Nowy Hyundai Tucson za 109 400 zł. Zapomnisz o Chinach
Niedługo do polskich salonów trafi Hyundai Tucson nowej generacji, który postawił na kanciaste kształty. Jeśli jego stylistyka do was nie przemawia, znalazłem lekarstwo za jedyne 109 400 zł.

Tucson to prawdziwy hit koreańskiej marki. W Polsce od dziesięciu lat każdego roku jest najczęściej kupowanym modelem Hyundaia. Niedługo jego sukces spróbuje kontynuować najnowsza, piąta generacja, ale jej kanciasta stylistyka nie musi przecież wszystkim się podobać. Jeśli zaliczacie się do tego grona, co powiecie na wciąż aktualne wcielenie SUV-a za śmieszne 109 400 zł?

Świeżutki Hyundai Tucson za 109 400 zł może być wasz
Niedługo koniec roku. Dealerzy dwoją się i troją, by słupki sprzedaży były tak wysoko, jak tylko się da, jak widać, nawet w przypadku takich rynkowych hitów jak Hyundai Tucson. W połowie sierpnia producent zaprezentował kolejną, piątą generację SUV-a segmentu C, która na początku przyszłego roku trafi również do polskich salonów.
To oznacza, że czwartej generacji Tucsona zostało niewiele czasu w salonach, nim na dobre wyprze ją następca, który większości fanów pewnie się podoba, jednak co mają zrobić ci, do których nie przemawia kwadratowo-skośna stylistyka nowego Tucsona i koniecznie chcą auto marki Hyundai?
Niezłym rozwiązaniem może okazać się wciąż świeżutki egzemplarz aktualnego Tucsona, zwłaszcza że teraz możecie dostać go z całkiem przyzwoitym rabatem. Myślałem, że egzemplarz przeceniony o 37 900 zł, o którym pisaliśmy w lipcu będzie rekordzistą, ale właśnie trafiłem na ofertę, dzięki której w waszej kieszeni zostanie aż 38 800 zł.
Chodzi konkretnie o ofertę dealera Hyundaia z Kalisza, który wystawił nowiutkiego Tucsona czwartej generacji z 2026 roku za 109 400 zł zamiast katalogowych 148 200 zł, więc oszczędność jest naprawdę spora.
Jeden z użytkowników portalu Pepper skontaktował się z dealerem, który wspomniał, że kwota wynosząca 109 400 zł dotyczy też płatności gotówką dla osoby fizycznej, więc nic tylko biec do salonu, a nie zapominajcie, że dochodzi do tego naprawdę długa lista wyposażenia.

Nie uwierzycie, że to wersja Modern Plus
Za te pieniądze Tucson ma już 17-calowe felgi, dwustrefową klimatyzację, podgrzewaną skórzaną kierownicę, przednie i tylne czujniki parkowania, reflektory LED, 12,3-calowe multimedia, komputer pokładowy z 4-calowym wyświetlaczem, tempomat, mocowania ISOFIX z tyłu, a to jeszcze nie wszystko.
Do tego dochodzi kamera monitorująca kierowcę, tylna kanapa w proporcjach 40:20:40, podgrzewane przednie fotele, schowek pod podłogą bagażnika, elektryczne szyby, Apple CarPlay i Android Auto, bezkluczykowy dostęp, asystent utrzymywania pasa ruchu, informowanie o odjechaniu poprzedzającego pojazdu, inteligentny asystent ostrzegania o ograniczeniach prędkości, asystent unikania kolizji czołowych czy kamera cofania.
Lista opcji jest naprawdę spora, a wyobraźcie sobie, że przez cały czas mówimy o podstawowym wyposażeniu Modern Plus. Za 109 400 zł możecie więc wyjechać z salonu świeżutkim autem z listą gadżetów, której nie powstydziłby się żaden nowoczesny samochód, a pamiętajcie, że do tego dochodzą jeszcze kwestie praktyczne, bo Tucson mierzący 4525 mm długości ma też 620-litrowy bagażnik z możliwością rozszerzenia do 1799 litrów.

A może jakieś wady?
Jego 150-konne benzynowe 1.6 T-GDI współpracuje z sześciobiegową skrzynią manualną, co nie ucieszy tych, którzy codzienne muszą przebijać się przez korki, ale dla innych będzie to konieczny element, który pomoże im poczuć jedność z samochodem.
Wiadomo, że manual byłby prostszy do zaakceptowania, gdyby oferta dotyczyła lekkiego szybkiego coupe, a nie wygodnego rodzinnego SUV-a, ale nie można mieć wszystkiego. Poza tym, myślę, że za kwotę wynoszącą 109 400 zł i tak znajdzie się kilku chętnych, ale na szczęście obejdzie bez przepychanek w wejściu do salonu, bo dostępnych ma być kilka egzemplarzy w takiej właśnie konfiguracji, więc powinno starczyć dla wszystkich.
Więcej o marce Hyundai przeczytasz tutaj:
Ukończył studia na kierunku Dziennikarstwo i komunikacja społeczna. Na co dzień specjalizuje się w marketingu medycznym jako SEO writer i redaktor tekstu, ale to motoryzacja zajmuje specjalne miejsce w jego sercu już od najmłodszych lat. W wolnych chwilach rozwija pasję do fotografii, wykonując sesje zdjęciowe samochodów sportowych. W swoim portfolio ma dziesiątki współczesnych modeli Ferrari, Lamborghini i Porsche. Kocha lotnictwo, dlatego weekendami potrafi godzinami szybować po cyfrowym niebie.