REKLAMA

Duży chiński SUV za 95 900 zł. Dacia nerwowo przełyka ślinę

Chery kontynuuje wyprzedaż aut z rocznika 2025. Bliskiego rywala Dacii Bigster można mieć teraz aż o 29 000 zł taniej niż wcześniej.

Chery Tiggo 7

Gdy chińskie marki zaczęły debiutować na polskim rynku i wprowadzać do oferty kolejne bardzo atrakcyjnie wycenione modele, nie brakowało głosów, że z racji tak niskich cen w przyszłości nie ma co liczyć na jakiekolwiek promocje.

Jak widać jednak, internetowi eksperci kolejny raz się mylili.

7 w cenie 4

Brzmi jak opis weekendowej promocji na złocisty trunek w którymś z popularnych dyskontów, a jednak chodzi o chińskie SUV-y. Konkretnie o Chery Tiggo 7 z rocznika 2025, które w podstawowej specyfikacji jest dostępne za 95 900 zł – czyli raptem 4000 zł drożej niż małe Tiggo 4 z tego samego roku produkcji.

Chery Tiggo 7

Co prawda w przypadku Tiggo 4 w komplecie dostaniemy oszczędną hybrydę o mocy 163 KM, a w Tiggo 7 będziemy musieli zadowolić się niezbyt ekonomicznym, benzynowym 1.6 o mocy 147 KM, ale zyskamy zdecydowanie więcej auta. Coś za coś.

Takie Tiggo 7 mierzy 4,55 m długości, co czyni je (przynajmniej pod tym względem) bezpośrednim konkurentem dla Dacii Bigster czy Toyoty RAV4 (różnice między nimi nie przekraczają kilku cm). SUV Chery mocno odstaje za to od nich katalogową pojemnością bagażnika, która wynosi 500-1305 l.

Chery Tiggo 7

Powróćmy jednak do oferty. Co oferuje Chery Tiggo 7 za 95 900 zł? Oprócz wspomnianego, 147-konnego benzyniaka łączącego się z dwusprzęgłową skrzynią i przednim napędem, można liczyć na całkiem bogate wyposażenie, zwłaszcza w porównaniu z Bigsterem, którego cennik startuje od 101 400 zł.

W standardzie najtańsze Tiggo 7 Essential zapewnia m.in. 18-calowe felgi ze stopów lekkich, pakiet systemów ADAS, 7 poduszek, przednie światła LED, tylne czujniki parkowania z kamerą cofania, elektrycznie sterowane szyby i lusterka, elektrycznie regulowany fotel kierowcy, dostęp bezkluczykowy, dwustrefową klimatyzację oraz dwa 12,3-calowe wyświetlacze.

Chery Tiggo 7

Jeśli kogoś to nie satysfakcjonuje, to za 108 900 zł może dostać wersję Comfort, oferującą dodatkowo m.in. kamery 540 stopni, przednie czujniki parkowania, tapicerkę z ekoskóry, elektrycznie regulowane i podgrzewane oba fotele przednie, audio Sony z 8 głośnikami oraz indukcyjną ładowarkę.

Jeszcze wyżej jest odmiana Prestige, w wyprzedaży rocznika 2025 wyceniona na 126 900 zł, która seryjnie posiada m.in. napęd na wszystkie koła, 19-calowe obręcze, dach panoramiczny, elektrycznie sterowaną klapę bagażnika oraz wyświetlacz HUD.

W roczniku 2026 ta ostatnia wersja kosztuje 142 900 zł, więc jeśli komuś jeden rok w tą czy tamtą nie robi różnicy, może sporo zaoszczędzić. Przednionapędowe warianty nie są już natomiast dostępne, bo zamiast nich do sprzedaży weszło hybrydowe Tiggo 7 HEV o mocy 224 KM i w cenie od 124 900 zł.

Wygląda więc na to, że Chery zdecydowało się na tak dużą obniżkę, żeby wyczyścić place dealerskie z mniej atrakcyjnych wersji benzynowych i zrobić miejsce dla hybryd.

Mateusz Łubiński
Redaktor

Z motoryzacją związany od dziecka - rodzinna legenda głosi, że jego pierwsze pełne zdanie wypowiedziane w języku polskim dotyczyło Fiata Tipo. W 2018 roku rozpoczął współpracę z redakcją tygodnika Motor, a przez kilka ostatnich lat pisał dla Wyboru Kierowców. Specjalizuje się w prezentowaniu i testowaniu motoryzacyjnych nowości, ale graciarstwo też nie jest mu obce. W swoim garażu trzyma między innymi Mercedesa W115, dwa Maluchy i Mustanga. W wolnym czasie przeważnie serwisuje swoje wozy albo jeździ nimi na zloty i rajdy, a czasami zdarza mu się nawet samemu zorganizować jakąś imprezę dla zabytków.