Alfa Romeo pokazała nowego SUV-a. Ten kawałek musi ci wystarczyć

Alfa Romeo zaserwowała nam pierwszą zapowiedź nadchodzącego SUV-a segmentu C. Mimo że grafika nie ukazuje nam zbyt wiele, to przy dawce informacji zza kulis marki możemy określić jego pozycję w ofercie producenta z Mediolanu.

Alfa Romeo pokazała nowego SUV-a. Ten kawałek musi ci wystarczyć

Podczas posiedzenia włoskiego "Tavolo Automotive" (spotkania rządu z producentami samochodów) szef europejskiego Stellantisa, Emanuele Cappellano, niespodziewanie pokazał fragment jednego z oczekiwanych modeli Alfy Romeo - kawałek tylnej części nowego SUV-a segmentu C.

Niestety, nie widać za wiele

Jak to w przypadku tych nieszczęsnych zapowiedzi bywa, pokazano tylko niewielki wycinek tylnej części auta. Mimo to i tak można dojrzeć kilka charakterystycznych elementów: bardzo wąski, poziomy pas świetlny LED, muskularne nadkola i mocno pochyloną tylną szybę.

Z tym autem od momentu ogłoszenia był pewien problem z pozycjonowaniem, gdyż wśród kompaktowych SUV-ów mamy przecież Tonale, które jest wciąż dość świeżym modelem. Trudno jest określić jednoznacznie, czy teaser przedstawia nowego crossovera, który będzie pozycjonowany obok Tonale, czy ostatecznie go zastąpi.

Z jednej strony można zaryzykować stwierdzenie, że cechy nowego modelu (szczególnie mocno pochyła linia tylnej szyby) sugerują bardziej sportową sylwetkę niż w obecnym Tonale, czyli może coś w rodzaju... Tonale Coupe?

Ale z drugiej, według doniesień włoskich mediów, w tym magazynu Quattroruote, produkcja Alfy Romeo Tonale w zakładach w Pomigliano d'Arco ma zostać zawieszona, by zrobić miejsce nadchodzącym, supertanim maluchom o napędzie elektrycznym - Fiatowi Pandinie i Citroenowi 2CV. Jeżeli produkcja nie zostanie przeniesiona do innych zakładów, to raczej oznacza to definitywny koniec kompaktowego SUV-a.

A co wiemy oprócz tego?

Nowy SUV ma powstać na platformie STLA Medium - nowej platformie Stellantisu dla aut klasy kompaktowej i średniej, z której korzystają już m.in. Peugeot 3008 czy Jeep Compass. Auto ma oferować wersje elektryczne, hybrydowe, z napędem na przednią lub obie osie. Wersja na prąd mogłaby mieć architekturę 800 V, z akumulatorami typu LFP (litowo-żelazowo-fosforanowymi).

Według zapewnień dyrektora operacyjnego Stellantis w Europie, Emanuele Cappellano, auto ma trafić do produkcji w przyszłym roku (najprawdopodobniej pod jego koniec), w Melfi w południowych Włoszech.

Mam tylko jedną nadzieję: żeby ta nowa Alfa pozostała prawdziwą Alfą. Czyli nie była wyłącznie kolejnym SUV-em na wspólnej platformie Stellantisa, ale oferowała charakterystyczny design, precyzyjny układ kierowniczy i przyjemność z jazdy, z których marka zawsze słynęła. Jeśli projektanci i inżynierowie staną na wysokości zadania, to fani marki powinni być zadowoleni.

Dyrektor Cappellano twierdzi, że auto ma "ucieleśniać prawdziwą Alfę Romeo pod względem charakteru i stylu i być naprawdę pięknym". Ale z drugiej strony - ma wszystkim powiedzieć, że nowy samochód będzie wolny, brzydki i bez smaku? No właśnie.

Więcej o włoskich markach Stellantis przeczytasz tutaj:

Marek Stawski
Redaktor

Od 2024 r. redaktor portalu Autoblog. Zajmuje się tematyką motoryzacji rosyjskiej, chińskiej, a także samochodami klasycznymi i nietypowymi. Po pracy, na imprezach porywa towarzystwo ciekawostkami o fabrycznych oznaczeniach radzieckich samochodów. Miłośnik włoskiej motoryzacji, hawajskich koszul i wszystkiego, co smakuje miętą.