Chcesz nowego UAZ-a Buchankę? Ktoś znalazł sposób
Na popularnym portalu z ogłoszeniami motoryzacyjnymi Auto Scout znalazły się dwa egzemplarze samochodu UAZ Buchanka. Mimo zakazu ich dystrybucji na terenie Unii Europejskiej okazuje się, że znalazł się dealer, mogący je zarejestrować w Niemczech i Polsce.

UAZ Buchanka to jeden z najbardziej charakterystycznych pojazdów Związku Radzieckiego, a potem także Rosji. Jednak z powodu sankcji nałożonych na Rosję w wyniku ich "trzydniowej operacji wojskowej", chcący zakupić ten cud starożytnej technologii w Unii Europejskiej, zrobić tego nie mogą. Choć zawsze znajdzie się jakiś sposób, żeby to obejść.
Jednak dwa się znalazły
Na popularnym europejskim portalu z ogłoszeniami samochodowymi Auto Scout pojawiły się dwa ogłoszenia z fabrycznie nowym UAZ-em Classic. Jeden podpisano fabrycznym oznaczeniem 3909, a drugi - swoim przydomkiem „Buchanka”, czyli „bochenek”.
Pierwszy model wystawiono za 26 tys. euro (114 tys. zł). To podstawowy, siedmiomiejscowy minibus z - o dziwo - 2021 roku, który jednak ma zaledwie 69 km przebiegu i jest sprzedawany jako nowy, bo choć zarejestrowano go w maju tego roku, to nawet wciąż ma folię na siedzeniach. Napędza go standardowy dla tego modelu benzynowy silnik o pojemności 2,7 l, generujący zaledwie 127 KM. Jak podaje sprzedający, spełnia on normę Euro 6. Wyposażono go w system ABS, blokadę mechanizmu różnicowego oraz opcjonalny pakiet terenowy w postaci większych zderzaków, dodatkowego oświetlenia, oraz uchwytu na koło zapasowe.

Drugi egzemplarz jest droższy - wyceniono go na 32 tys. euro (140,5 tys. zł). Ten już wyprodukowano w 2026 r. i także zarejestrowano go w maju 2026 r., ale na liczniku ma jeszcze mniej - zaledwie 10 km. To w zasadzie taka sama konfiguracja co model z 2021 r., jednak dysponuje on słabszą wersją silnika 2,7 - generuje ona 113 KM, a także nie posiada pakietu terenowego.

Kupisz go nie tylko w Niemczech, ale i w Polsce
Obydwa modele przebywają w niemieckiej miejscowości Bertsdorf-Hörnitz w Saksonii, położonej zaledwie kilka kilometrów od trójstyku granic z Polską i Czechami. Według sprzedawcy obydwa posiadają niemiecki certyfikat TÜV. Na życzenie możliwa jest też konwersja na kamper.
Auta wystawiono przez osobę prywatną, jednak w opisie dowiadujemy się, że odpowiada za nie firma Redux Vehicles, z siedzibą w Hradec Kralove w Czechach. Według ogłoszenia na Auto Scout firma jest gotowa do rejestracji pojazdu w Niemczech za pośrednictwem partnera z siedzibą w Monachium, a na życzenie także w Polsce. Pojazdy objęte są gwarancją dealera na 2 lata lub 100 000 km. Na stronie Redux dowiemy się, że oferuje ona import UAZ-ów, ale także Ład Niva, dostawczych GAZ-ów (GAZela i Sobol), specjalnych odmian tychże aut, ale także... Suzuki Jimny.
A to wszystko w sytuacji, kiedy wysyłka pojazdów i części zamiennych z Rosji do Unii Europejskiej jest obecnie zakazana. Sama firma UAZ, jak i posiadający w niej większość udziałów koncern Sollers, zostały objęte sankcjami unijnymi latem 2022 r. Oficjalna sieć dealerska i dostawy nowych pojazdów z fabryki w Uljanowsku zostały wstrzymane.
Skąd zatem się wzięły dwa UAZ-y w rękach czeskiego dealera w Niemczech? Tak jak w czeskim filmie - nikt nic nie wie. Ale jeżeli wam się marzy przepłacony (w Rosji kosztuje dwa razy mniej), sześćdziesięcioletni dostawczak o technologii godnej kultury oryniackiej to proszę bardzo - ja wam nie bronię.
Więcej o rosyjskiej motoryzacji przeczytasz tutaj:
Od 2024 r. redaktor portalu Autoblog. Zajmuje się tematyką motoryzacji rosyjskiej, chińskiej, a także samochodami klasycznymi i nietypowymi. Po pracy, na imprezach porywa towarzystwo ciekawostkami o fabrycznych oznaczeniach radzieckich samochodów. Miłośnik włoskiej motoryzacji, hawajskich koszul i wszystkiego, co smakuje miętą.