REKLAMA

Nowe tablice rejestracyjne. Takich jeszcze nie widziałeś

Polskie drogi nie przestają zaskakiwać – spotkałem niedawno samochód z zupełnie nowym, nieznanym mi wcześniej wzorem tablic. Do tej pory zastanawiam się, co kierowało jego właścicielem, gdy zamawiał te rejestracje.

Tablice zmniejszone powiększone

Jeśli dobrze liczę, w naszym pięknym kraju mamy aktualnie co najmniej kilkanaście wariantów tablic rejestracyjnych. Podstawowym kryterium jest rozmiar – standardowe lub zmniejszone, a dalej rozgałęzia się to na różne rodzaje blach – zwykłe, zabytkowe, tymczasowe itd., itp.

Okazuje się jednak, że dla niektórych to wciąż za mało i potrzebują tworzyć własne wariacje na temat polskich rejestracji.

Tak powstały powiększone tablice zmniejszone

Brzmi bez sensu, ale oceńcie sami, nie da się tego inaczej określić:

Tablice zmniejszone powiększone

Ewidentnie ktoś przy rejestracji auta w wydziale komunikacji poprosił o zmniejszone tablice (do czego przynajmniej w teorii miał prawo, bo auto to nieoferowany u nas Lexus IS, najpewniej sprowadzony z USA), ale potem uznał, że woli jednak normalne tablice i zamówił w sieci „wtórniki” w standardowym rozmiarze.

Numer rejestracyjny składający się z czterech znaków – AAW8 – jednoznacznie wskazuje, że w praktyce mamy do czynienia ze zmniejszonymi rejestracjami. UFG także potwierdza, że na te tablice jest wykupiona polisa OC.

Tak wiele pytań, tak mało odpowiedzi

Napisałem wyżej, że właściciel tego Lexusa „przynajmniej w teorii” miał prawo zamówić krótkie tablice, bo samochód jest najprawdopodobniej sprowadzony z USA. Sam się jednak podłożył, zamawiając „wtórniki” w normalnym rozmiarze, bo w ten sposób tylko potwierdził, że w aucie można zamontować zwykłe blachy.

No i tutaj zaczyna się poważny problem. Za krótkie tablice w samochodzie przystosowanym do montażu standardowych rejestracji można dostać mandat do 500 zł i stracić dowód rejestracyjny. A odzyskać go można jedynie przerejestrowując auto na pełnowymiarowe tablice.

To jeszcze nie wszystko. Właścicielowi może grozić także odpowiedzialność karna z art. 233 par. 1 kodeksu karnego za poświadczenie nieprawdy. Rejestrując samochód, musiał bowiem złożyć oświadczenie, że w jego aucie nie ma miejsca na zwykłe tablice.

Do tego w skrajnym przypadku kierujący Lexusem może nawet odpowiedzieć za podrabianie tablic rejestracyjnych, co w myśl polskiego prawa od kilku lat jest klasyfikowane jako przestępstwo. Grozi za to od 3 miesięcy do nawet 5 lat pozbawienia wolności.

Zastanawiam się, po co to wszystko

Do głowy przychodzi mi kilka opcji. Właściciel Lexusa mógł nie do końca świadomie wziąć zmniejszone tablice przy rejestracji auta, a gdy się zorientował, że może mieć z tego tytułu kłopoty, zamówił w internecie „wtórniki” w zwykłym rozmiarze, ale z krótkim numerem – zapewne wyszło taniej niż ponowna wizyta w wydziale komunikacji i wymiana blach.

Ale jeśli liczył, że dzięki temu będzie mniej rzucał się w oczy, to chyba jednak się nie udało.

Ponadto jest też możliwość, że ta „powiększona” tablica to tylko rozwiązanie tymczasowe. Nie widziałem auta z przodu – niewykluczone, że tam ma prawidłową, krótką rejestrację, a tylną dorobiono gdziekolwiek na szybko wskutek np. zgubienia oryginalnej, a legalny wtórnik został już zamówiony w urzędzie.

Bo przecież świadoma jazda z taką tablicą to jak celowe proszenie się o nieprzyjemności podczas kontroli drogowej.

Poniżej znajdziesz więcej artykułów o nietypowych tablicach rejestracyjnych:

Mateusz Łubiński
Redaktor

Z motoryzacją związany od dziecka - rodzinna legenda głosi, że jego pierwsze pełne zdanie wypowiedziane w języku polskim dotyczyło Fiata Tipo. W 2018 roku rozpoczął współpracę z redakcją tygodnika Motor, a przez kilka ostatnich lat pisał dla Wyboru Kierowców. Specjalizuje się w prezentowaniu i testowaniu motoryzacyjnych nowości, ale graciarstwo też nie jest mu obce. W swoim garażu trzyma między innymi Mercedesa W115, dwa Maluchy i Mustanga. W wolnym czasie przeważnie serwisuje swoje wozy albo jeździ nimi na zloty i rajdy, a czasami zdarza mu się nawet samemu zorganizować jakąś imprezę dla zabytków.