REKLAMA

Polacy kochają określone marki. A nieokreślonych nie

Polacy kochają marki samochodowe inaczej niż pozostali Europejczycy. Lexus ma z nami dobrze, czego nie można powiedzieć o Jaguarze.

Polacy kochają określone marki. A nieokreślonych nie
REKLAMA

Matematyczne umysły będą zachwycone, bo do sieci trafiły interesujące dane dotyczące tego, dla których marek Polska liczy się najbardziej. Marki z podium mocno was zaskoczą, ale to, czego dokonała Lancia i Jaguar, to zupełnie inny poziom.

REKLAMA

Dla tych marek Polska ma największe znaczenie

IBRM Samar opublikował dane dotyczące roli Polski w europejskim rynku motoryzacyjnym z okresu od stycznia do sierpnia tego roku. W tym czasie na Starym Kontynencie zarejestrowano łącznie 9 192 528 samochodów, z czego 414 163 w Polsce.

W tym okresie w Europie zarejestrowano najwięcej samochodów marki Volkswagen (929 701 egzemplarzy), z czego 31 536 sztuk w Polsce. Udział niemieckiego producenta w Europie wyniósł 10,1 proc., a jeśli chodzi o polski rynek, było to 7,6 proc. Oznacza to, że około dziesięć na sto aut rejestrowanych wtedy w Europie było Volkswagenami. W Polsce było to praktycznie osiem Volkswagenów na sto aut.

W tych konkretnych danych IBRM Samar najbardziej interesujące jest jednak to, jaka część wszystkich europejskich rejestracji danej marki przypada na Polskę, a więc dla jakich marek mamy największe znaczenie. W przypadku Volkswagena udział Polski w Europie wynosi 3,4 proc., a więc jest niższy niż europejska średnia (4,5 proc.).

REKLAMA

Pod tym względem to właśnie Lexus jest marką, która może pochwalić się najlepszym wynikiem. To dlatego, że spośród 46 289 Lexusów zarejestrowanych w Europie od stycznia do sierpnia 2026 roku aż 9011 trafiło do Polski. To oznacza, że udział Polski w Europie to aż 19,5 proc., a więc jesteśmy ważnym rynkiem dla tej marki, bo odpowiadamy za niemal jedną piątą jej europejskich rejestracji.

Dalej jest jeszcze ciekawiej

Na drugim miejscu uplasowało się Chery Group z udziałem Polski w Europie na poziomie 11,6 proc. Toyota znalazła się dopiero na trzeciej pozycji z wynikiem 10,1 proc., choć jest marką, którą od stycznia do sierpnia tego roku w Polsce rejestrowano najczęściej (57 730 aut).

Dalej znalazły się Honda (8 proc.), Skoda (7,3 proc.), Mazda (6,1 proc.), Kia (5,6 proc.), Hyundai (5,6 proc.) oraz SAIC Motor (5,3 proc.). Udział Polski w Europie dla reszty chińskich marek to natomiast 4,9 proc. dla Geely Group, 3,4 proc. dla BYD oraz 2,2 proc. dla Leapmotora.

REKLAMA

Te wyniki dobrze pokazują, co potrafi zrobić efekt skali, bo raczej nie wydaje się, że Honda radzi sobie w Polsce lepiej od Skody czy BYD, jednak udział Polski w Europie jest dla japońskiego producenta o tyle duży (49 779 rejestracji w Europie i 3965 rejestracji w Polsce), że bez problemu je pokonuje. Tymczasem mowa przecież o marce, która pod względem liczby zarejestrowanych aut w okresie styczeń-sierpień w Europie zajęła dopiero 31. miejsce.

Lancia i Jaguar z okrągłym zerem

Ale jest coś, co wzruszy was dużo bardziej niż walki gigantów. Na samym dole zestawienia znalazła się włoska Lancia i brytyjski Jaguar. Wyobraźcie sobie, że od stycznia do sierpnia w Europie zarejestrowano zaledwie 8148 egzemplarzy Lancii, z czego okrągłe zero w Polsce. Taki wynik naturalnie bawi, ale z drugiej strony trzeba pamiętać, że marka ta nie jest oficjalnie obecna kraju nad Wisłą. Swoją drogą ciekawe, ilu z was właśnie przypomniało sobie o jej istnieniu.

Jaguar szokuje jeszcze bardziej, bo w tym samym okresie zarejestrował 10 samochodów w całej Europie. Oczywiście jest to spowodowane rebrandingiem i przejściem w kierunku całkowicie elektrycznych modeli w stylu Type 01, a co za tym idzie, usunięciem wcześniej oferowanych samochodów z oferty.

Wiadomo, że do całego tego zestawienia trzeba podchodzić na chłodno, bo nie wynika z niego, że Lexus jest częściej wybierany przez Polaków niż Volkswagen czy Toyota. Chodzi po prostu o pokazanie, jak istotna może być Polska z perspektywy różnych producentów, którzy mają tu proporcjonalnie mniej lub więcej klientów w porównaniu z resztą Europy.

REKLAMA

Więcej o rynku samochodów w Polsce przeczytasz tutaj:

REKLAMA
Damian Lewandowski
Redaktor

Ukończył studia na kierunku Dziennikarstwo i komunikacja społeczna. Na co dzień specjalizuje się w marketingu medycznym jako SEO writer i redaktor tekstu, ale to motoryzacja zajmuje specjalne miejsce w jego sercu już od najmłodszych lat. W wolnych chwilach rozwija pasję do fotografii, wykonując sesje zdjęciowe samochodów sportowych. W swoim portfolio ma dziesiątki współczesnych modeli Ferrari, Lamborghini i Porsche. Kocha lotnictwo, dlatego weekendami potrafi godzinami szybować po cyfrowym niebie.

REKLAMA
REKLAMA