REKLAMA

Uważaj na takie tablice. Urzędnik się pomyli, a ty zapłacisz

Mam ostatnio szczęście do spotykania aut z nietypowymi rejestracjami. Tablice na tej Tesli pozornie wyglądają normalnie, ale zawierają poważny błąd.

Tablice rejestracyjne z błędem

Nie tak dawno wspominałem, że często pierwszą rzeczą, którą zauważam w mijanych samochodach, są tablice rejestracyjne i mam wątpliwy talent do trafiania na takie, które z różnych względów są wyjątkowe – mimo że ich posiadacze często nawet nie są tego świadomi.

Interesującym zagadnieniem są legalnie nielegalne tablice

Współczesne przepisy prawa starają się regulować możliwie szczegółowo w zasadzie każdy aspekt naszego życia i dotyczy to także kwestii tablic rejestracyjnych. Odpowiednie rozporządzenie właściwego ministra dokładnie określa, jak powinny wyglądać polskie rejestracje, jakie mieć wymiary i z jakich znaków się składać.

Tymczasem w praktyce bywa różnie. Jakiś czas temu pisałem o pewnej Corolli z niedozwoloną literą Z na końcu numeru rejestracyjnego – teoretycznie takie tablice nie powinny nigdy powstać, jednak ktoś je kiedyś zamówił do wydziału komunikacji, a ktoś inny otrzymał je przy rejestracji auta i tak jeździ na nich od przeszło 20 lat.

W zanadrzu mam jeszcze jeden przykład tablic, które w żadnym wypadku nie powinny zostać wydane, ale stało się inaczej. Ponadto, nie mówię tu o odosobnionym przypadku, ale prawdopodobnie o całej serii numerów rejestracyjnych wytłoczonych z błędem.

Ciekaw jestem, czy sami dostrzeżecie, co jest nie tak z tablicami tej Tesli Model Y:

Tablice rejestracyjne z błędem

I co, też to widzicie? Zamiast cyfry 0 została błędnie wytłoczona litera O.

Dlaczego błędnie? Dla przypomnienia – w wyróżniku pojazdu (czyli znakach umieszczonych na prawo od naklejki legalizacyjnej) nie mogą być umieszczane litery B, D, I, O i Z jako zbyt podobne do 8, 0, 1, 0 i 2 (ograniczenie to nie dotyczy tablic indywidualnych). Dodatkowo, wyróżnik pojazdu nie może się składać z dwóch cyfr i trzech liter, jak w tym przypadku.

Ewidentnie podczas rejestracji samochodu nikt nie zwrócił uwagi na ten „drobiazg”, jakim są nieprawidłowe tablice rejestracyjne, bowiem w dokumentach najprawdopodobniej wszystko jest w porządku – UFG wykrywa ważną polisę OC dla numeru WZ 140JC, a nie WZ 14OJC.

Taka drobna literówka może mieć poważne skutki

Jeśli podczas kontroli drogowej policjant będzie próbował sprawdzić w systemie numer rejestracyjny z tablicy, a nie z dokumentów. Niewykluczone, że skończyłoby się to zabraniem dowodu rejestracyjnego i zaleceniem wymiany tablic. Oczywiście na koszt właściciela auta, a nie urzędnika, który takie blachy wypuścił w obieg.

Kolejne komplikacje mogą czekać właściciela tej Tesli na podziemnych parkingach z systemem automatycznego odczytywania tablic rejestracyjnych czy nawet w zwykłej strefie płatnego parkowania. Wykupi bilecik na prawidłowy numer z 0, a kamery zarejestrują O i przy wyjeździe będzie problem. A takie rzeczy się zdarzają.

Ale moment, skąd pewność, że to nie jest pojedynczy przypadek i że ktoś po prostu nie dorobił sobie taniej tablicy „na lewo” po zgubieniu oryginalnej? Ano stąd, że według danych portalu WPTR znane są inne błędne rejestracje z tego samego zasobu numerów – najprawdopodobniej cała seria tablic WZ xx0JC zawiera opisywany błąd, czyli O zamiast 0 przed literami JC.

Niestety, Teslę ze zdjęcia widziałem tylko w ruchu i nie miałem jak porozmawiać z jej właścicielem. Gdyby to było gdzieś na parkingu, pewnie zwróciłbym mu uwagę na błąd na tablicy. Pewnie nie byłby zbyt szczęśliwy na myśl o konieczności ponownej wizyty w wydziale komunikacji.

Mateusz Łubiński
Redaktor

Z motoryzacją związany od dziecka - rodzinna legenda głosi, że jego pierwsze pełne zdanie wypowiedziane w języku polskim dotyczyło Fiata Tipo. W 2018 roku rozpoczął współpracę z redakcją tygodnika Motor, a przez kilka ostatnich lat pisał dla Wyboru Kierowców. Specjalizuje się w prezentowaniu i testowaniu motoryzacyjnych nowości, ale graciarstwo też nie jest mu obce. W swoim garażu trzyma między innymi Mercedesa W115, dwa Maluchy i Mustanga. W wolnym czasie przeważnie serwisuje swoje wozy albo jeździ nimi na zloty i rajdy, a czasami zdarza mu się nawet samemu zorganizować jakąś imprezę dla zabytków.