REKLAMA

Łukaszenka wyprzedził Izerę. Jego auto elektryczne już jeździ

Na Białorusi trwają testy ich pierwszego samochodu elektrycznego. BelGee EX50c jest już w trakcie prób drogowych i zdaje się szykować do wprowadzenia do produkcji. Co więcej, na kompaktowym SUV-ie ambitne plany się nie kończą.

Łukaszenka wyprzedził Izerę. Jego auto elektryczne już jeździ

Niektórzy pragnący produkcji "polskiego niczym wódka na weselu samochodu elektrycznego polskiej marki im. Jana Pawła II" mogą spoglądać z zazdrością za naszą wschodnią granicę. Właśnie tam powstaje BelGee EX50, czyli pierwszy białoruski samochód elektryczny.

Pierwsze testy wypadają zadowalająco

Jak poinformował w wypowiedzi udzielonej telewizji STV Siergiej Szczerbakow, wiceprzewodniczący Prezydium Narodowej Akademii Nauk Białorusi, powstało kilka prototypów krajowego samochodu elektrycznego z tzw. serii próbnej - jeden z nich jest już eksploatowany w Instytucie Inżynierii Mechanicznej Narodowej Akademii Nauk.

BelGee EX50
BelGee EX50 - fot. stv.by/Youtube

Pozostałe pojazdy z pierwszej serii przechodzą testy eksploatacyjne we współpracy ze specjalistami z firmy BelGee. W ramach testów eksploatacyjnych przejechały już dystans ponad 7500 km. Oprogramowanie aut jest udoskonalane wraz z testami. Według Szczerbakowa testy nie wykazały żadnych problemów z niezawodnością (no na takim dystansie to się nie dziwię).

Dla przypomnienia - EX50, to elektryczna odmiana BelGee X50, który zaś jest lokalną, białoruską odmianą chińskiego Geely Coolraya. Dokładne wymiary EX50 nie są jeszcze znane, lecz najprawdopodobniej będą zbliżone do spalinowego X50, który ma 4330 mm długości, 1800 mm szerokości i 1609 mm wysokości.

EX50 napędza silnik elektryczny o maksymalnej mocy 163 KM. Wcześniejsze szacunki na temat zasięgu również się sprawdzają - auto przejedzie do 400 km na pełnym ładowaniu akumulatorów o pojemności 65 kWh.

Spalinowy BelGee X50

Na Białorusi mają jednak jeszcze ambitniejsze plany

Lokalnie wytwarzane podzespoły stanowią 70 proc. kosztów BelGee EX50. Ambitni twórcy deklarują dalsze działania w kierunku elektromobilności - obecnym wyzwaniem jest przejście od elektrycznych pojazdów pasażerskich jako najbardziej złożonego systemu, do bardziej niszowych produktów mobilności elektrycznej.

I tak, NANB pracuje nad elektrycznym wózkiem golfowym dla ogrodu botanicznego. Planują go zaprezentować w tym roku, a testy operacyjne zaplanowano na 2027 roku.

Trwają również prace nad modułem mechatronicznym o mocy 200 kW, zamówionym przez MAZ - będzie on w przyszłości sercem autobusów elektrycznych, które mają być także eksportowane do Rosji. Inny taki moduł, ale o większej mocy (300 kW), jest opracowywany dla dużej ciężarówki MoAZ.

Tak więc o ile gotowego auta elektrycznego możemy Białorusinom zazdrościć (i chyba tylko tego), o tyle akurat zarówno wózki golfowe, jak i elektryczne autobusy to my mamy własne - pierwsze powstają w Mielcu, a drugie w Bolechowie.

Więcej o wschodniej motoryzacji przeczytasz tutaj:

Marek Stawski
Redaktor

Od 2024 r. redaktor portalu Autoblog. Zajmuje się tematyką motoryzacji rosyjskiej, chińskiej, a także samochodami klasycznymi i nietypowymi. Po pracy, na imprezach porywa towarzystwo ciekawostkami o fabrycznych oznaczeniach radzieckich samochodów. Miłośnik włoskiej motoryzacji, hawajskich koszul i wszystkiego, co smakuje miętą.