Koszmar na jawie, czyli wymiana silnika - ile to kosztuje i co trzeba wiedzieć?
Zdarza się, że silnik samochodu trzeba wymienić – zwykle z powodu poważnej awarii, której nie opłaca się usuwać. Tutaj dowiecie się, ile taki zabieg może kosztować. Poznacie również wiele szczegółów.
Czteroletni Volkswagen Passat już po wymianie silnika. Powód może was zaskoczyć
Jak Passat przejeżdża średnio 616 km dziennie, to wymiana silnika może nastąpić już po trzech latach, zwłaszcza że ma już wtedy ok. 800 tys. km za sobą.
Mazda RX-8 z silnikiem z Peugeota. Wszystko, byle nie Wankel?
Mazda RX-8 jest autem, które mogłoby być spełnieniem marzeń wielu fanów modeli sportowych. Mogłoby, ale na przeszkodzie stoi problematyczność silników Wankla. Rozwiązanie? Swap!
130 tys. zł wystarczy na zakup Toyoty GT86. Bierzesz nową czy 430-konną z silnikiem Corvette?
Toyota GT86 to relatywnie tani samochód sportowy. Daje całkiem sporo frajdy z jazdy, ale wiele osób krytykuje zbyt niską moc silnika. Jest na to sposób: montaż 8-cylindrowego silnika LS.
Bitwa Toyot: Supra z dieslem czy ciężarowa Dyna z 2JZ?
Tzw. swapy silników to cudowna rzecz. Można tworzyć zupełnie absurdalne połączenia, których nie ma nikt inny na świecie… albo chociaż w okolicy. Do walki stają dziś dwa takie pojazdy: Toyota Supra Mk4 z ogromnym dieslem oraz ciężarówka Dyna z turbodoładowanym silnikiem 2JZ.
Ktoś włożył do Mazdy RX-8 silnik z pickupa. A to nie koniec szalonych pomysłów na swapy
Mazda RX-8 miała wszelkie predyspozycje do tego, by być uwielbianym samochodem sportowym nawet po latach – tak jak starsze modele RX-7. Na przeszkodzie stanęła niestety awaryjność silników Renesis. Może by tak wymienić je na coś innego?
Silnik to największa zaleta Hondy S2000. Wymieńmy go zatem na inny
Tak zwane swapy silników to temat-rzeka. Co ciekawe, na ogół silnik wymienia się na inny w samochodach sportowych, które już w seryjnej formie do nudnych nie należą – w takiej na przykład Hondzie S2000. Ostatnio pojawiła się wiadomość o ukończeniu projektu S2000 z V6. Ale to tylko wierzchołek góry szaleństwa…