Tesla pokazała nowy model. Elon przypomniał sobie o dzieciach
Tesla cały czas opóźnia premierą nowej generacji sportowego modelu Roadster. Żeby umilić nam czekanie, pokazała inny, lekki model bez dachu. A co więcej - w przeciwieństwie do prezesa Elona Muska - sprawi on wiele radości dzieciom.

Czekamy. Czekamy. Czekamy i doczekać się nie możemy, jak Elon Musk dostarczy nam obiecaną od eonów nową generację Tesli Roadster. Tymczasem najnowszy produkt amerykańskiej marki również nie ma dachu, posiada ekologiczny napęd, a w dodatku jest trochę tańszy.
Jak cię nie stać na Model 3 - kup rowerek
A dokładnie jest to rowerek biegowy (balance bike), czyli taki bez pedałów. Jest przeznaczony dla najmłodszych dzieci (2-5 lat), które na nim nauczą się utrzymywania równowagi przed przesiadką na zwykły rower.





Czy jest w nim coś wyjątkowego? Szczerze mówiąc - nie za bardzo. Technicznie to klasyczny rowerek biegowy bez silnika, pedałów ani żadnej elektroniki czy funkcji "smart". Ma za to magnezową ramę, regulowane siodełko z pięcioma pozycjami oraz minimalistyczny wygląd nawiązujący do stylistyki Tesli.
Ale to w sumie tyle. To nie jest rewolucyjny produkt. W praktyce płacisz głównie za markę Tesla i jej charakterystyczny design.
Zamówienia na ten mały jednoślad otworzą się 31 lipca w Stanach Zjednoczonych. Cena wynosi 225 dol., czyli 853 zł. Nie jest to najniższa kwota - dla porównania, w Polsce taki sprzęt można mieć już za 200-300 zł. Ale i tak za niska, by zrobić przegląd używanych aut za podobną cenę. Cholibka.
Przynajmniej w końcu zrobił coś dla dzieci
Tesla od kilku lat sprzedaje różne produkty niezwiązane bezpośrednio z samochodami: Cybertrucka dla dzieci, Cyberquada, szeroką linię odzieży, figurki Optimusa czy fikuśne kieliszki do tequili. To sprawdzony sposób na promowanie marki, a także oczywiście sam zarobek na gadżetach.
Nowy produkt może budować lojalność klientów do marki już od najmłodszych lat. Teraz będą śmigać na rowerku biegowym, a za tych kilkanaście lat kupią sobie prawdziwy Model 3 czy co tam akurat Tesla będzie wtedy sprzedawała.
Wprowadzenie tego typu rowerka jest jednak o tyle nietypowe, że Elon Musk nie słynnie z dobrych relacji z dziećmi - jego własne za nim nie przepadają, a ma ich sporo. W sumie trudno im się dziwić, że nie przepadają za ojcem, którego brak w ich życiu i który nadał im imiona przypominające kody aktywacyjne do głowic atomowych.
Możliwe, że rowerek powstał, żeby udobruchać chociaż te najmłodsze z nich?
Więcej o Teslach przeczytasz tutaj:
Od 2024 r. redaktor portalu Autoblog. Zajmuje się tematyką motoryzacji rosyjskiej, chińskiej, a także samochodami klasycznymi i nietypowymi. Po pracy, na imprezach porywa towarzystwo ciekawostkami o fabrycznych oznaczeniach radzieckich samochodów. Miłośnik włoskiej motoryzacji, hawajskich koszul i wszystkiego, co smakuje miętą.