REKLAMA

Koreański SUV za 109 900 zł. Śmieje się Chińczykom w twarz

Przestańcie marzyć o jeszcze tańszym Hyundaiu Tucsonie tylko po prostu biegnijcie do salonu. Egzemplarz za 109 900 zł czeka na pierwszego właściciela.

Koreański SUV za 109 900 zł. Śmieje się Chińczykom w twarz

Kierowcy dzielą się na dwie grupy. Pierwsza z nich marzy o postawieniu we własnym garażu Ferrari, dużego SUV-a albo luksusowej limuzyny, a druga nie chce niczego więcej, tylko po prostu nowego Hyundaia Tucsona za przyzwoite pieniądze.

I tak się składa, że właśnie możecie go mieć prawie dwa razy taniej niż w promocyjnym cenniku producenta. Bierzcie, póki ciepłe.

Źródło: Otomoto.pl, autor: Hyundai Auto Club

Nowy Hyundai Tucson przeceniony o 37 900 zł

Na popularnym portalu z ogłoszeniami samochodów na sprzedaż pojawił się tani egzemplarz Hyundaia Tucsona z 2026 roku. SUV segmentu C w ładnym szarym lakierze i z 17-calową felgą prezentuje się nowocześnie, a jednocześnie na ulicy zachowacie upragnioną przez wielu anonimowość, bo w takiej specyfikacji daleko mu od jaskrawości.

Pod maską pracuje upragnione przez wielu benzynowe 1.6 T-GDI generujące 150 KM i 250 Nm, co wystarczy na rozpędzenie auta o masie własnej wynoszącej 1467 kg w 9,5 sekundy do 100 km/h, więc pod tym względem jest jeszcze znośnie.

Musicie jednak wiedzieć, że jest to wersja z sześciobiegową manualną skrzynią, którą jedni uznają za relikt, a inni za prostotę i pozostałość z klasycznej, bardziej analogowej w odczuciach motoryzacji.

Dealer marki z Jelonka pod Poznaniem za taki właśnie egzemplarz życzy sobie 109 900 zł zamiast katalogowych 147 800 zł, co oznacza oszczędność o 37 900 zł. To nawet taniej niż cena promocyjna w najnowszym cenniku marki wynosząca 123 900 zł, więc nie zdziwię się, jeśli wielu z was uzna tego Tucsona za atrakcyjną okazję.

Źródło: Otomoto.pl, autor: Hyundai Auto Club

Lećcie do salonu

Zapewne chcecie jeszcze wiedzieć, co takiego znajduje się na liście wyposażenia, w tym konkretnym przypadku, podstawowego o nazwie Modern Plus. Dostaniecie kamerę monitorującą kierowcę, mocowania ISOFIX z tyłu, reflektory LED, trzecie światło stop LED, podgrzewane lusterka elektrycznie składane i regulowane, kanapę w proporcjach 40/20/40, podgrzewane przednie fotele czy elektryczne szyby.

Znajdzie się jeszcze podgrzewana kierownica, roleta bagażnika, dwustrefowa automatyczna klimatyzacja, komputer pokładowy z 4-calowym wyświetlaczem, 12,3-calowe multimedia z Apple CarPlay i Android Auto, bezkluczykowy dostęp, czujnik deszczu, tempomat, wybór trybów jazdy, kamera cofania z liniami pomocniczymi i kilku podstawowych asystentów.

Czyli niby niedużo, zwłaszcza patrząc na to, co obecnie oferują samochody, ale jednak w codziennym użytkowaniu większość z was powie, że to w sam raz. A biorąc pod uwagę, że to wszystko można mieć za 109 900 zł w aucie mierzącym 4525 mm długości, czyli większym niż mniejsza Kona (4350 mm) startująca katalogowo od 118 700 zł, aż chce się pobiec do salonu.

Dowiedz się więcej o marce Hyundai:

Damian Lewandowski
Redaktor

Ukończył studia na kierunku Dziennikarstwo i komunikacja społeczna. Na co dzień specjalizuje się w marketingu medycznym jako SEO writer i redaktor tekstu, ale to motoryzacja zajmuje specjalne miejsce w jego sercu już od najmłodszych lat. W wolnych chwilach rozwija pasję do fotografii, wykonując sesje zdjęciowe samochodów sportowych. W swoim portfolio ma dziesiątki współczesnych modeli Ferrari, Lamborghini i Porsche. Kocha lotnictwo, dlatego weekendami potrafi godzinami szybować po cyfrowym niebie.