Nowy SUV Mercedesa oficjalnie. 1 mln zł tu nie wystarczy
Mercedes-Maybach zaprezentował odświeżony model GLS. Duży SUV nigdy wcześniej nie był tak luksusowy. Gwiazdy disco polo mogą zacierać ręce.

Był Benz, było AMG, jest i Maybach. Ostatnie, najbardziej luksusowe wcielenie ponownie odświeżonego modelu GLS, właśnie zostało oficjalnie pokazane przez niemieckiego producenta. Szykujcie się na więcej mocy, więcej ekranów i więcej świecidełek, a to wszystko oczywiście z posypką z upragnionego prestiżu.













Nowy Mercedes-Maybach GLS 680 wjeżdża po czerwonym dywanie
Jeśli myślicie, że Mercedes-Maybach to tylko Klasa S, jesteście w błędzie. Najbardziej luksusowe modele tego producenta od dawna są dostępne również jako SL z rozkładanym dachem, elektryczny EQS SUV oraz potężny spalinowy GLS. Ten ostatni trafił na rynek pod koniec 2019 roku, a trzy lata temu przeszedł swój pierwszy lifting.
Producent wie, że jego konkurenci szykują już zupełnie nowe Q9 i drugą generację X7, dlatego żeby za nimi nadażyć zdecydował się ponownie odświeżyć model GLS.
Największą nowością z zewnątrz jest przede wszystkim przemodelowana i podświetlana atrapa chłodnicy, która ma też świecący napis Maybach, więc nawet w nocy będziecie oznajmiać innym, że jedziecie luksusową rezydencją na kołach. Co ciekawe, nawet gwiazda na masce może się podświetlać.
Ważnym elementem są też reflektory z podwójnymi gwiazdami Mercedesa i zdobieniami w kolorze różowego złota. W przypadku premiery „zwykłego” Benza producent chwalił się, że lampy są o 50 proc. oszczędniejsze, doświetlają zakręty i potrafią oświetlić do 600 metrów przed samochodem, więc w Maybach powinny działać równie skutecznie.
Za mało gwiazdek?
Macie za mało gwiazdek Mercedesa? Spokojnie, wystarczy przejść do tyłu samochodu, a konkretniej reflektorów, w których znajdziecie ich aż sześć, po trzy po każdej stronie. Nowy czarny pas łączący światła daje eleganckie przełamanie, dzięki czemu nie czuć aż takiej wizualnej monotonii. Warto wspomnieć też o montowanych standardowo progach, które ułatwią wsiadanie do wysokiego SUV-a.
Producent chwali się też nowymi standardowymi 22-calowymi felgami, ale jeśli to dla was za mało, w ofercie znajdziecie jeszcze kute 23-calowe felgi z logo, które zawsze utrzymuje się w pozycji pionowej, dokładnie jak w samochodach marki Rolls-Royce.
Teoretycznie większe felgi to mniej komfortu, ale już standardowe zawieszenie pneumatyczne Airmatic pozwoli przemykać nad nierównościami jak na latającym dywanie, a zawsze możecie zdecydować się na system E-Active Body Control, który analizuje drogę 1000 razy na sekundę i zapobiega przechyłom bocznym i kołysaniu.







Masaże, ekrany, lampeczki
To jeszcze nie koniec udogodnień, bo nie zajrzeliśmy nawet do środka. Teoretycznie najbardziej komfortowe miejsce czeka z tyłu, ale nowy MBUX Superscreen z trzema 12,3-calowymi ekranami ze sztuczną inteligencją i świeżutkim oprogramowaniem skutecznie skusi do wybierania miejsc w przedniej części kabiny odświeżonego Maybacha GLS. Chociaż z drugiej strony z tyłu też możecie mieć własne ekrany.
Ponownie odświeżony Mercedes-Maybach GLS już w standardzie zaoferuje też nagłośnienie Burmester 3D z Dolby Atmos. Z tyłu kabiny pojawiły się dwa dodatkowe głośniki, zwiększając ich liczbę do 15. Oprócz tego, wzmacniacz ma teraz 710 W.
Pasażerowie docenią też rozbudowane funkcje masażu. Z przodu obejmują one masaż wibracyjny w siedziskach, a z tyłu po raz pierwszy pojawił się masaż, który po raz pierwszy obejmuje nawet podnóżki. Kierowca doceni za to zaawansowane systemy wspomagania składające się z 10 kamer, 5 radarów i 12 czujników ultradźwiękowych.
SUV potrafi szybciej wykrywać miejsca parkingowe, nawet te nieoznaczone białymi liniami. Asystent ułatwia teraz wyjeżdżanie z miejsc parkingowych, a w najtrudniejszych scenariuszach może sprawdzić się funkcja potrafiąca zapamiętać i odtworzyć ostatnio wykonany manewr.
Przybyło też mocy
Kierowcy ucieszą się, że pod maską odświeżonego Maybacha GLS, teraz już z oznaczeniem 680 zamiast 600, wciąż kryje się czterolitrowa podwójnie turbodoładowane benzynowe V8, ale teraz jest to gruntownie zmodernizowany silnik o kodowym oznaczeniu M177 Evo. Generuje on 612 KM i 850 Nm, co oznacza spory wzrost względem 557 KM i 770 Nm w modelu przed liftingiem. Jednostka korzysta też z 48-woltowej instalacji elektrycznej i zintegrowanego rozruszniko-alternatora, co dodaje do tego jeszcze 23 KM.
Nie ma co ukrywać, że w modelach z linii Maybach nigdy nie chodziło o moc, tylko o sam fakt dużego stadka koni pod maską, które jest dostępne w każdej chwili. Pod tym względem klienci raczej nie będą narzekać, w przeciwieństwie do cen.
Milion złotych to żaden problem
Co prawda ceny odświeżonego Mercedesa-Maybacha GLS 680 nie są na ten moment znane, ale w wersji przed liftingiem SUV kosztował 979 100 zł. Biorąc pod uwagę, że podstawowy GLS 350 d 4MATIC podrożał o 19 500 zł, podobnej podwyżki należy spodziewać się w przypadku droższego modelu, co jeszcze bardziej zbliży go do okolic miliona złotych. A pamiętajmy, że mało kto wyjeżdża takim autem z salonu bez dobrania jakichkolwiek opcji dodatkowych. Większość rachunków z pewnością zbliży się do 1,1 mln, a może nawet 1,2 mln zł.
Brzmi to jak szok, ale wskażcie podobnego niemieckiego SUV-a, który oferuje tyle luksusu, bo do brytyjskiego Cullinana czy Bentaygi chyba wciąż delikatnie mu brakuje. Nowy Mercedes-Maybach GLS 680 trafi do salonów jeszcze w tym roku.
Dowiedz się więcej o marce Mercedes-Maybach:
Ukończył studia na kierunku Dziennikarstwo i komunikacja społeczna. Na co dzień specjalizuje się w marketingu medycznym jako SEO writer i redaktor tekstu, ale to motoryzacja zajmuje specjalne miejsce w jego sercu już od najmłodszych lat. W wolnych chwilach rozwija pasję do fotografii, wykonując sesje zdjęciowe samochodów sportowych. W swoim portfolio ma dziesiątki współczesnych modeli Ferrari, Lamborghini i Porsche. Kocha lotnictwo, dlatego weekendami potrafi godzinami szybować po cyfrowym niebie.