Chiński Land Rover wyceniony. Defender płacze w poduszkę
Nowy konkurent Land Rovera Defendera ma już oficjalne ceny. Za 241 700 zł dostaniecie zaawansowane BYD Ti 7, a w kieszeni zostanie wam jeszcze ponad 80 000 zł.

Chyba nikogo nie dziwi, że chińscy producenci inspirują się tymi europejskimi. Zaskakiwać może jednak fakt, że w niektórych przypadkach robią to naprawdę skutecznie, a zdaniem wielu klientów, czasem ich dzieła są nawet lepsze niż modele, na których się wzorowali. Z Land Roverem Defenderem oraz BYD Ti 7 może być podobnie, zwłaszcza w takiej cenie.







Nowe BYD Ti 7 kosztuje 241 700 zł
Mogłoby się wydawać, że Land Rover już wcześniej nie mógł spać podobnie, mniej więcej od końca maja, gdy dowiedział się, że do Wielkiej Brytanii zmierza BYD Ti 7, czyli odpowiednik modelu Defender. Wtedy jednak nikt nie wiedział jeszcze, ile będzie kosztować muskularny SUV, który nie boi się trudniejszego terenu.
Zanim przejdziemy do cen, na które z pewnością czekają przyszli klienci, dodam jeszcze, że Ti 7 jest modelem marki Fangchengbao, jednej z kilku należących do BYD. W tym przypadku będzie on jednak sprzedawany z bardziej rozpoznawalnym logo na Starym Kontynencie.
BYD Ti 7 ma 5146 mm długości licząc z kołem zapasowym. Względem Land Rovera Defendera 110 i 130 to kolejno 12,8 cm więcej i 21,2 cm mniej. Chiński SUV jest siedmioosobowy, więc pod tym względem nieco bliżej mu do tego drugiego wariantu.
Ti 7 korzysta z układu hybrydowego typu plug-in z 1,5-litrową, 150-konną turbodoładowaną jednostką benzynową. Takie połączenie daje systemowo 408 KM i mimo dużej masy pozwala na osiągnięcie setki w 4,8 sekundy, choć ostateczna specyfikacja zostanie jeszcze potwierdzona.
Prędkość maksymalna to 190 km/h, co przy takim aucie i tak wydaje się wystarczającym wynikiem. Akumulator o pojemności 35,6 kWh ma pozwolić na pokonanie do 164 km według WLTP w cyklu miejskim. W innym miejscu w materiałach BYD można przeczytać, że Ti 7 pozwala przejechać do 120 km, zapewne w cyklu mieszanym.
No dobra, a ile kosztuje takie cacuszko? O proszę, tyle:
- BYD Ti 7 – 47 995 funtów (241 700 zł)





BYD Ti 7 kosztuje 47 995 funtów, ale o wiele drożej nie będzie
Za BYD Ti 7 w Wielkiej Brytanii trzeba zapłacić przynajmniej 47 995 zł, czyli w luźnym przeliczeniu jakieś 241 700 zł.
Co na to prawdziwy Land Rover Defender?
Cóż, na tym samym rynku odmiana 110 kosztuje obecnie 64 315 funtów, a większa 130 - 84 250 funtów. Nawet za najmniejszy wariant 90 trzeba wyłożyć więcej, bo 58 655 funtów. To oznacza, że BYD Ti 7 jest tańsze od Defendera 110 o jakieś 81 600 zł a od 130 o aż 101 200 zł (już po przeliczeniu na zł).
Najlepsze w tym wszystkim jest jednak to, że klienci w przeciwieństwie do Land Rovera nie będą mieli za wiele sposobów na wydanie dodatkowych pieniędzy, bo BYD Ti 7 będzie oferowany tylko w najlepszej specyfikacji Excellence AWD, więc po 1100 lub 2000 funtów będzie można dopłacić ewentualnie za ładniejsze lakiery.
Na liście wyposażenia znalazły się 20-calowe felgi, przyciemniane szyby, diody LED dookoła pojazdu, reflektory z animacją powitalną, akustyczne szyby przednie, panoramiczny dach, skórzana tapicerka (czarna, jasnoszara lub brązowa), podgrzewane i wentylowane fotele przednie i w drugim rzędzie (skrajne) czy trzystrefowa klimatyzacja.
Jakby tego było mało, z przodu macie jeszcze lodówkę, podgrzewacz do napojów, 15,6-calowy centralny ekran dotykowy, 10,25-calowe zegary, a rozrywkę zapewnia 18-głośnikowy system audio.
Fotele drugiego rzędu są regulowane w czterech kierunkach, a te w trzecim rzędzie można złożyć, co pozwoli uzyskać aż 970 litrów pojemności (z drugim rzędem aż 1830 litrów). Przy siedmiu rozłożonych fotelach bagażnik ma tylko 126 litrów.
Pierwsze dostawy BYD Ti 7 w Wielkiej Brytanii rozpoczną się w styczniu 2027 roku, a aktualnie samochód jest dostępny w przedsprzedaży. Miejmy nadzieję, że polscy klienci w dalszej przyszłości też znajdą ten model w gamie producenta, bo spotkanie Land Rovera Defendera wcale nie jest takie trudne mimo jego wysokiej ceny. Ciekawe, jak bardzo zmieniłby się układ sił przez obecność Ti 7.
Dowiedz się więcej o marce BYD:
Ukończył studia na kierunku Dziennikarstwo i komunikacja społeczna. Na co dzień specjalizuje się w marketingu medycznym jako SEO writer i redaktor tekstu, ale to motoryzacja zajmuje specjalne miejsce w jego sercu już od najmłodszych lat. W wolnych chwilach rozwija pasję do fotografii, wykonując sesje zdjęciowe samochodów sportowych. W swoim portfolio ma dziesiątki współczesnych modeli Ferrari, Lamborghini i Porsche. Kocha lotnictwo, dlatego weekendami potrafi godzinami szybować po cyfrowym niebie.