REKLAMA

Do lat 90. jeździły tu samochody. I nikomu to nie przeszkadzało

Jeżeli nigdy nie wspominałem, że lubię oglądać stare zdjęcia polskich miast i zauważać, jak na przestrzeni lat zmieniała się w nich infrastruktura, to właśnie wspominam. Tym razem na plan wjeżdża wrocławski Rynek przełomu lat 70. i 80., po którym bezczelnie jeżdżą samochody.

Do lat 90. jeździły tu samochody. I nikomu to nie przeszkadzało

Dzisiaj są to rzeczy nie do pomyślenia i regularny ruch drogowy na rynku jakiegokolwiek miasta w Polsce wywołałby eksplozję opinii publicznej. Tymczasem, kiedyś była to rzecz całkowicie normalna i nie wzbudzała powszechnego oburzenia - przynajmniej do pewnego momentu.

W przypadku dużych miast, w większości z nich samochody z historycznego centrum wyrzucono najdalej do końca lat 70. Wrocław zaś uchował się wybitnie długo, bo aż do połowy lat 90. Mówimy przy tym o samym Rynku, a nie o jakichś pobocznych małych uliczkach.

Kadr przedstawia widok na południowo-zachodni fragment Rynku Starego Miasta na przełomie lat 70. i 80.

W tamtym okresie ruch drogowy na wrocławskim rynku był całkowicie normalnym obrazkiem, dlatego po osadzeniu zdjęcia na osi czasu, nie ma na nim niczego zaskakującego.

Na pierwszym planie widać wyjeżdżające z Rynku Solnego trzy Duże Fiaty, zaś w tle można zauważyć znajdujący się po zachodniej stronie Rynku Starego Miasta parking. Taki stan rzeczy utrzyma się jeszcze przez co najmniej kolejną dekadę.

Na zdjęciu nie ma już znajdującej się niegdyś w tym narożniku Rynku stacji paliw

Do pierwszej połowy lat 70. mniej więcej w miejscu, w którym znajduje się pierwszy w kolumnie Duży Fiat, istniała przedwojenna stacja paliw, o której pisałem kiedyś TUTAJ. Jej likwidację w 1974 roku można uznać za pewnego rodzaju preludium do usuwania samochodów z tego obszaru, niemniej do ich rzeczywistego wyrzucenia z Rynku minęło jeszcze niemal ćwierć wieku.

W połowie dekady otwarto również trasę okalającą Rynek - przebudowaną, wielopasmową ulicę Kazimierza Wielkiego, o której z kolei pisałem TUTAJ. Przejęła ona część ruchu drogowego z historycznego centrum, nie wyeliminowała go jednak całkowicie, tak że wrocławski Rynek wciąż był pełen jeżdżących samochodów.

Samochody z wrocławskiego Rynku zniknęły dopiero po zakończeniu remontu prowadzonego w latach 1995-1997

Właściwie można przyjąć, że wydarzyło się to w 1995 roku, wraz z rozpoczęciem remontu nawierzchni Rynku Starego Miasta. Po jego zakończeniu dwa lata później samochody już tutaj nie powróciły - przynajmniej w postaci takiej, jak przed rozpoczęciem remontu.

Przedtem w południowej i wschodniej części Rynku w najlepsze można było sobie jeździć autem. Ponadto, bez żenady można było sobie tam również zaparkować. Podobnie sytuacja wyglądała na sąsiednim Rynku Solnym, który również do połowy lat 90. był otwarty dla ruchu kołowego.

Pierwszy etap wyrzucania samochodów z wrocławskiego Rynku Starego Miasta miał miejsce jesienią 1990 roku

Można powiedzieć, że dopiero jesienią 1990 roku, ponieważ kiedy Wrocław dopiero brał się za porządki, inne największe miasta w Polsce dawno już ogarnęły temat. Niemniej, w przypadku stolicy Dolnego Śląska aż do początku lat 90. ruch w historycznym centrum miasta miał się zupełnie dobrze.

W październiku 1990 roku zamknięto dla ruchu drogowego północną i zachodnią część Rynku Starego Miasta, pozostawiając wszakże jego południową i wschodnią część w dalszym ciągu przejezdną. Na fotografiach Wrocławia z pierwszej połowy lat 90. widać wiele aut jeżdżących i parkujących w obrębie Rynku Starego Miasta i Rynku Solnego.

Poniższy film z 1991 roku doskonale przedstawia, jak wyglądało historyczne centrum Wrocławia w tym czasie:

Wśród, przyjmijmy, miast o liczbie mieszkańców przekraczających pół miliona, Wrocław jako ostatni "posprzątał" na Starówce

Dla porównania, Kraków zrobił to w 1979 roku, a Poznań niemal dekadę wcześniej, bo w 1970 roku. Warszawa natomiast wyeliminowała ruch samochodowy z historycznego centrum w 1976 roku. Trudno jest w tym zestawieniu uwzględnić niemal milionową na początku lat 90. Łódź, która rynku jako takiego nie posiada.

Wśród mniejszych "większych" miast jako ostatni porządki zrobił bodajże Białystok, który samochody ze Starówki usunął w 2011 roku.

Michal Reicher
Redaktor

Dziennikarz, fotograf, podróżnik i graciarz. Od 2019 roku redaktor Magazynu Classicauto, występował również gościnnie w Plejady Subaru. Etatowo od 2015 roku instruktor nauki jazdy, od 2018 roku w warszawskiej szkole GazeLka, gdzie uczy młodych ludzi graciarstwa od podstaw. Pomiędzy wierszami biega z aparatem po obskurnej i zapadłej Polsce, publikując swe zdjęcia na instagramowym profilu Polska w ruinie. Czasami zabawia towarzystwo organizacją imprez nawigacyjno-turystycznych pod szyldem Stary Pojazd i Może. Jeździ na co dzień tym, co akurat rano odpali.