REKLAMA

Oto nowy SUV Xiaomi. Przegapił koniec wakacji

Xiaomi niespodziewanie weszło na rynek... kamperów. Pierwszy model ich najnowszej submarki SkyNomad, czyli SUV N90, otrzymał odmianę Max Explorer Edition, która pozwala na spędzenie w nim nocy, w całkiem komfortowych warunkach.

Oto nowy SUV Xiaomi. Przegapił koniec wakacji

SkyNomad to nowa linia pojazdów marki Xiaomi, przeznaczona głównie dla pasażerów, podczas gdy modele elektryczne SU7 i YU7 są tworzone z myślą o kierowcach. Do sprzedaży właśnie trafiły dwa pierwsze modele z tej serii – duży N90, oraz jego mniejszy brat, N70.

Pierwszy z nich to prawdziwy gigant o długości 5285 mm i z konfiguracją siedzeń 2+2+3. Może się również pochwalić wyjątkowo ciekawą odmianą.

Kamper typu kawalerka na Złotej

Dokładnie chodzi o kampera o nazwie N90 Max Explorer Edition. Zamiast standardowego układu siedzeń z modelu N90 Max, oferuje on jednak klasyczną konfigurację pięciomiejscową. Tylne siedzenia składają się na płasko, tworząc łóżko, a podłoga wyposażona jest w zintegrowane przewody grzewcze, co zapewnia większy komfort.

Tylne drzwi otwierają się pod kątem prawie 90 stopni, ułatwiając wsiadanie, a podnóżki wystają spod progów.

Galeria: 2 zdjęcia
Galeria zdjęć
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii

Auto wyposażono też w podnoszony dach, który unosi się elektrycznie w 26 s, tworząc drugie piętro z pełnowymiarowym łóżkiem dwuosobowym. Drugie piętro jest również wyposażone w system klimatyzacji, który nadmuchuje ciepłe lub zimne powietrze. Standardowa wysokość auta, wynosząca 1925 mm, wzrasta wówczas do 2872 mm. Wersja Max Explorer Edition jest też cięższa o 40 kg.

Standardowe koła N90 mają 21 cali, a tylne opony są szersze niż przednie, co jest dość osobliwym wyborem w przypadku crossovera bez sportowego charakteru. Auto ma też oferować niezłe własności terenowe - głębokość brodzenia wynosi 750 mm.

Auto jest również wyposażone w LiDAR, kamery o wysokiej rozdzielczości i czujniki ultradźwiękowe, które zasilają różnorodne elektroniczne systemy wspomagania kierowcy. Systemy te napędza wydajny procesor Nvidia Thor o mocy 700 TOPS.

Galeria: 3 zdjęcia
Galeria zdjęć
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii

Deska rozdzielcza zawiera 8,88-calowy zestaw wskaźników, 20-calowy wyświetlacz przezierny (HUD) oraz 16,1-calowy wyświetlacz multimedialny z procesorem Qualcomm Snapdragon 8650. Pasażerowie drugiego rzędu mają do dyspozycji 21,4-calowy telewizor sufitowy, 6,88-calowy panel sterowania oraz indywidualne tablety. Standardowy system audio o mocy 4890 W ma 25 głośników. Lodówka pokładowa ma pojemność 9 litrów. Pojemność bagażnika waha się od 577 do 1831 litrów, w zależności od wybranej konfiguracji wnętrza.

Zamiast czystego napędu elektrycznego - spalinowe wsparcie

N90 bazuje na modułowej platformie Kunlun z architekturą elektryczną 400 V. Konkurencja oferuje podobne hybrydowe crossovery z architekturą 800 V i, co za tym idzie, szybszym ładowaniem, ale Xiaomi wybrało tańszą opcję. Zawieszenie jest w pełni niezależne i wspomagane pneumatycznie, z podwójnymi wahaczami z przodu i wielowahaczem z tyłu.

A jako że Xiaomi wyodrębniło submarkę SkyNomad by oferować auta z napędem elektrycznym ze spalinowym przedłużaczem zasięgu, to też taki napęd ma N90 Max Explorer Edition. Funkcję generatora pełni umieszczony z przodu, 1,5-litrowy turbodoładowany silnik benzynowy o mocy 152 KM, który ładuje akumulator trakcyjny o pojemności 76 kWh. Koła napędza jeden silnik elektryczny o mocy 282 KM i momencie obrotowym 330 Nm lub dwa o mocy 422 KM i z momentem obrotowym 540 Nm. W mocniejszej wersji przyspieszenie do 100 km/h zajmuje 5,9 s, a prędkość maksymalna to 190 km/h.

Siedmiomiejscowy crossover może przejechać 464 km na jednym ładowaniu w cyklu CLTC bez silnika spalinowego i 1705 km w trybie hybrydowym z pełnym zbiornikiem paliwa (60 l). Wersja kamperowa ma nieco słabszy zasięg odpowiednio - 462 km i 1688 km.

Jeżeli chodzi o cenę, to standardowy SkyNomad N90 Max kosztuje w Chinach od 269 900 juanów (149,2 tys. zł), a wersja kempingowa Max Explorer Edition - od 299 900 juanów (165,7 tys. zł).

Więcej o chińskich samochodach przeczytasz tutaj:

Marek Stawski
Redaktor

Od 2024 r. redaktor portalu Autoblog. Zajmuje się tematyką motoryzacji rosyjskiej, chińskiej, a także samochodami klasycznymi i nietypowymi. Po pracy, na imprezach porywa towarzystwo ciekawostkami o fabrycznych oznaczeniach radzieckich samochodów. Miłośnik włoskiej motoryzacji, hawajskich koszul i wszystkiego, co smakuje miętą.