REKLAMA

Nowy Hyundai Kona przyłapany. Oto wszystko, co wiemy

Hyundai Kona jest z nami od 3 lat, co sugeruje nadchodzące wprowadzenie modelu kolejnej generacji. Kolejny model został przyłapany podczas testów w niemieckich Alpach.

Nowy Hyundai Kona przyłapany. Oto wszystko, co wiemy
REKLAMA

Hyundai Kona szuje się do debiutu nowej generacji, która ma przejść znaczącą ewolucję stylistyczną. O nadchodzących zmianach wiele mówi nam film szpiegowski, pokazujący prototyp koreańskiego SUV-a, uchwyconego podczas testów w Alpach.

REKLAMA

Ewolucja, nie rewolucja

W modelu złpananym w kamuflażu widzimy może niewiele, ale na pewno da się coś opowiedzieć. Przód zdaje się odchodzić od zaokrąglonych kształtów obecnej generacji na rzecz bardziej kanciastych i pionowych linii, czyli podobnie, jak w nowym Tucsonie.

Jest jeszcze za wcześnie, aby stwierdzić, czy zachowa on również poziomy pas świetlny, ale niektóre szczegóły sugerują obecność elementu łączącego światła do jazdy dziennej, podczas gdy główne reflektory będą umieszczone niżej.

REKLAMA

Lekko pochylona tylna szyba zostanie zachowana, nadając nowemu Hyundaiowi Kona dynamiczny wygląd, bez przekształcania go w SUV-a coupé. Widoczna z tyłu pod kamuflażem krzywizna sugeruje stylistyczną ciągłość z obecnym modelem Kona, z sygnaturą świetlną obejmującą całą szerokość nadwozia i łączącą tylne światła.

REKLAMA

Jak widzieliśmy w przypadku nowego Tucsona i Bayona, nie powinniśmy oczekiwać zbyt dużego podobieństwa do obecnej generacji. Język designu Hyundaia przechodzi obecnie ewolucję, a poszczególne modele będą miały pewne wspólne detale stylistyczne - nie mówimy jednak o rewolucji.

Hyundai Bayon 2027
Hyundai Bayon

A co wiemy oprócz tego?

Nie ma jeszcze zdjęć wnętrza Hyundaia Kona 2027 i trudno powiedzieć, czy zachowa on bardziej klasyczną architekturę, z dwoma ekranami zintegrowanymi na tym samym panelu, czy też wnętrze zostanie wyraźniej odświeżone, inspirowane deską rozdzielczą Tucsona, ze smukłym, cyfrowym zestawem wskaźników i dużym centralnym ekranem do zarządzania multimediami - ta druga opcja wydaje się znacznie bardziej prawdopodobna.

REKLAMA
Hyundai Tucson

Nie znamy także układów napędowych kolejnej Kony. Obecnie, w polskiej ofercie znajdziemy silniki benzynowe z turbodoładowaniem o pojemności 1,0, lub 1,6 l, hybrydę, oraz wersję elektryczną. W kolejnej generacji Hybryda miałaby sens, zwłaszcza że Hyundai zapowiada rozszerzenie oferty do ponad 18 modeli hybrydowych do 2030 r. Podobnie jak wersja elektryczna, która wydaje się dość oczywistą opcją. Brakuje także najmniejszego SUV-a z napędem hybrydowym typu plug-in - kto wie, czy Kona nie otrzyma pełnego pakietu.

Nowa Kona prawdopodobnie będzie bardziej wytrzymała na zewnątrz i nowocześniejsza w środku, ale nadal będzie to wygodny w użytkowaniu, miejski crossover, którego poznaliśmy w dotychczasowych, dwóch generacjach. Wciąż jednak musimy czekać na ostateczną prezentację nowego modelu - tylko pospieszcie się tam w Ulsan, bo polscy klienci czekają.

REKLAMA

Więcej o Hyundaiach przeczytasz tutaj:

REKLAMA

Na zdjęciu głównym, obecna generacja.

Marek Stawski
Redaktor

Od 2024 r. redaktor portalu Autoblog. Zajmuje się tematyką motoryzacji rosyjskiej, chińskiej, a także samochodami klasycznymi i nietypowymi. Po pracy, na imprezach porywa towarzystwo ciekawostkami o fabrycznych oznaczeniach radzieckich samochodów. Miłośnik włoskiej motoryzacji, hawajskich koszul i wszystkiego, co smakuje miętą.

Tagi:
REKLAMA
REKLAMA