Rośnie popularność chińskich aut nad Wisłą, więc użytkownicy zaczynają obawiać się o trwałość swoich samochodów. Kupującym auta używane sen z powiek spędzają potencjalne naprawy automatycznych skrzyń biegów. Sprawdziliśmy, czy rzeczywiście są powody do niepokoju.

Niebywałym powodzeniem cieszą się nasze artykuły o chińskich autach używanych. Na tapet wzięliśmy już dwa popularne modele, ale głównie skupiliśmy się na utracie wartości i cenach aut używanych. Tutaj możecie je przeczytać:
Pytaliście nas o kwestie związane z awaryjnością poszczególnych elementów układu napędowego, a największe obawy macie w związku z automatycznymi skrzyniami biegów, bo awaria automatu to zazwyczaj ogromne koszty. Przyjrzyjmy się im.
Automatyczne skrzynie biegów w chińskich autach. Co to za konstrukcje?
Nie ma jednej chińskiej skrzyni biegów. Różne marki korzystają z różnych konstrukcji, ale można podzielić je na kilka głównych typów. Jednym z rzadko występujących jest CVT i e-CVT dla samochodów hybrydowych. Chińczycy nie przekonali się do tego rozwiązania, znajdziecie je tylko w kilku autach, ale w tych skrzyniach nie ma za bardzo co się zepsuć, więc idźmy dalej. Absolutnym królem chińskich przekładni jest skrzynia oznaczona jako 7DCT. To dwusprzęgłówka z mokrym sprzęgłem, 7-biegowa. Znajdziecie ją w większości chińskich aut i najczęściej odpowiada za nią firma Magna/Getrag, więc jedna z najbardziej solidnych marek.

Jedną z rzadziej występujących rodzajów skrzyni jest klasyczny hydrokinetyk, ale znam tylko jedno auto z tą skrzynią. Jeżeli jakiś producent chce skorzystać z tego rozwiązania, to idzie do Aisina i ma spokój.
Chińskie auta to coraz częściej hybrydy plug-in, w których mamy skrzynie oznaczone jako DHT. Co się kryje pod tym oznaczeniem? Nazwa to skrót od Dedicated Hybrid Transmission, czyli dedykowana przekładnia do napędów hybrydowych. Jej celem jest integracja silnika spalinowego z elektrycznym. Jest częścią jednego wielkiego układu, na który składają się bateria, silnik spalinowy, silnik elektryczny, generator prądu i elektromagnetyczna skrzynia biegów.
Przekładnia łączy wszystkie rodzaje napędu, więc potrzebuje kilku sprzęgieł. Im więcej sprzęgieł, tym więcej kombinacji przełożeń. Dajmy na to taka Omoda 9 Super Hybrid ma ich aż 11. Przełączanie pomiędzy poszczególnymi trybami jest błyskawiczne, a sprawność jest bliska idealnej. Dzięki skrzyni DHT samochód działa w trzech trybach: elektrycznym, szeregowym, w którym silnik elektryczny napędza koła, a jednostka spalinowa służy jako generator prądu, oraz równoległym, w którym silnik spalinowy działa równocześnie z elektrycznym, napędzając koła (np. jazda z wysokimi prędkościami i gwałtowne przyspieszanie).

Należy także dodać, że skrzynia DHT nie pracuje w oleju, ale za to musi być chłodzona płynem chłodniczym.
Skoro mamy za sobą teorię i podział napędów, to czas na odpowiedź na główne pytanie tego wpisu.
Automatyczne skrzynie biegów w chińskich autach - co się psuje?
Analizując fora internetowe i grupy dla właścicieli samochodów, a także opinie użytkowników i mechaników, można powiedzieć, że skrzynie automatyczne używane w chińskich autach cieszą się opinią bezawaryjnych pod kątem mechanicznym. Przypadki fizycznych uszkodzeń są ekstremalnie rzadkie i trudno je traktować jako potencjalne obawy, bo jedyne przypadki, jakie znalazłem dotyczyły aut kupionych od kolejnego właściciela, gdzie nie wiadomo jak wyglądał reżim serwisowy. W przypadku pierwszych właścicieli problem nie występuje.
Układy stosowane w chińskich autach nie korzystają z suchego sprzęgła, nie mają zawodnej mechatroniki. Jednak jest inna rzecz, która budzi pewne obawy.
Automatyczne skrzynie biegów w chińskich autach lagują
Użytkownicy chińskich aut zgodnie narzekają na oprogramowanie sterujące automatycznymi skrzyniami biegów. Przy dynamicznej jeździe zdarzają się sekundowe czy nawet półtorasekundowe lagi, ale to może być spowodowane chęcią zapewnienia lepszych wyników w testach WLTP. Te lagi znamy przecież w skrzyniach koncernu VAG i tam nie ukrywają, że takie opóźnienie przekłada się na mniejszą emisję. Obawy budzi jednak kolejna kwestia - oprogramowanie lubi się zgubić.
Użytkownicy marek takich jak BAIC czy MG, ale również i aut z koncernu Chery narzekają na losowe gubienie się komputera, np. przy gwałtownym hamowaniu i natychmiastowym przyspieszeniu, skrzynia tak jakby wpada w tryb zadumy i chwilę mija, zanim odnajdzie się w rzeczywistości. Inną przypadłością, która występuje zwłaszcza podczas dużych wilgoci, są komunikaty o błędzie przekładni, które jednak znikają po ponownym uruchomieniu samochodu.

To swoją drogą jest ogólna tendencja we wszystkich markach. Gdy miewałem czasem problemy z różnymi autami, zawsze podstawową czynnością serwisową było ponowne uruchomienie samochodu, a jedno auto szwedzkiego producenta musiałem resetować w specyficzny sposób. Za każdym razem błędy znikały.
Nowoczesne samochody to komputery na kołach i tak należy je traktować. Większość potencjalnych awarii to błędy oprogramowania, więc najczęściej trzeba zresetować auto, innym razem czekać na łatkę producenta.
A co z serwisem automatycznych skrzyń biegów w chińskich autach?
Tego najbardziej obawiają się użytkownicy, że auto się popsuje i nie będzie miał kto tego naprawić. Klienci obawiają się również długiego oczekiwania na części. Poruszaliśmy ten temat w osobnym wpisie:
W większości marek stan się wyraźnie poprawia, sieci dealerskie, a wraz z nimi sieci serwisowe poszerzają liczbę punktów, więc w połączeniu z niskim ryzykiem awarii mogę napisać tylko jedno - nie ma się czego bać, chińskie automaty są bezpieczne. Musicie się tylko przyzwyczaić do ich specyficznego opóźnienia i do tego, że zazwyczaj nie są tak szybkie, jak w przypadku aut z zachodnich koncernów, ale to kwestia oprogramowania. Mogę się założyć, że już niedługo będą dostępne nowe sterowniki, tak samo jak w przypadku aut zachodnich marek.
A o czym chcielibyście jeszcze przeczytać? Jaka kwestia chińskich aut spędza wam sen z powiek?
Dziennikarz Autoblog.pl. Poprzednio pisał dla serwisu Bezprawnik.pl, dla którego stworzył ponad 200 tekstów. Od 10 lat zajmuje się również kontrolą jednostek samorządowych, ale od zawsze jego marzeniem było pisać na tematy motoryzacyjne. Do redakcji dołączył w październiku 2020 r. Specjalizuje się w zdjęciach szpiegowskich, wizualizacjach, modelach marki BMW oraz zmianach w prawie, które bezpośrednio wpływają na motoryzacyjny świat. Obudzony w nocy potrafi wymienić zalety poszczególnych silników niemieckiej marki. Potrafi wydobyć z czeluści internetu informację na dowolny temat. Jeździ ostatnim klasycznym BMW, ale nocami marzy o BMW X6.