Atakują chińskie samochody. Płać albo pożegnaj się z klimą
Rosyjscy właściciele chińskich samochodów Li Auto napotkali ostatnio problemy z użytkowaniem swoich pojazdów. Hakerzy mają się włamywać na konta do obsługi multimediów, blokując działanie elementów wyposażenia i żądając okupu za ich odblokowanie.

Kiedy samochody zaczynają przypominać mikroprocesory na kołach, coraz bardziej grozi im nowy rodzaj niebezpieczeństwa. Zamiast tradycyjnych złodziei z łamakami i wytrychami, właściciele samochodów powinni się bać hakerów. Przekonali się o tym właściciele chińskich samochodów Li Auto.
Zapłać, albo nie będzie klimy
Rosyjscy właściciele samochodów Li Auto zetknęli się z nowym oszustwem cybernetycznym. Sinomasz, oficjalny dystrybutor marki w Rosji, poinformował portal Gazeta.ru, że odnotowano dziesiątki przypadków nieautoryzowanego dostępu do kont głównych pojazdów. Atakujący nie kradną samochodów, ale blokują ich funkcje cyfrowe, żądając zapłaty za przywrócenie dostępu.

Według przedstawiciela Sinomasz, ofiary ataku nadal mogą prowadzić swoje samochody - nie ma zagrożenia dla ich bezpieczeństwa. Oszuści mogą jednak zdalnie wyłączyć system multimedialny, klimatyzację i inne funkcje za pośrednictwem konta głównego. Hakerzy żądają okupu w wysokości 30-45 tys. rubli (ok. 1500-2200 zł) za przywrócenie pełnego dostępu do tych funkcji. Cóż, chyba pieniądze nie są tu najważniejsze.
A jak zhakowano samochody?
Luka wykorzystywana przez hakerów wynika ze sposobu, w jaki urządzenia samochodów są podłączone do sieci. Wielu Rosjan zarejestrowało konta obsługujące usługi multimedialne poprzez wirtualne numery telefonów za pośrednictwem usługi zewnętrznej, która nie obsługuje uwierzytelniania dwuetapowego. W połączeniu z prostymi hasłami ustawionymi do kont, czyniło to z nich łatwy cel.
Sinomasz zapewnił, że wszystkie prośby klientów, których dotyczył problem, zostały zarejestrowane i że dostęp zostanie przywrócony. Aby zapobiec podobnym incydentom w najbliższej przyszłości, wszyscy rosyjscy właściciele Li, w tym egzemplarzy ściągniętych do kraju drogą importu równoległego, zostaną przeniesieni do nowej aplikacji z kontem głównym. Rejestracja będzie wymagała podania jedynie adresu e-mail.
To samochody, które przybywają też na zachód
Marka Li Auto to jeden z najnowszych chińskich producentów w Europie. Oficjalny debiut na Starym Kontynencie nastąpił na niedawnych targach w Paryżu, a pierwszy model - Li i6, znany także jako Li 6 - trafi do sprzedaży na początku przyszłego roku. Pierwszymi rynkami mają być Norwegia i Niderlandy, a po nich mają nastąpić kolejne.

To oznacza, że do polskich klientów też może trafić auto tej marki. Ale wtedy radziłbym popracować nad zabezpieczeniem do kont multimedialnych - a hasło "hasło" albo "123456" to nie jest dobry pomysł.
Więcej o chińskich samochodach przeczytasz tutaj:
Od 2024 r. redaktor portalu Autoblog. Zajmuje się tematyką motoryzacji rosyjskiej, chińskiej, a także samochodami klasycznymi i nietypowymi. Po pracy, na imprezach porywa towarzystwo ciekawostkami o fabrycznych oznaczeniach radzieckich samochodów. Miłośnik włoskiej motoryzacji, hawajskich koszul i wszystkiego, co smakuje miętą.