REKLAMA

Przyłapali dziwnego SUV-a z polskimi tablicami. Tropy prowadzą na wschód

Motoryzacja widziała już różne niecodzienne miksy, ale chińskiego auta na polskich tablicach w słonecznej Hiszpanii chyba jeszcze nie. Odpowiedź na pytanie, co oznacza jego obecność, was zaskoczy.

Przyłapali dziwnego SUV-a z polskimi tablicami. Tropy prowadzą na wschód

Jeśli lubicie zagadki i chińską motoryzację, dobrze trafiliście, bo sieć obiegło nagranie tajemniczego zakamuflowanego SUV-a spotkanego w Madrycie. Jego obecność nie jest przypadkowa. Spieszę z wyjaśnieniem.

Zakamuflowany Avatr 07L na polskich tablicach w Madrycie

Mogłoby się wydawać, że w Europie znajdziecie już wszystkie chińskie marki, ale uwierzcie – to tylko ich niewielki odsetek. Pozostałe z nich albo w ogóle nie zdecydowały się na próbę podboju Starego Kontynentu, albo dopiero przygotowują się, by zrobić to z przytupem. Dobrym przykładem tej ostatniej kategorii jest właśnie Avatr.

Avatr to chińska marka samochodów, której początki sięgają 2018 roku. Miała być to spółka joint venture stworzona przez koncerny Changan i Nio, ale ten drugi finalnie wycofał się z tego pomysłu. Ostatecznie na współpracę z głównym udziałowcem, którym jest Changan, zdecydowali się CATL i Huawei, czyli specjaliści od akumulatorów i technologii.

Aktualnie oprócz Chin, Avatr ma swoje oficjalne salony sprzedaży w takich krajach jak Tajlandia, Singapur, Sri Lanka, Nepal, Zjednoczone Emiraty Arabskie czy Egipt. Patrząc bezpośrednio na Europę, na ten moment w grę wchodzą Białoruś i Ukraina. Według zapowiedzi, sieć dealerska w centralnej części Starego Kontynentu ma zaś pojawić się jeszcze pod koniec tego roku.

Fakt ten może pomóc w zrozumieniu obecności zakamuflowanego prototypu z polskimi tablicami rejestracyjnymi spotkanego podczas testów w Madrycie, który okazał się być właśnie SUV-em marki Avatr. Myślę, że dobrze wiecie, do czego nas to wszystko prowadzi.

Europa będzie następnym przystankiem

Zweryfikowałem numery tablic rejestracyjnych na stronie Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego, żeby ustalić, jakie auto może kryć się pod kamuflażem. Według UFG jest to Avatr 07, czyli SUV segmentu D zaprezentowany już w 2024 roku. Nie jest to jednak prawda, bo po tylnych lampach dobrze widać, że to Avatr 07L, a więc odmiana z rozstawem osi wydłużonym o 5 cm, której premiera odbyła się zaledwie miesiąc temu.

W Chinach można go już normalnie zamawiać, a jego układ napędowy, osiągi, wymiary ani ceny nie są żadną tajemnicą. Obecność Avatra 07L w kamuflażu w Hiszpanii raczej nie ma więc nic wspólnego z rynkiem chińskim. Jest za to potwierdzeniem, że producent testuje już swoje auta w europejskich warunkach przed oficjalnym wprowadzeniem marki na tutejszy rynek.

Nie bez powodu Avatr stworzył swoje studio projektowe w Monachium, by nadać marce więcej globalnego charakteru. Na ten moment najbardziej sensownym europejskim krajem, gdzie Avatr może pojawić się pod koniec roku, wydają się zatem Niemcy, choć dużo mówi się też o Wielkiej Brytanii, Hiszpanii, Włoszech i Francji.

Teoretycznie polskie tablice sugerują i nasz rynek, gdzie obecnie sprzedażą aut tej marki zajmuje się tylko prywatny importer. Trudno jednak znaleźć inne potwierdzenie, ale założę się, że wielu klientów cieszyłoby się z oficjalnej sieci dealerskiej w naszym kraju.

Zapowiada się kusząco

Oczywiście Avatr 07L będzie pewnie tylko jednym z większej liczby modeli, którymi producent spróbuje trafić w gusta europejskich klientów, ale szczerze mówiąc, dla niektórych z was może okazać się najciekawszą propozycją. Model 07L to bowiem stylowy, elektryczny SUV mierzący 4910 mm długości z rozstawem osi wynoszącym 2990 mm, który korzysta z nowoczesnej architektury 800 V.

Jest on wyposażony w akumulator o pojemności wynoszącej 89,33 kWh. W odmianie z napędem na tył silnik elektryczny generuje 415 KM i 435 Nm oraz pozwala osiągnąć setkę w 5,9 sekundy.

Mocniejszy wariant Avatra 07L ma 285-konny silnik z przodu oraz dwa 341-konne z tyłu. Łącznie układ oferuje 968 KM i 996 Nm oraz przyspieszenie do 100 km/h w 3,7 sekundy, a to wszystko przy masie własnej wynoszącej 2480 kg w tej wersji.

Według chińskiej normy CLTC Avatr 07L z napędem na tyl może pokonać do 725 km, a ten z napędem na cztery koła do 650 km. Pojawienie się prototypu testowego na hiszpańskich drogach może pomóc w sprawdzaniu wydajności tego układu w dużo bardziej gorącym klimacie przed rozpoczęciem europejskiej ekspansji. Kręte i zakorkowane drogi mogą też pomóc sprawdzić działanie systemów ADAS.

Myślę, że tajemnica zakamuflowanego Avatra 07L została wyjaśniona, w przeciwieństwie do tego, ile SUV ten może kosztować w Europie. W Chinach cennik otwiera kwota wynosząca 229 900 juanów, co daje 127 100 zł. Obawiam się jednak, że w tutejszych warunkach należy nastawić się raczej na dwukrotność tej kwoty.

Jak zapatrujecie się na kolejną chińską markę w Europie?

Więcej o chińskich samochodach przeczytasz tutaj:

Damian Lewandowski
Redaktor

Ukończył studia na kierunku Dziennikarstwo i komunikacja społeczna. Na co dzień specjalizuje się w marketingu medycznym jako SEO writer i redaktor tekstu, ale to motoryzacja zajmuje specjalne miejsce w jego sercu już od najmłodszych lat. W wolnych chwilach rozwija pasję do fotografii, wykonując sesje zdjęciowe samochodów sportowych. W swoim portfolio ma dziesiątki współczesnych modeli Ferrari, Lamborghini i Porsche. Kocha lotnictwo, dlatego weekendami potrafi godzinami szybować po cyfrowym niebie.