Segment B nie musi kojarzyć się z nudnym hatchbackiem, do którego wsiadasz jak za karę. Toyota Aygo X nie dość, że jest oszczędna, to wygląda jakby przybyła z przyszłości.

Wiem, powiecie mi, że Toyota Aygo X jest nominalnie przedstawicielem segmentu A, ale czy tak jest naprawdę? Granica pomiędzy segmentami zaciera się w praktyce, ten podział staje się coraz bardziej formalny. Zwłaszcza że w ostatnich latach segment A przeżywa trudne chwile. Zanotował rokroczny spadek o 10 proc. Swoje dołożył również koniec dopłat do samochodów elektrycznych, które były chętnie wybierane w tym segmencie. Teraz klienci miejskich aut znów wracają do napędów spalinowych i hybrydowych.
Jednak jest różnica, która dla klienta ma znaczenie. To przedział cenowy. W Polsce w zakresie od 75 do 90 tys. zł kupujący wybierają pomiędzy tańszym, ale lepiej wyposażonym segmentem A lub droższym, ale za to słabiej wyposażony segment B. Co ciekawe - we wspomnianym przedziale cenowym sprzedaje się najwięcej aut z obu kategorii łącznie. Według statystyk za pierwsze 7 miesięcy roku to aż 9300 szt.

Klienci nie kierują się sztywno segmentem, o wiele większe znaczenie ma budżet i to, co za niego można dostać. Według danych rejestracyjnych za sprzedaż ponad 20 proc. segmentu A i B w przedziale 75-90 tys. zł odpowiadają klienci indywidualni i małe firmy. Jednocześnie ten profil nabywcy szuka drugiego auta do miasta, które jest zwrotne, praktyczne i tanie w eksploatacji na co dzień. Po prostu szukają Toyoty Aygo X i już o tym opowiem.
Mały może więcej. Miasto to żywioł Toyoty Aygo X
Ulice naszych miast przeżywają oblężenie. Z roku na rok znajduje się na nich coraz więcej samochodów. Przestrzeń miejska nie jest z gumy i coraz trudniej jest znaleźć miejsce do zaparkowania. I tu ujawniają się przewagi Toyoty Aygo X. Ma długość 3776 mm, szerokość 1740 mm z lusterkami, 1540 mm bez, a wysokość to 1525 mm. Te kompaktowe wymiary sprawiają, że Toyota Aygo X zaparkuje w miejscach, które byłyby niedostępne dla typowego przedstawiciela segmentu B. Wystarczy przyjrzeć się dowolnemu parkingowi z miejscami równoległymi, żeby zobaczyć ile miejsca w mieście się marnuje, bo kierowcy zostawiają wolne przestrzenie. Te są wręcz stworzone dla Aygo X. Z tym autem problem parkowania znika.

Mniejsze wymiary to mniejszy promień skrętu - Toyota Aygo X może pochwalić się zaledwie 4,7 m, co sprawia, że trudno znaleźć na rynku bardziej zwrotny miejski samochód. Klienci doceniają to podczas dowolnego manewru w mieście. Wąskie uliczki miast to dżungla, w której Toyota Aygo X odnajduje się wspaniale.
Segment A przeżywa trudne chwile, bo jak wspominałem, zanotował 10 proc. spadek sprzedaży. Toyota Aygo X idzie wbrew rynkowi. Zanotowała wzrost udziału w segmencie fo 64 proc. Czemu to zawdzięcza? Dwie kwestie - modny wygląd i hybryda. Nie mam żadnych wątpliwości, że Aygo X jest najlepiej wyglądającym przedstawicielem segmentu A w Europie. Miejski samochód kojarzy się z niewielkim pudełkiem o zwykłych kształtach. Tymczasem Aygo X to miejski crossover z odważną stylistyką, która przyciąga wzrok. Atrakcyjne lakiery, dwukolorowe malowanie, to wszystko sprawia, że właściciel Aygo X może wyróżnić się z tłumu innych aut. Toyota pokazała, że nawet samochód otwierający gamę modelową może wyglądać niebanalnie.

Toyoat Aygo X posiada również niebanalny układ napędowy. Marka zdecydowała się na zastosowaniu układu hybrydowego z silnikiem 1,5 l o łącznej mocy 115 KM. To wręcz odważny krok w tym segmencie. Dzięki temu crossover rozpędza się do setki w zaledwie 9,2 s, więc nie dość, ze jest najdynamiczniejszy z segmentu A, to jest szybszy niż większość przedstawicieli segmentu B - Dacia Sandero potrzebuje 10 s, a Renault Clio 10,3 s.

Ale to nie koniec - układ hybrydowy sparowany jest ze skrzynią e-CVT. To całkowicie zmienia komfort podróżowania po mieście, w którym w manualnej skrzyni trzeba nieustannie zmieniać biegi. W przypadku Aygo X kierowca może skupić się na innych czynnościach.

Układ hybrydowy to niskie spalanie. Jak niskie? 3,7 l na 100 km. Konkurencja w segmencie B? 5-6 l. To jest ogromna różnica, zwłaszcza przy dzisiejszych cenach paliw. Litr benzyny 95 kosztuje obecnie około 8 zł. Oznacza to, że koszt przejechania 100 km dla Aygo X to zaledwie około 30 zł, podczas gdy konkurencja potrzebuje co najmniej 46 zł. Taką różnicę widać w miesięcznych kosztach utrzymania samochodu. Załóżmy, że roczny przebieg Aygo X będzie wynosił 15 000 km. Koszt paliwa na tym dystansie wyniesie około 4400 zł. U konkurencji natomiast prawie 6000 zł. Różnica jest kolosalna.

A przecież nie doszliśmy jeszcze do innej krytycznej cechy - wartości rezydualnej. Toyota Aygo X ma ją największą w klasie i wyższą niż część segmentu B. Co to oznacza w praktyce? Jeżeli samochód jest w finansowaniu, to koszt użytkowania Aygo X jest znacząco niższy niż rywali. Klient indywidualny doceni natomiast wyższą wartość auta przy odsprzedaży. Połączenie niskich kosztów użytkowania, oszczędnej hybrydy i wysokiej wartości odsprzedaży sprawia, że Toyota Aygo X jest bezkonkurencyjna pod względem opłacalności.
Toyota Aygo X ugina się od wyposażenia
Japońska marka udowadnia, że miejskie auto nie musi oznaczać słabego wyposażenia. W standardzie znajdziemy podgrzewane fotele, automatyczną klimatyzację, 17-calowe felgi aluminiowe, system multimedialny z 9-calowym ekranem dotykowym, kamerę cofania, inteligenty tempomat adaptacyjny (!), asystent utrzymania pasa ruchu i wiele innych systemów bezpieczeństwa. To kompletnie wyposażony samochód, który wyróżnia się na rynku.
Toyota Aygo X to świetny wybór
Szukasz coś z segmentu B do miasta? Rozważ Toyotę Aygo X. W tym samym budżecie dostaniesz ładniejszy samochód z bogatym wyposażeniem, a do tego niezwykle oszczędny i niskiej utracie wartości. Popularność tego modelu jest wypadkową zmieniających się oczekiwań klientów.
Dziennikarz Autoblog.pl. Poprzednio pisał dla serwisu Bezprawnik.pl, dla którego stworzył ponad 200 tekstów. Od 10 lat zajmuje się również kontrolą jednostek samorządowych, ale od zawsze jego marzeniem było pisać na tematy motoryzacyjne. Do redakcji dołączył w październiku 2020 r. Specjalizuje się w zdjęciach szpiegowskich, wizualizacjach, modelach marki BMW oraz zmianach w prawie, które bezpośrednio wpływają na motoryzacyjny świat. Obudzony w nocy potrafi wymienić zalety poszczególnych silników niemieckiej marki. Potrafi wydobyć z czeluści internetu informację na dowolny temat. Jeździ ostatnim klasycznym BMW, ale nocami marzy o BMW X6.