Nowy Freelander wkracza. Z 1.5 l podbije świat
Właśnie mogliśmy ujrzeć prezentację nowego Freenaldera 8 - pierwszego modelu nowej marki, powstałej w wyniku współpracy Land Rovera i chińskiego koncernu Chery. Nazwą nawiązuje do brytyjskiego modelu sprzed lat, choć przyzwyczajonych do niegdysiejszego modelu może nieco zadziwić.

Osobiście bardzo czekałem na nowego Freelandera. Od momentu pierwszych teaserów zaciekawiło mnie, jak chcą przywrócić nazwę, która może nie jest jakaś kultowa, ale na pewno niesie ze sobą jakąś historię. Po miesiącach podchodów auta w końcu pokazano na żywo, podczas chińskiego festiwalu teatralnego Aranya.
Przez lata przerwy trochę się roztył
Freelander 8 to elektryczny SUV ze spalinowym przedłużaczem zasięgu, zbudowany na nowej, specjalistycznej architekturze 800 V. W przeciwieństwie do poprzednika, nie jest już SUV-em kompaktowym, a kawałem wołu. Ma ponad 5,1 m długości, czyli 70 cm więcej niż Land Rover Freelander I generacji i ponad pół metra więcej niż druga, a jego dmc wynosząca 3495 kg ledwo mieści się w ramach prawa jazdy kategorii B.





Pierwsze wydanie Freelandera 8 otrzymało dość oczywistą nazwę First Edition. Będzie dostępne w jedynie trzech kolorach: jasnym Radiant Silver, rzucającym się w oczy Hot Golden Lemon i najlepiej pasującym do tego modelu Twilight Purple (chyba, że to moje uwielbienie do ciemnego fioletu na samochodach).
Akumulatorem o pojemności 60,331 kWh pozwala na zasięg jazdy na samym napędzie elektrycznym wynoszący 221 km. Przewidziano jednak wsparcie w postaci turbodoładowanego, spalinowego silnika o pojemności 1,5 l o maksymalnej 156 KM, który pełni funkcję dedykowanego wzmacniacza zasięgu. Akumulatory typu NMC, opracowane we współpracy z CATL, mają pojemność 60,3 kWh i obsługują ładowanie mocą do 350 kW.
Jeżeli zaś chodzi silniki napędowe, to mają być to dwa motory elektryczne, których moc pozostaje na razie tajemnicą. Wiemy jedynie tyle, że Freelander będzie w stanie rozpędzić się do 220 km/h.

Kierowca ze wsparciem na szosie i w terenie
Platforma elektryczna integruje scentralizowany układ sterowania pojazdem, sterowany przez flagowy procesor Qualcomm Snapdragon 8397. Standardowy osprzęt elektroniczny we wszystkich wersjach modeli Pro, Max i Max+ obejmuje montowany na dachu 896-liniowy moduł LiDAR. Układ ten współpracuje z platformą inteligentnego wspomagania jazdy Huawei Qiankun ADS 5, automatyzując percepcję przestrzenną.
Auto wyposażono w inteligentny system terenowy i-ATS, precyzyjnie dostrojony przy użyciu oprogramowania Huawei. Trakcja mechaniczna jest regulowana za pomocą trzech blokad mechanizmu różnicowego, w tym przedniej blokady mechanicznej i tylnego elektronicznego mechanizmu różnicowego o ograniczonym poślizgu. Zamknięte, dwukomorowe zawieszenie pneumatyczne odpowiada za tłumienie drgań i prześwit w zróżnicowanym terenie.
Oficjalne rozpoczęcie sprzedaży ma nastąpić w lipcu - cen jeszcze nie podano. Podobnie wciąż nie wiemy, czy auto nowej marki trafi do Europy.
Więcej o chińskich samochodach przeczytasz tutaj:
Od 2024 r. redaktor portalu Autoblog. Zajmuje się tematyką motoryzacji rosyjskiej, chińskiej, a także samochodami klasycznymi i nietypowymi. Po pracy, na imprezach porywa towarzystwo ciekawostkami o fabrycznych oznaczeniach radzieckich samochodów. Miłośnik włoskiej motoryzacji, hawajskich koszul i wszystkiego, co smakuje miętą.