Sprawdziłem ceny chińskiego Range Rovera z drugiej ręki. Cyrk to smutne miejsce
W trzecim odcinku cyklu o utracie wartości chińskich aut pod lupę wezmę jeden z największych hitów - Range Rover z Temu, czyli Jaecoo 7. To auto zmieniło sposób postrzegania aut z Państwa Środka, bo modny wygląd szedł w parze z niską ceną. Jak wygląda sytuacja na rynku używanych? Czy da się znaleźć okazję?

Jaecoo 7 został entuzjastycznie przyjęty przez rynek, głównie za sprawą wyglądu. Gdyby na masce zamiast napisu Jaecoo widniał Range Rover, to klienci mysleliby, że to jakiś mniejszy kuzyn Velara. Proste kształty, bogate wyposażenie i wygląd drogiego auta sprawiły, że Polacy pokochali ten samochód. Występuje w trzech wersjach napędowych:
- spalinowej z silnikiem 1.6 TGDI o mocy 147 KM, która kosztuje od 130 900 zł,
- hybrydowej z silnikiem 1.5 l o łącznej mocy układu wynoszącej 224 KM od 139 900 zł
- hybrydy plug-in o łącznej mocy 347 KM od 150 900 zł
Każda wersja występuje w dwóch odmianach wyposażenia, można powiedzieć, że w bogatej i superbogatej. Sami widzicie, że to auto od początku miało zadatki na hit. Jak chcecie przeczytać o naszych wrażeniach z jazdy Jaecoo 7, to zapraszam do testów:
Skoro mamy to za sobą, to czas na sprawdzenie jak wygląda sytuacja na rynku używanych. Spoiler: lepiej niż myślałem.
Używany Jaecoo 7 - tyle musisz mieć w ręku
Najtańsze auto według wyszukiwarki odrzucam, bo widzicie niby cena 89 000 zł za auto z 2025 r. jest niebywale kuszące, ale okazuje się, że to auto z 2024 r., do tego z zasłoniętymi tablicami, VIN to PYTAJSPRZEDAJACEGO, a na deser cena okazuje się być kwotą netto. Takich ludzi należy batożyć na rynkach miast, a nie promować w internecie. Odrzucamy ofertę mistrza marketingu i jedziemy dalej. Najtańsze Jaecoo 7 w tym zestawieniu to koszt 106 900 zł. Tyle zapłacicie za egzemplarz z 2024 r. z przebiegiem 37 tys. km i pierwszej wersji wyposażenia Urban. Oznacza to 24 tysiące złotych różnicy względem nowego samochodu w tej wersji wyposażenia.

Za niecałe 2 tysiące złotych więcej mamy złoty egzemplarz z przebiegiem 15 tys. km, rocznik ten sam. 112 tys. zł kosztuje samochód, który jest reklamowany jako "prawie nowy, lecz tańszy". Mamy wyższą wersję wyposażenia, silnik spalinowy i przebieg około 29 tys. km.

Dopiero w okolicach 120 tys. zł mamy pierwsze egzemplarze z napędem na cztery koła

Do 125 00 zł mamy wersje spalinowe, co ciekawe - głównie w pierwszej wersji wypsoażenia, więc w pewnym momencie mamy tylko 5 tys. zł różncy pomiędzy nowym autem, a używką, ale każdemu wolno marzyć.
Pierwsza hybryda pojawia się dopiero w okolicach 125 900 zł. Przebieg to skromne 15 tys. km, mamy pierwszą wersję wyposażenia, więc mamy tutaj ponad 25 tys. zł różnicy względem nowego.

Zwycięzcą przeglądu jest Jaecoo 7 w odmianie spalinowej z silnikiem 1,6 l, pochodzące z 2025 r. z przebiegiem 19 000 km. Cena? 157 900 zł. Cena nowego w tej wersji? Werble: 148 900 zł.

Nie będę pisał z czym się trzeba zamienić głowami, żeby to kupić w tej cenie. Najwidoczniej sprzedający uznał, że kupujący nie potrafi otworzyć cennika.
Wnioski?
Rynek używanych Jaecoo 7 jest niewielki, ceny są wysokie, więc nie ma tu mowy o zbyt dużym spadku wartości. Bez ponad 100 tys. zł nawet nie ma sensu rozpoczynać poszukiwań, co prowadzi nas do wniosku, że modny wygląd ma swoją cenę. I to dobrą. W następnym odcinku lecimy z małym hitem - MG ZS. Trzymajcie pasy, bo jest grubo, a pozostałe odcinki cyklu znajdziecie tutaj:
Dziennikarz Autoblog.pl. Poprzednio pisał dla serwisu Bezprawnik.pl, dla którego stworzył ponad 200 tekstów. Od 10 lat zajmuje się również kontrolą jednostek samorządowych, ale od zawsze jego marzeniem było pisać na tematy motoryzacyjne. Do redakcji dołączył w październiku 2020 r. Specjalizuje się w zdjęciach szpiegowskich, wizualizacjach, modelach marki BMW oraz zmianach w prawie, które bezpośrednio wpływają na motoryzacyjny świat. Obudzony w nocy potrafi wymienić zalety poszczególnych silników niemieckiej marki. Potrafi wydobyć z czeluści internetu informację na dowolny temat. Jeździ ostatnim klasycznym BMW, ale nocami marzy o BMW X6.