REKLAMA

Prezes Mercedesa potwierdza: produkcja samochodów bywa gorsza niż ich użytkowanie

To miło, że prezes Mercedes-Benz potwierdził to, co głoszę od dawna. Używać zamiast kupować nowe, to jedyne co można zrobić dla ekologii.

mercedes-benz emisja co2
REKLAMA

„Kupię nowy samochód, żeby być bardziej ekologicznym” to największa bzdura, jaką słyszałem w kwestii motoryzacji. Za każdym razem, kiedy organizacje pseudoekologiczne nawołują do tego, by zezłomować stare samochody i przesiąść się na nowe, bardziej przyjazne środowisku, dostaję czkawki. Najwyraźniej prezes Mercedesa ma tak samo, bo dziś podczas konferencji prasowej we Frankfurcie powiedział:

REKLAMA

Na przykład 45 proc. emisji CO2 w cyklu życia pojazdu elektrycznego jest wygenerowanych zanim samochód w ogóle pojawi się na drodze. W pewnych okolicznościach oznacza to, że ślad węglowy samochodu z silnikiem spalinowym może być niższy w początkowym okresie jego eksploatacji.

Szokujące, nie?

Nie. Wiele badań potwierdza, że wyprodukowanie nowego samochodu, nawet emitującego o wiele mniej szkodliwych substancji, jest tak obciążające dla środowiska, że w większości przypadków lepiej byłoby się od tego powstrzymać i dalej jeździć Baleronem. Problem dotyczy w szczególności samochodów elektrycznych, a dokładnie akumulatorów w nich zastosowanych. Badania japońskie i amerykańskie oceniają, że w przypadku aut spalinowych, tylko 12-28% emisji CO2 ma miejsce zanim samochód trafi na drogę. Mercedes oficjalnie mówi o 45 procentach, a i to uważam za dość optymistyczne.

REKLAMA

Oczywiście prezes mówi to w innym celu niż ja

Mercedes planuje zmiany w procesie produkcji akumulatorów, żeby uczynić go bardziej przyjaznym dla środowiska i zmniejszyć ten kłopotliwy wskaźnik z 45% do... jakiejś mniejszej wartości. Ja uważam, że największym zagrożeniem dla środowiska jest podążanie za koszmarnym schematem: kup nowe, używaj i wywal, a niech się inni martwią, co z tym dalej zrobić. Tym sposobem biedne części globu stają się śmietniskiem rzeczy, których nie chcą już bogaci. Prezes Mercedesa mówi to, by tłumaczyć się, dlaczego nie zelektryfikowali jeszcze całej gamy, i że z punktu widzenia emisji CO2 nie jest to do końca uzasadnione. Tymczasem jego wypowiedź pięknie wpisuje się w koncepcję, by po prostu Kupować Mniej Rzeczy. Prezes oczywiście obiecuje, że prace nad ulepszeniem procesu produkcji akumulatorów są priorytetem dla koncernu i że już wkrótce wszystko będzie carbon-emission-neutral. Ale i tak najlepsze, co Mercedes mógłby zrobić dla ekologii – i inne koncerny też – to po prostu produkować mniej samochodów.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-03-11T12:05:53+01:00
Aktualizacja: 2026-03-11T11:08:01+01:00
Aktualizacja: 2026-03-10T18:48:09+01:00
Aktualizacja: 2026-03-10T16:36:57+01:00
Aktualizacja: 2026-03-10T15:39:47+01:00
Aktualizacja: 2026-03-10T15:01:24+01:00
Aktualizacja: 2026-03-10T12:16:51+01:00
Aktualizacja: 2026-03-10T10:30:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-10T07:54:24+01:00
Aktualizacja: 2026-03-09T19:59:59+01:00
Aktualizacja: 2026-03-09T18:34:39+01:00
Aktualizacja: 2026-03-09T17:27:44+01:00
Aktualizacja: 2026-03-09T16:08:11+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA