Wygląda jak nowy Jeep Wrangler. Przetrzesz oczy ze zdumienia
To co widzicie, to wcale nie jest Jeep Wrangler. Podobieństwo jest uderzające, ale to zupełnie inny samochód, który w dodatku kosztuje ułamek ceny amerykańskiego pierwowzoru.

Mahindra to indyjska marka słynąca przede wszystkim z produkcji samochodów terenowych. Krótko po II wojnie światowej legalnie nabyła prawa do produkcji własnej kultowego Jeepa Willysa i przez lata nieustannie go udoskonalała, wprowadzając nowocześniejszą stylistykę, nowe układy napędowe i rozwiązania.
I tak na drodze ewolucji doszła do całkowicie nowego modelu, którym jest już w pełni ucywilizowany Thar OG.
Nowy, ale jak stary
Mahindra Thar OG będzie sprzedawana obok zmodernizowanego modelu Thar Roxx na rodzimym rynku tego producenta - w Indiach. W aucie zastosowano nową ramę MGLYDE, ale zachowano niezależne przednie zawieszenie i sztywną oś tylną z drążkami Wattsa i sprężynami śrubowymi oraz blokadą tylnego mechanizmu różnicowego.







Gama jednostek napędowych w tym aucie obejmuje trzy silniki. Podstawowym jest turbodiesel 1.5 o mocy 118 KM i momencie obrotowym 300 Nm. Dalej jest wysokoprężny motor 2.2 o chwytliwej nazwie mHAWK, który rozwija 152 KM i 330 Nm, a najmocniejszy w ofercie jest benzyniak 2.0 określany jako mSTALLION i generujący 162 KM oraz 330 Nm.
Najsłabszy silnik występuje tylko w konfiguracji z manualem i tylnym napędem. Dwa mocniejsze warianty natomiast można mieć ze skrzynią ręczną lub automatem oraz napędem na tył lub wszystkie koła.

OG, czyli indyjski gangster za ułamek ceny
Mahindra Thar OG zachowuje tę samą estetykę, która przez dziesięciolecia definiowała samochody tej marki. Wcześniejsze modele Mahindry były licencyjną kopią oryginalnego Willysa bądź jego rozwinięciem, ale nowsze auta, jak Thar, już nieco perfidnie kopiują obecnego Jeepa Wranglera.
A żeby było śmieszniej, to (choć nie wiem, czy to zamierzone, czy nie) OG w slangu oznacza „Original Gangster”, a obecnie odnosi się także do kogoś lub czegoś, co jest oryginalne i autentyczne lub pierwsze w swoim rodzaju.
Ale jeżeli Thar jedynie udaje Wranglera, to i w tym szaleństwie jest metoda, bo można sobie takiego kupić za dużo mniejszą kwotę niż pierwowzór. Na rodzimym rynku Mahindry, gdzie Wrangler i Thar mają okazję konkurować ze sobą bezpośrednio, to właśnie indyjskie auto ma ogromną przewagę cenową.
W Indiach cena Jeepa Wranglera Unlimited wynosi 66,2 lakh rupii, czyli ok. 267 tysięcy zł. Tymczasem ceny Mahindry Thar zaczynają się od 10,32 lakh rupii w wersji podstawowej i sięgają 19 lakh rupii w najdroższej, co po przeliczeniu daje nam przedział 41,6 - 76,7 tysięcy zł. Oznacza, że Thar OG kosztuje dosłownie ułamek ceny Jeepa.
I można by powiedzieć, że "po co przepłacać?". W Indiach na pewno powie to wiele osób, gdyż Mahindry cieszą się w swojej ojczyźnie popularnością od lat. Na razie ta firma u nas nie sprzedaje swoich samochodów, ale za parę lat - kto wie.
Ja jestem wręcz przekonany, że w kolejce za Chinami stoją właśnie Indie.
Więcej o autach z Indii przeczytasz tutaj:
Od 2024 r. redaktor portalu Autoblog. Zajmuje się tematyką motoryzacji rosyjskiej, chińskiej, a także samochodami klasycznymi i nietypowymi. Po pracy, na imprezach porywa towarzystwo ciekawostkami o fabrycznych oznaczeniach radzieckich samochodów. Miłośnik włoskiej motoryzacji, hawajskich koszul i wszystkiego, co smakuje miętą.