Land Rover spuchł. Mały Defender w wersji dla niezdecydowanych
Debiut małego Defendera coraz bliżej, ale Land Rover postanowił zmienić plany i dać klientom to, czego chcieli. Szykujcie szampana, bo nadchodzący model nie będzie tylko elektryczny, ale i spalinowy.

Mały Defender nie zdążył nawet zadebiutować, a cały czas wzbudza ogromne kontrowersje, głównie przez swój elektryczny napęd. Teraz okazuje się jednak, że Land Rover chce dać klientom wybór i poszerzyć ofertę o wersje hybrydowe. Mam wrażenie, że gdzieś już słyszałem coś podobnego.
Land Rover da nuevos datos del BABY DEFENDER que NO será sólo eléctrico 👏🏼👀😏➡️ https://t.co/RApvGRN3cF pic.twitter.com/J1F0slEHx6
— CocheSpias (@CocheSpias) June 18, 2026
Mały Land Rover Defender z napędem hybrydowym
Jeśli myślicie, że Land Rover jako jedyny wpadł na pomysł stworzenia małej elektrycznej wersji swojej spalinowej terenówki, jesteście w błędzie. Na takie same kroki zdecydował się bowiem Mercedes, który pracuje nad mniejszą gelendą na prąd.
Krótko po tym, jak na ulicach zaczęły pojawiać się prototypy małej Klasy G, internet obiegła informacja, że z uwagi na lęk przed słabą sprzedażą, prócz wersji elektrycznej, będzie ona dostępna jako hybryda. Tego, czy to prawda, dowiemy się dopiero podczas premiery, ale niespodziewanie do zabawy w bycie niezdecydowanym dołączył baby Defender. W jego przypadku takiego rozwoju wydarzeń możemy być niemal pewni.
Koncern JLR podzielił się swoją strategią dotyczącą samochodów, które trafią na rynek w nadchodzących latach. Można dowiedzieć się z niej, że modele bazujące na platformie EMA będą dostępne… również jako hybrydy. To istotna wiadomość, bo do tej pory producent mówił o niej wyłącznie jako bazie dla pojazdów elektrycznych.
Pierwszym samochodem opartym na platformie EMA będzie Range Rover, drugim zaś nowy przedstawiciel rodziny Defender. Niemal pewne jest, że za tym stwierdzeniem kryje się właśnie mały Defender, którego prototypy są regularnie przyłapywane podczas drogowych testów. Prowadzi nas to do ważnego wniosku, o którym mówi nawet jedno zdanie w sekcji poświęconej Defenderowi. Pozwoliłem sobie przetłumaczyć:
Potwierdzono, że nowy model z rodziny Defender będzie drugim pojazdem opartym na platformie EMA, która w przyszłości będzie oferować zarówno napęd hybrydowy, jak i elektryczny.
🔥 Baby Defender 2027 : tout ce qu’on sait !
— Yoann en VE (@Yoann_en_VE) June 18, 2026
Land Rover Defender Sport sur plateforme EMA (JLR / Tata) :
• Électrique (70-90 kWh, ~300-500 km) + version hybride rechargeable confirmée
• ~4,6 m de long, double moteur AWD, 200-300 ch estimés
• Design boxy magnifique que j’adore… pic.twitter.com/KUntCpnySc
Klienci już zacierają ręce
Wszystko wskazuje więc na to, że baby Defender – podobnie jak Range Rover, który jako pierwszy zadebiutuje na platformie EMA – w przyszłości da klientom oba rodzaje napędu, co powinno spotkać się z bardzo pozytywnym przyjęciem, zwłaszcza że już teraz oczekiwania wobec tego modelu są bardzo wysokie.
Specyfikacja techniczna na tym etapie to wciąż domysły, ale biorąc pod uwagę, że według wcześniejszych informacji platforma EMA ma oferować architekturę 800 V, nie będzie to pierwszy lepszy gracz na rynku. Samochód ma być nieco krótszy od Land Rovera Defendera 90 mierzącego 4583 mm z kołem zapasowym, co i tak powinno pozwolić na użycie całkiem dużego akumulatora, dzięki czemu auto nie będzie nadawać się wyłącznie do jazdy wokół komina. Kanciasta stylistyka i duża masa to jednak spore przeszkody, dlatego realnie można spodziewać się zasięgu przekraczającego 550 km. W wersji hybrydowej byłoby oczywiście jeszcze lepiej.
W zależności od wersji mały Defender mógłby mieć 300–500 KM, by nie kanibalizować się z większym i mocniejszym Defenderem, ale zapewne już w standardzie zapewni napęd na cztery koła. Szef marki, Mark Cameron, sam wielokrotnie zaznaczał, że SUV nie będzie jedynie wydmuszką i zaoferuje DNA swojego pierwowzoru, czyli dobre kąty natarcia, terenowe tryby jazdy i trwałą konstrukcję.
Miejmy nadzieję, że Land Rover dotrzyma słowa i da klientom hybrydowego baby Defendera, nawet jeśli trzeba będzie na niego trochę dłużej poczekać. Oczekuje się, że jako elektryk model ten zadebiutuje na początku 2027 roku, więc przed nami już tylko sprawdzian cierpliwości.
Więcej o marce Land Rover przeczytasz tutaj:
Ukończył studia na kierunku Dziennikarstwo i komunikacja społeczna. Na co dzień specjalizuje się w marketingu medycznym jako SEO writer i redaktor tekstu, ale to motoryzacja zajmuje specjalne miejsce w jego sercu już od najmłodszych lat. W wolnych chwilach rozwija pasję do fotografii, wykonując sesje zdjęciowe samochodów sportowych. W swoim portfolio ma dziesiątki współczesnych modeli Ferrari, Lamborghini i Porsche. Kocha lotnictwo, dlatego weekendami potrafi godzinami szybować po cyfrowym niebie.