SUV Volkswagena w nowej wersji. Za 175 890 zł podzieli się tortem
Volkswagen Tiguan za rok skończy 20 lat. Z tej okazji, Volkswagen nie zwleka ze świętowaniem i wypuszcza specjalną, rocznicową wersję o nazwie Edition 20. Polski klient chcący celebrować wraz z niemiecką marka musi przygotować 175 890 zł.

W listopadzie 2006 roku Volkswagen zaprezentował koncept o nazwie Tiguan - miał oznaczać wejście marki do segmentu kompaktowych SUV-ów. Japończycy zdążyli się już wtedy porządnie w nim rozhulać, jednak Europa wciąż pozostawała lekko w tyle. W kolejnym roku do produkcji seryjnej weszła pierwsza generacja modelu nowej linii.
Zatem okrągłe 19 lat po wprowadzeniu pierwszego Tiguana do oferty, Volkswagen świętuje 20. rocznicę tego wydarzenia.
Niby czerwony, a jednak miedziany. A mógł być porcelanowy
Volkswagen Tiguan Edition 20 może się pochwalić kilkoma dodatkami, odróżniającymi go od standardowej wersji Life. Oko umili nam pakiet stylistyczny R-Line Black Style z czarnymi lusterkami i obramowaniem okien, przyciemnianymi tylnymi szybami oraz 19-calowymi felgami.









Głównym wyróżnikiem są jednak specjalne oznaczenia EDITION 20 na słupkach B i we wnętrzu oraz zupełnie nowy lakier Maple Red Metallic, przygotowany specjalnie dla tej edycji. "Maple red" oznacza "klonową czerwień", choć osobiście wolałbym jakieś określenie nawiązujące do miedzi.
Co ciekawe standardzie dostępne są tylko dotychczas znane lakiery - nowy, specjalny kolor wymaga dopłaty 750 zł.
Trochę dostrzegam tu straconą szansę - zgodnie z tradycją, 20. rocznica ślubu jest "porcelanową". Volkswagen mógłby pójść w tą stronę, choć pewnie ciężko byłoby tu stworzyć coś odpornego na tłuczenie i kruszenie.
Jak to zwykle bywa w taki odmianach, rocznicowy Tiguan może się pochwalić całkiem niezłym wyposażeniem.
Na liście znajdziemy m.in. reflektory LED Plus, ambientowe oświetlenie wnętrza z 10 kolorami, zestaw wskaźników Digital Cockpit Pro, trójstrefową klimatyzację automatyczną Climatronic, podgrzewane fotele przednie z pneumatycznie regulowanym podparciem lędźwiowym, podgrzewaną kierownicę wielofunkcyjną, system kamer Area View z widokiem 360, system Park Assist Plus z funkcją pamięci, system Travel Assist z asystentem zmiany pasa ruchu, długą listę systemów ADAS, bezkluczykowy dostęp Keyless Access czy system Easy Open/Close - bezdotykowe otwieranie i zamykanie pokrywy bagażnika.









Wygląd fajny, ale mechanika ta sama
Mechanicznie pozostaje jednak zwykłym Tiguanem. Nie jest to sportowa wersja pokroju R ani mocniejszy silnik. Volkswagen skupił się na stylistyce i wyposażeniu.
To akurat całkiem dobrze - nie ma wydziwiania z silnikami z kosmosu, a zamiast tego mamy sprawdzoną, niemiecką technologię. Zwłaszcza, że jubileuszowa wersja nie jest ograniczona do jednej jednostki napędowej - Edition 20 można zamówić w jednej z czterech odmian napędowych.
Podstawową będzie benzynowy 1.5 eTSI o mocy 150 KM, połączony z siedmiostopniowym automatem DSG. Z tą samą skrzynią dostępną będzie też odmiana 2.0 TSI o mocy 204 KM z napędem na obie osie 4Motion oraz turbodiesel 2.0 TDI o mocy 150 KM.
Czwartą opcją jest hybryda plug-in 1.5 eHybrid o łącznej mocy układu 204 KM, która również korzysta ze skrzyni DSG, ale z jednym biegiem mniej. Jej zasięg na samym prądzie wynosi 118 km.
Jeżeli chodzi o ceny, to Tiguana Edition 20 dostaniemy aktualnie w promocji. Podstawowy wariant 1.5 eTSI startuje od 175 890 zł, zaś na diesla 2.0 TDI trzeba przeznaczyć 186 590 zł. Hybryda plug-in eHybrid to wydatek 191 290 zł, a najdroższa jest mocniejsza benzyna 2.0 TSI 4Motion - kosztuje 199 290 zł.
Dla samego wyposażenia może i warto go kupić – bo jeżeli ktoś liczy, że za kilkanaście lat będzie to jakiś kolekcjonerski rarytas, to nie tędy droga.
Więcej o Volkswagenach przeczytasz tutaj:
Od 2024 r. redaktor portalu Autoblog. Zajmuje się tematyką motoryzacji rosyjskiej, chińskiej, a także samochodami klasycznymi i nietypowymi. Po pracy, na imprezach porywa towarzystwo ciekawostkami o fabrycznych oznaczeniach radzieckich samochodów. Miłośnik włoskiej motoryzacji, hawajskich koszul i wszystkiego, co smakuje miętą.