Ford Fiesta obchodzi pięćdziesiątą rocznicę powstania. Choć już nie znajdziemy jej w katalogach Forda, to i tak wciąż cieszy się dużym uznaniem. Przypomnijmy najważniejsze momenty z jej historii.

Są samochody, które zapisują się w historii motoryzacji dzięki rekordowym osiągom, luksusowi albo przełomowym rozwiązaniom technicznym. Ford Fiesta należy do zupełnie innej kategorii - zawsze był zwyczajnym samochodem segmentu B, a mimo to stała się jednym z najważniejszych modeli Forda w Europie.
Fiesta przez siedem generacji ewoluowała od prostego, taniego samochodu miejskiego do zaawansowanego technologicznie hatchbacka, który potrafił dostarczyć mnóstwo frajdy z jazdy. Jej historia to jednocześnie opowieść o zmieniających się oczekiwaniach klientów, rozwoju motoryzacji i stopniowym znikaniu małych samochodów z europejskiego rynku.
Ford jej potrzebował
Wszystko zaczęło się od obawy, że Ford może zostać w tyle. W Europie konkurencja pokazywała niewielkie, nowoczesne samochody miejskie, jak Fiat 127 czy Renault 5. Dlatego w 1972 r. Henry Ford II zatwierdził projekt nowego samochodu miejskiego, który początkowo nosił kryptonim Bobcat. Prace nad nim prowadzono w ośrodkach Forda w Europie, a za stylistykę odpowiadał zespół Toma Tjaardy z włoskiego studia Ghia.
Początkowo samochód miał być produkowany w Hiszpanii, gdzie Ford uruchomił nową fabrykę w Walencji - właśnie z tym miejscem wiąże się jego nazwa, gdyż „fiesta” oznacza po hiszpańsku święto lub zabawę, a jej wybór miał podkreślać związek modelu z hiszpańskim zakładem produkcyjnym. Sam Henry Ford II początkowo nie był przekonany do tej nazwy, lecz ostatecznie zaakceptowano ją, prezentując auto w 1976 r.

Pierwsza generacja okazała się sukcesem. Już w 1979 r. wyprodukowano milionowy egzemplarz, a Fiesta zaczęła budować reputację samochodu, który oferował znacznie więcej, niż sugerowały jego niewielkie rozmiary. Do tego został receptą na kryzys paliwowy.
Raz nadwozie, raz bebechy
W 1983 r. pojawiła się druga generacja. W rzeczywistości była tylko głęboko zmodernizowaną wizualnie wersją poprzedniczki. Ford nie zdecydował się na całkowite zerwanie z dotychczasową konstrukcją, lecz poprawił to, co już dobrze działało - samochód otrzymał bardziej aerodynamiczne nadwozie, zmienione wnętrze i szerszą gamę silników. W ofercie pojawił się również wysokoprężny silnik 1,6, co wtedy było rzadko spotykanym rozwiązaniem w tej klasie.

Największą ciekawostką była jednak Fiesta XR2 - sportowa odmiana, która udowadniała, że niewielki samochód może dostarczać emocji porównywalnych z dużo droższymi konstrukcjami. Otrzymała 1,6-litrowy silnik benzynowy, sportowe zawieszenie, charakterystyczne felgi i dodatki stylistyczne. Nie była może samochodem wyczynowym, ale świetnie wpisywała się w rodzącą się modę na szybkie, niewielkie hatchbacki.
W 1989 r. Ford zaprezentował trzecią generację Fiesty - w przeciwieństwie do mk2, tym razem dostaliśmy auto nawiązujące stylistycznie do poprzednika, ale znacznie unowocześnione pod spodem. Największa zmiana była jednak wciąż w nadwoziu - po raz pierwszy dostępna była odmiana pięciodrzwiowa. Była to odpowiedź na rosnące oczekiwania klientów, którzy chcieli korzystać z zalet małego auta, ale nie zamierzali rezygnować z wygody dostępu do tylnej kanapy.

Fiesta Mk3 była większa, przestronniejsza i nowocześniejsza od poprzedniczek. Otrzymała również niezależne tylne zawieszenie, co miało istotny wpływ na właściwości jezdne. W 1990 r. wyprodukowano pięciomilionową Fiestę. Model był już jednym z filarów europejskiej oferty Forda.
Powolna ewolucja bez rewolucji
Czwarta generacja zadebiutowała w 1995 r. Ford postawił na bardziej obłe kształty - choć wciąż podobne do poprzednika, poprawił jakość wykończenia i wprowadził nowe silniki z rodziny Zetec. Oprócz tego nowa Fiesta wciąż miała wiele wspólnego z poprzednikiem.

W tej generacji Fiesta przestała być postrzegana wyłącznie jako tani samochód dla początkujących kierowców. Coraz częściej kupowano ją jako podstawowy samochód rodzinny, szczególnie w gospodarstwach domowych, w których większy model był po prostu niepotrzebny. Jednak z perspektywy lat ta wersja jest niestety uznawana za jedną z najgorszych - szczególnie przez zaniedbanie przez Forda tematu zabezpieczenia antykorozyjnego.
W 1999 r. przeprowadzono gruntowną modernizację, którą Fordziarze traktują jako osobną, piątą generację oznaczaną przez nich jako Mk5. Otrzymała ona przede wszystkim zmieniony przód, nawiązujący do nowego języka designu Forda - New Edge. Poza Europą ten model zyskał także dwie odmiany nadwoziowe - sedana o nazwie Ikon oraz pickupa Bantam.

Taka przejściówka
Fiesta Mk5/Mk6 została pokazana w 2002 r. - była to jak dotąd największą rewolucją w historii modelu. Była pierwszą Fiestą opartą na nowej platformie B3, a także pierwszą Fiestą z kultową dla Forda plakietką ST oznaczającą sportowe wersje, znaną dotychczas z Focusa i Mondeo. Napędzał ją dwulitrowy silnik benzynowy Duratec o mocy 150 KM, który zapewniał naprawdę przyjemne osiągi.

Ta generacja doczekała się również odmiany Fusion, czyli małego, podwyższonego samochodu o charakterze miejskiego minivana. Dziś pewnie nazwalibyśmy go crossoverem, choć wówczas Ford nie próbował jeszcze na siłę przekonywać nas, że każde auto musi być SUV-em.
Za oceanem model ten okazał się także długowieczny. Choć z Europy wycofano go w 2008 r., to w Meksyku przetrwał kolejne dwa lata. Ale to i tak mało - wówczas zastąpił go model Figo, który przetrwał w sprzedaży aż do 2021 r.

Pierwszy z nowej ery
W 2008 r. zadebiutowała szósta generacja, zaprojektowana zgodnie z językiem stylistycznym Kinetic Design. Fiesta stała się znacznie bardziej wyrazista, a jej ostre linie i charakterystyczne reflektory wyróżniały ją na tle poprzedniczek - było to po prostu bardzo ładne auto.

Był to również moment, w którym Ford zaczął mocniej akcentować właściwości jezdne modelu. Fiesta zyskała opinię jednego z najlepiej prowadzących się samochodów w segmencie B. W tej generacji pojawiły się również silniki EcoBoost, które stały się jednym z symboli downsizingu w europejskiej motoryzacji.
Siódma generacja zadebiutowała w 2016 r. - w tym przypadku po dwóch mocno różnych modelach, Ford postawił na ewolucję sprawdzonej koncepcji. Ale znacząco poprawił jakość wnętrza, wyposażenie i możliwości personalizacji - Fiesta była choćby dostępna w kilku odmianach stylistycznych, w tym jako elegancka Vignale, bardziej terenowo stylizowana Active oraz sportowa ST - szczególnie ta ostatnia zyskała swoich zwolenników, dzięki 200-konnemu silnikowi Ecoboost, niskiej masie i koncentracji na wrażeniach z jazdy.

Co dalej?
Niestety, nawet tak udany model nie był w stanie przeciwstawić się zmianom na rynku. Fiesta Mk7 z czasem zdawała się pozostawać w gamie Forda tylko po to, żeby „być”. Ostatecznie Produkcja miejskiego auta zakończyła się 7 lipca 2023 r. w zakładzie Forda w Kolonii. Ostatni egzemplarz zjechał z linii montażowej po 47 latach obecności modelu na rynku.
Decyzja była częścią szerszej strategii Forda, który postanowił skoncentrować się na samochodach elektrycznych i bardziej dochodowych segmentach rynku - SUV-ach i crossoverach. Jeszcze przed wycofaniem Fiesty żegnaliśmy Mondeo, a później zakończył się żywot Focusa - Ford pozostał bez swoich trzech najważniejszych filarów.
Obecnie czekamy na kolejną Fiestę - ma to być kolejny model elektryczny, oparty na Renault 5 E-Tech. Co tu dużo mówić - to nie jest zła baza. Ale to raczej nie jest to to, czego oczekiwaliby fani marki.
Więcej o Fordach przeczytasz tutaj:
Od 2024 r. redaktor portalu Autoblog. Zajmuje się tematyką motoryzacji rosyjskiej, chińskiej, a także samochodami klasycznymi i nietypowymi. Po pracy, na imprezach porywa towarzystwo ciekawostkami o fabrycznych oznaczeniach radzieckich samochodów. Miłośnik włoskiej motoryzacji, hawajskich koszul i wszystkiego, co smakuje miętą.