mam z nim spory problem.
A to dlatego, że odnoszę wrażenie, że gdzieś już to widziałem
Konkretnie, na moim miejscu parkingowym. Tak się akurat złożyło, że właśnie testuję odświeżoną Astrę Sports Tourer i szczerze przyznaję, że wizualnie ten samochód mi się naprawdę podoba.

Tymczasem patrzę na zdjęcia nowego Opla STX Concept – jego pełna nazwa to Opel Sports Tourer eXperimental Concept – i zastanawiam się, czy aby nie przeniosłem się w czasie. Prototyp ten ma bowiem zapowiadać kierunek, w którym będą rozwijać się kombi marki z Russelsheim.
W założeniu miał być przełomowy i przyszłościowy, ale gdyby mi ktoś powiedział, że to koncept sprzed 5 lat zapowiadający aktualną Astrę ST, to też bym uwierzył. Nie dostrzegam tu za bardzo świeżości i nowatorskiego podejścia do designu, jak u innych marek koncernu.

Citroen, DS czy Peugeot poszły w stronę gry na sentymentach i odwołują się do modeli sprzed lat, z kolei Fiat pokazał nietypowy, modułowy prototyp, który w zależności od potrzeb może zmieniać swoją formę. A Opel co?
A Opel pokazał kombi, w którym odnajdziemy wszystkie motywy znane z Astry obecnej generacji. Z przodu mamy Opel Vizor z motywem kompasu, tylne światła również nawiązują do tego wzoru – to wszystko już widziałem.
Czymś, co faktycznie przykuwa wzrok i sprawia, że jestem w stanie uwierzyć, że to jednak nie jest koncept zmontowany na szybko w weekend przed targami, jest tylna część nadwozia.
Jej ogólny zarys do pięknych – w moim odczuciu – nie należy i kojarzy mi się z Reliantem Scimitar GTE, ale zastosowany przez konstruktorów aktywny układ aerodynamiczny faktycznie jest ciekawy.





Tylny zderzak w tym koncepcyjnym Oplu został bowiem wyposażony w ruchome elementy, które rozkładają się przy wyższych prędkościach i optymalizują przepływ powietrza, zmniejszając opór i poprawiając stabilność. A to jest nie bez znaczenia, bo według zapowiedzi prędkość maksymalna tego auta wynosi „zawrotne” ponad 200 km/h.
I to w zasadzie tyle w temacie danych technicznych
W komunikacie prasowym pojawia się jeszcze informacja, że Opel STX Concept to samochód elektryczny z napędem na wszystkie koła, ale dokładniejszych parametrów czy nawet wymiarów nie poznaliśmy. Wiemy za to, że opony, w które obuto dopracowane pod kątem aerodynamicznym felgi, to Goodyear w rozmiarze 285/35 R22.
Wystrój wnętrza także pozostaje zagadką – głównie dlatego, że go jeszcze nie ma. Projekt kabiny ma być dopiero opracowany, zgodnie z ideą „malowania światłem” i skupiać się na „immersyjnych rozwiązaniach oświetleniowych” oraz specjalnych, lekkich fotelach.

Tak że, podsumowując to wszystko, w moim prywatnym rankingu premier koncernu Stellantis, tę od Opla oceniam chyba najsłabiej. Nawet DS jakoś się w moich oczach broni, bo z jednej strony nawiązuje do swojego najbardziej hitowego modelu, a z drugiej wprowadza trochę świeżości. A STX Concept równie dobrze mógłby zapowiadać 5 lat temu aktualną Astrę i nikt by się nie zorientował.
Z motoryzacją związany od dziecka - rodzinna legenda głosi, że jego pierwsze pełne zdanie wypowiedziane w języku polskim dotyczyło Fiata Tipo. W 2018 roku rozpoczął współpracę z redakcją tygodnika Motor, a przez kilka ostatnich lat pisał dla Wyboru Kierowców. Specjalizuje się w prezentowaniu i testowaniu motoryzacyjnych nowości, ale graciarstwo też nie jest mu obce. W swoim garażu trzyma między innymi Mercedesa W115, dwa Maluchy i Mustanga. W wolnym czasie przeważnie serwisuje swoje wozy albo jeździ nimi na zloty i rajdy, a czasami zdarza mu się nawet samemu zorganizować jakąś imprezę dla zabytków.