REKLAMA

Bugatti pokazało nowego Veyrona. To klient tego dokonał

Tych kształtów po prostu nie dało się pomylić. Bugatti pokazało nowy model będący współczesną wizją Veyrona. F.K.P. Hommage oddaje hołd jemu i jego twórcy.

Bugatti pokazało nowego Veyrona. To klient tego dokonał
REKLAMA

W zeszłym tygodniu Bugatti rozpoczęło promocję swojego nowego modelu. Na krótkich filmikach zapowiadających można było zobaczyć jedynie poszczególne elementy takie jak silnik, felgi i reflektory, które zdawały się być inspirowane Veyronem. Marka z Molsheim nie chciała dłużej trzymać nas w niepewności i naprawdę to zrobiła. Pokazała Bugatti, które oddaje hołd modelowi sprzed 20 lat oraz jego twórcy. Patrząc na F.K.P. Hommage, szybko stwierdzicie, że ktoś miał za dużo pieniędzy.

Galeria: 6 zdjęć
Galeria zdjęć
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
REKLAMA

Nowe Bugatti F.K.P. Hommage to hołd dla Veyrona i Ferdinanda Piecha

Jeśli myślicie, że Bugatti naprawdę wzięło Veyrona i przerobiło jego nadwozie na bardziej nowoczesne, od razu sprostuję – nie tędy droga. F.K.P. Hommage to bowiem drugie dzieło Programu Solitaire. Dzięki niemu klienci Bugatti nie są ograniczeni wyłącznie do wyboru kolorów i tapicerek. Mogą nawet zażyczyć sobie, by karoseria ich samochodu była zaprojektowana według ich życzenia. Do tej pory poznaliśmy tylko jeden projekt, ponieważ ze względu na ilość prac fabrykę będą opuszczały tylko dwa modele rocznie.

Pierwszy klient poszalał, bo jego zielone Bugatti Brouillard było inspirowane końmi i jeździectwem. Drugi właściciel – to właśnie na jego samochód patrzycie – postanowił natomiast stworzyć projekt, który będzie swojego rodzaju hołdem dla oryginalnego Veyrona z 2005 roku oraz jego twórcy, Ferdinanda Karla Piecha. I właśnie tak zrodziło się Bugatti F.K.P. Hommage, które oparto na Chironie Super Sport.

Zanim jednak zamu omówimy sobie auto, warto pochylić się nad sylwetką Ferdinanda Karla Piecha. To właśnie on dwie dekady temu rozpoczął historię Veyrona, szkicując jego silnik podczas podróży pociągiem w Japonii. Dzięki niemu Volkswagen uchronił się przed bankructwem, rozwinął luksusowe marki i opracował kultowe modele napędzane silnikami VR6, W8 i W12. Ale chyba żaden z jego celów nie był tak ambitny, jak: cztery turbosprężarki, 400 km/h, 1001 KM i W16, a taki właśnie był Veyron. Teraz F.K.P. Hommage podnosi poprzeczkę jeszcze wyżej.

Galeria: 6 zdjęć
Galeria zdjęć
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii

Powiecie, że to nowa generacja

Głównym celem Bugatti było to, by F.K.P. Hommage jak najwierniej oddawało ducha Veyrona i trzeba przyznać, że się to udało. Nowy model wygląda właściwie jak druga generacja samochodu sprzed. Widać charakterystyczną atrapę chłodnicy z aluminium w kształcie podkowy, minimalistyczne wloty powietrza po bokach, proste reflektory i srebrne klamki. Nawet 20- i 21-calowe felgi przypominają te z Veyrona.

Bugatti zadbało też, by wloty prowadzące bezpośrednio do silnika były podobne do oryginału. Z tyłu pojawiła się centralna końcówka układu wydechowego, choć jest trochę zbyt szeroka względem tej z Veyrona. Na szczęście nieco wyżej wygląda to lepiej, bo zarówno użebrowanie kratki, reflektory, logo, jak i spojler wydają się żywcem wyjęte z pierwowzoru, ale muśnięte nowoczesnym stylem.

Galeria: 6 zdjęć
Galeria zdjęć
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii

Ktoś chce się złożyć? Może starczy na jedną felgę

Patrząc na wnętrze, w oczy rzuca się brązowa tapicerka wytwarzana w Paryżu. Na boczkach drzwi i fotelach znalazł się wzór z logo Bugatti, a centralna część deski rozdzielczej przypomina Veyrona. Oczywiście zegary są już z Chirona, ale wieniec kierownicy już nie. Jest on bardziej okrągły, co jest odniesieniem do tej z ikonicznego modelu. Co ciekawe, widać też zegarek Audemars Piguet Royal Oak Tourbillon 41 mm, który kosztuje mniej więcej 1,2 mln zł. Na miejscu właściciela za taką cenę wolałbym kupić sobie jakiś supersamochód, ale znając życie, ma ich więcej niż ja skarpetek.

Bugatti nie zdradziło dokładnych danych technicznych F.K.P. Hommage, oprócz tego, że ma on ośmiolitrowy silnik generujący 1600 KM. W Chironie Super Sport pozwalał on jednak na przyspieszenie do 100 km/h w 2,4 sekundy, a prędkość maksymalna samochodu wynosiła 440 km/h. Trudno stwierdzić, jak bardzo dane nowego wcielenia Veyrona od tego odbiegają, ale tak naprawdę to raczej nieistotne, bo F.K.P. Hommage zapewne spędzi większość czasu w garażu. Cena tego modelu nie jest znana, ale w sieci pojawiły się spekulacje, że może być to 15–20 mln funtów, czyli 72–96 mln zł. Może kiedyś uzbieram chociaż na jedną śrubkę…

REKLAMA

Więcej o Bugatti przeczytasz tutaj:

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-01-23T09:31:08+01:00
Aktualizacja: 2026-01-23T07:49:44+01:00
Aktualizacja: 2026-01-22T20:37:51+01:00
Aktualizacja: 2026-01-22T17:57:11+01:00
Aktualizacja: 2026-01-22T17:16:20+01:00
Aktualizacja: 2026-01-22T16:15:40+01:00
Aktualizacja: 2026-01-22T12:20:20+01:00
Aktualizacja: 2026-01-22T11:02:11+01:00
Aktualizacja: 2026-01-21T20:43:49+01:00
Aktualizacja: 2026-01-21T18:30:34+01:00
Aktualizacja: 2026-01-21T17:01:54+01:00
Aktualizacja: 2026-01-21T15:58:25+01:00
Aktualizacja: 2026-01-21T12:22:05+01:00
Aktualizacja: 2026-01-21T09:33:50+01:00
Aktualizacja: 2026-01-20T19:46:44+01:00
Aktualizacja: 2026-01-20T18:04:18+01:00
Aktualizacja: 2026-01-20T15:08:05+01:00
Aktualizacja: 2026-01-20T14:01:50+01:00
Aktualizacja: 2026-01-20T12:14:12+01:00
Aktualizacja: 2026-01-20T11:27:45+01:00
Aktualizacja: 2026-01-19T19:56:43+01:00
Aktualizacja: 2026-01-19T18:55:15+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA