Nowy SUV Mazdy nadchodzi. Ciemność widzę
Weźcie gąbkę, wiadro wody i mocne kosmetyki, może uda wam się zmyć tę czarną farbę z nowej Mazdy CX-3. Producent opublikował pierwsze zdjęcie drugiej generacji małego SUV-a.

Założę się, że gdzieś w salonie, na najwyższej zakurzonej półce, macie pamiątkowe zdjęcie uroczej Mazdy CX-3, którą wycofano z Europy w grudniu 2021 roku. SUV segmentu B był wtedy siedmioletnią konstrukcją, której trudno było spełnić nasze normy emisji spalin, ale na świecie wciąż miał się nieźle – światową produkcję zakończono dopiero w lutym tego roku.
Obecnie całą uwagę skrada jednak druga generacja, którą można zobaczyć na grafice zapowiadającej.





Oto nowa Mazda CX-3
W maju tego roku Mazda oficjalnie potwierdziła, że stworzy drugą generację modelu CX-3, która zostanie zaprezentowana w 2027 roku i będzie produkowana w fabryce Auto Alliance Thailand. Już ta wiadomość rozpaliła serca fanów niedużego SUV-iątka, ale marka z Kraju Kwitnącej Wiśni postanowiła dołożyć do pieca i pokazała auto na pierwszej grafice zapowiadającej.
Zdjęcie Mazdy CX-3 drugiej generacji pojawiło się bowiem w najnowszej prezentacji producenta poświęconej wynikom finansowym. Między morzem liczb, tabelek, danych i procentów można odnaleźć slajd przedstawiający właśnie nadchodzące nowe CX-3.
SUV nie jest zasłonięty płachtą ani niczym, co przeszkadzałoby w dostrzeżeniu jego sylwetki, ale nie oznacza to, że wszystko widać jak na dłoni. To dlatego, że Mazda sprytnie wyczerniła całe nadwozie, przez co CX-3 wygląda jak po kąpieli w basenie smoły.
Swoją drogą, nie wiadomo, czy to aby na pewno CX-3, bo równie dobrze może być to jego symboliczny wizerunek, ale pamiętajcie, że sam fakt jego opracowania jest tutaj najistotniejszy.

To największa zagadka
Producent teoretycznie nie zdradził żadnych technicznych aspektów nowej Mazdy CX-3, choć niektóre media sugerują, że SUV może wykorzystać zmodyfikowaną wersję platformy Skyactiv-B, przystosowaną do pracy z nowszymi układami hybrydowymi.
Dość dużą podpowiedź można znaleźć jednak na grafice opublikowanej przez Mazdę już w 2025 roku. Przedstawia ona mapkę transformacji w kierunku elektryfikacji. W fazie drugiej (lata 2025-2027) poświęconej układowi MHEV widać bowiem pewien model z dopiskiem „Kompaktowy SUV produkowany w Tajlandii”, co idealnie pasuje do nadchodzącego CX-3.
Jeśli producentowi faktycznie chodzi tu o nowe CX-3, samochód mógłby otrzymać 2,5-litrowy wolnossący silnik benzynowy e-SKYACTIV G z układem miękkiej hybrydy, oferujący łącznie 141 KM. Byłaby to ta sama jednostka, co w modelu CX-5.
Teoretycznie brzmi to jak duży motor, który niekoniecznie pasuje do małego SUV-a, ale w praktyce to czterocylindrowy silnik o dość kompaktowych wymiarach.
Tu przechodzimy do najciekawszego fragmentu. Wiele źródeł sugerowało, że nowa Mazda CX-3 może otrzymać układ HEV, czyli technologię SKYACTIV-Z, która w 2027 roku poszerzy gamę większego CX-5. Patrząc jednak na powyższą rozpiskę, można mieć wątpliwości, czy rzeczywiście tak się stanie.
El NUEVO Mazda CX-3 estará de vuelta en 2027 y la marca YA no lo esconde 🔥😏➡️ https://t.co/oRVEQWYdwk pic.twitter.com/hpCyf3c8J8
— CocheSpias (@CocheSpias) August 8, 2026
Za marzenia nie karzą
Pierwsze wizualizacje pokazują, że stylistycznie Mazda CX-3 będzie zbliżona do reszty modeli producenta, co będzie łatwo rozpoznawalne przez charakterystyczny przód. Nie zdziwię się, jeśli marka postara się upodobnić auto do nieco większego CX-5, ale dużo więcej stanie się jasne bliżej rynkowej premiery.
Chciałbym otwarcie napisać, że nowa Mazda CX-3 trafi również do Europy i gdyby pod jej maskę trafiły jednostki z CX-5 oferowanego zresztą w Polsce, technicznie byłoby to możliwe.
Na ten moment zbyt wiele pozostaje jednak kwestią domysłów, dlatego nie pozostaje nic innego jak trzymać kciuki i nawet jeśli na horyzoncie pojawi się Stary Kontynent, raczej nie stanie się to w pierwszej kolejności.
Dowiedz się więcej o marce Mazda:
Ukończył studia na kierunku Dziennikarstwo i komunikacja społeczna. Na co dzień specjalizuje się w marketingu medycznym jako SEO writer i redaktor tekstu, ale to motoryzacja zajmuje specjalne miejsce w jego sercu już od najmłodszych lat. W wolnych chwilach rozwija pasję do fotografii, wykonując sesje zdjęciowe samochodów sportowych. W swoim portfolio ma dziesiątki współczesnych modeli Ferrari, Lamborghini i Porsche. Kocha lotnictwo, dlatego weekendami potrafi godzinami szybować po cyfrowym niebie.