Nowy trend wśród samochodów elektrycznych. Brak osób fizycznych
BYD wprowadziło na rynek nową wersję popularnego, elektrycznego modelu Dolphin. Nazywa się Cargo e-Van i jest wersją van, opracowaną z myślą o brytyjskich przedsiębiorcach. Jest to reprezentant pewnego trendu u producentów, który zyskuje coraz większą popularność.

BYD obecnie stara się budować coraz mocniejszą pozycję na rynku samochodów elektrycznych. Najnowszy model będzie zdobywał klientów wśród osób poszukujących małych pojazdów dostawczych - na bazie modelu Dolphin powstała odmiana Cargo e-Van.
Bagażnik ma ponad 1000 l
Dolphin Cargo e-Van początkowo był zwykłym, elektrycznym hatchbackiem Dolphin w wersji wyposażenia Comfort. Usunięto mu tylne siedzenia i zainstalowano pełną metalową przegrodę za przednimi fotelami. Stworzyło to przestrzeń ładunkową o długości 1250 mm, minimalnej szerokości między nadkolami 1018 mm, maksymalnej szerokości 1160 mm oraz maksymalnej wysokości 710 mm. Wszystko to mieści się w pojeździe o całkowitej długości 4290 mm. Objętość wynosi godne pochwały 1093 l, z czego 47 l mieści się w schowku pod podłogą.

Przestrzeń ładunkowa ma płaską podłogę wykończoną sklejką fenolową z dodatkowym schowkiem pod podłogą i modułową ramą pomocniczą. Trwałość zapewnią okładziny drzwi i folia ochronna na zderzak, a tylne szyby można dodatkowo zabezpieczyć panelami poliwęglanowymi.
Mocy nie powinno zabraknąć
W układzie napędowym BYD Dolphina Cargo e-Van nie wprowadzono żadnych zmian względem wersji osobowej. Oznacza to pojedynczy silnik elektryczny o mocy 204 KM umieszczony z przodu, połączony z akumulatorem Blade typu LFP (litowo-żelazowo-fosforanowy) o pojemności 60,4 kWh. BYD deklaruje zasięg w cyklu WLTP do 557 km w ruchu miejskim i 422 km w cyklu mieszanym. Wersja Cargo e-Van dostanie dedykowany, opcjonalny ogranicznik prędkości do 70 mil/h (112 km/h), by zmniejszyć zużycie energii.

Cargo e-Van będzie dostępny jedynie w Wielkiej Brytanii - konwersja będzie dokonywana na miejscu, a auto trafi do wybranych dealerów. Ceny mają startować od 29 358 funtów (143 tys. zł) bez VAT.
To reprezentant coraz popularniejszego nurtu
Dolphin Cargo e-Van nie jest pierwszym autem tego typu - w ostatnim czasie powstaje takich wiele. Dość wymienić podobne konwersje elektrycznych Forda Explorera, Renault Twingo, Volvo EX30 czy Leapmotora T03.
Powód powstawania takich odmian jest dość prozaiczny - i wcale nie chodzi tylko o potrzeby klientów. Chodzi o obniżanie średniej emisji CO2 w gamie pojazdów dostawczych w Wielkiej Brytanii. Dzięki jednemu autu z napędem elektrycznym, reszta modeli o napędzie spalinowym będzie mogła być sprzedawana bez obaw o proekologiczne nakazy.
Więcej o BYD przeczytasz tutaj:



















