Chery Tiggo 2 dostało 0 gwiazdek bezpieczeństwa. Który mamy rok?
Pamiętam pierwszą inwazję chińskich aut na Europę, ich tragiczną jakość wykonania i praktycznie zerową ochronę w razie wypadku. Myślałem, że te czasy mamy już dawno za sobą, a tymczasem nowe Chery Tiggo 2 udowadnia, że lata lecą, a ochrona kuleje.

Gwiazdki NCAP czasem są mocno krytykowane, że za bardzo punktują asystentów bezpieczeństwa, że zmuszają producentów do projektowania aut, które mają przejść procedury testowe, a nie zapewnić realne bezpieczeństwo. Inni mówią, że przez ich wymogi samochody robią się coraz droższe i droższe, a rozwój stoi w miejscu.
W większości są to brednie pijanego wujka na weselu. Testy NCAP są dobre, bo są powtarzalne, zasady są jasne, scenariusze realne, a do tego coraz większy nacisk kładą na zapobieganie wypadkom, bo to najlepszy sposób na to, żeby nikt nie odniósł obrażeń. Jednak raz na jakiś czas zdarzy się ananas, który nie potrafi przejść zestawu testów.
Tym razem powitajcie Chery Tiggo 2.
Chery Tiggo 2 nie przeszedł testów NCAP. Trumna na kołach
Od razu ustalmy jedno - ten SUV nie jest produkowany na europejski rynek, tylko na tzw. rynki wschodzące, gdzie cena gra główną rolę. Jednym z takich rynków jest tzw. LATAM, czyli Ameryka Łacińska.
To właśnie tam trafia Chery Tiggo 2, który właśnie przeszedł procedurę testów NCAP. Chociaż przeszedł to nadużycie. Spektakularnie je oblał.

Wypadek w tym aucie to wizyta w szpitalu. Manekin na miejscu kierowcy miał ciężkie obrażenia klatki piersiowej i kolan, które w realnym scenariuszu skończyłyby się poważnymi obrażeniami. Pasażer obok miałby trochę lepiej, ale i tak nie zazdrościłbym mu. Dzieci z tyłu zostałyby poddane działaniu dużych sił, co przyczynia się do powstawania obrażeń.
Winna jest tutaj konstrukcja, która nie radzi sobie z przeciążeniami, ale jest gorsza rzecz. Pasy z tyłu nie mają napinaczy i ograniczników. W 2026 roku. A na końcu okazało się, że występuje zagrożenie pożarem, a konstrukcja ma słabą ochronę kabiny pasażerskiej. Piękne.

Nie ma większości asystentów bezpieczeństwa znanych w Europie. Trochę bardziej łaskawy jest dla pieszych.
Jestem przerażony
Dawno temu czytałem, że na rynki Ameryki Łacińskiej samochody są sprzedawane z istotnymi oszczędnościami, jak mniejsza liczba asystentów bezpieczeństwa i poduszek. Jednak jestem w szoku, że chiński producent wypuścił tak słaby produkt. Zwłaszcza w sytuacji, gdy te wyniki zobaczy cały świat.
To przecież wizerunkowy strzał w stopę. Trudno będzie wytłumaczyć opinii publicznej, że inne modele są bezpieczniejsze.
Dziennikarz Autoblog.pl. Poprzednio pisał dla serwisu Bezprawnik.pl, dla którego stworzył ponad 200 tekstów. Od 10 lat zajmuje się również kontrolą jednostek samorządowych, ale od zawsze jego marzeniem było pisać na tematy motoryzacyjne. Do redakcji dołączył w październiku 2020 r. Specjalizuje się w zdjęciach szpiegowskich, wizualizacjach, modelach marki BMW oraz zmianach w prawie, które bezpośrednio wpływają na motoryzacyjny świat. Obudzony w nocy potrafi wymienić zalety poszczególnych silników niemieckiej marki. Potrafi wydobyć z czeluści internetu informację na dowolny temat. Jeździ ostatnim klasycznym BMW, ale nocami marzy o BMW X6.