Wchodzą nowe zielone tablice rejestracyjne. Można zamawiać od lipca
Już od 5 lipca handlarze będą mogli korzystać z profesjonalnych tablic rejestracyjnych, które umożliwią klientom legalne wykonywanie jazd testowych przed zakupem.

Chyba żaden kierowca nie chciałby kupić samochodu bez jazdy próbnej, ale nasze przepisy niestety ją utrudniają. Bo co w przypadku importowanych aut używanych, które trafiają do nas jako wyrejestrowane, mają tymczasowe tablice wywozowe albo były przewożone na lawetach? Nadciąga duża zmiana, bo już w lipcu będziecie mogli legalnie testować takie pojazdy na drogach, nawet jeśli nie zostały jeszcze zarejestrowane w Polsce.

Profesjonalna rejestracja od 5 lipca
W połowie grudnia zeszłego roku prezydent podpisał ustawę nowelizującą przepisy Prawa o ruchu drogowym, która wprowadzi istotne zmiany dla handlarzy samochodów, ale nie tylko. Ucieszą się również osoby, które przed zakupem auta chcą udać się na jazdę testową, co w przypadku niezarejestrowanych świeżo sprowadzonych aut, do tej pory było nielegalne.
W przypadku takich samochodów handlarze brali bowiem chętnych na zakup na jazdę testową po bocznych drogach, bo „tu nie stoi policja”, za co grozi wysoki mandat. Niektórzy używali też lewych, zjazdowych albo kolekcjonerskich tablic, co w skrajnych przypadkach może skończyć się pozbawieniem wolności na pięć lat.
Oczywiście w grę wchodzi też przejażdżka po placu, ale w ten sposób trudniej wykryć ewentualne mankamenty samochodu, nie wspominając nawet o nabyciu auta w ciemno, czyli kupowaniu kota w worku.
Co więc dokładnie zmieni się od 5 lipca, oprócz tego, że handlarze będą legalnie mogli udać się z klientem na jazdę testową przed zakupem auta? Pojawią się tak zwane profesjonalne rejestracje. Są to zielone tablice, ale nie takie jak w przypadku samochodów elektrycznych, w których tło jest jasnozielone, a znaki czarne. Tablice do próbnych przejażdżek będą miały ciemnozielone znaki i białe tło.

Wreszcie dowiesz się, czy auto idzie
Nowe zielone tablice nie będą jednak przypisane do konkretnego samochodu, tylko do przedsiębiorcy, co uprości cały proces. Będzie można więc przekładać je między pojazdami, na przykład jeśli potencjalny nabywca poprosi o możliwość przejażdżki po drogach publicznych. Przed zamontowaniem „blach” wystarczy wklepać dane do systemu, by aktywować pozwolenie czasowe.
Nie zdziwię się, jeśli uznacie, że to niepotrzebny krok, ale policja i wszelkie rejestry chcą być pewne, że pojazd naprawdę jeździ legalnie. W ten sposób będzie można bez obaw sprawdzić, czy auto dobrze się zbiera lub czy coś trzeszczy, a nawet odwiedzić stację diagnostyczną. Co ważne, na pojazdy poruszające się w ramach profesjonalnej rejestracji będzie działać ubezpieczenie komisowe, czyli krótkoterminowe OC.
Jeśli macie wrażenie, że już lata temu słyszeliście o profesjonalnej rejestracji, macie absolutną rację. Takie rozwiązanie było obecne od 11 lipca 2019 roku, ale mogli z niego korzystać jedynie producenci samochodów, dealerzy zajmujący się sprzedażą nowych aut i uprawnione jednostki. W skrócie można powiedzieć więc, że teraz rozwinięto je o handel autami używanymi. Szkoda, że trzeba było czekać tak długo, ale lepiej późno niż wcale.
Więcej o tablicach rejestracyjnych przeczytasz tutaj:
Ukończył studia na kierunku Dziennikarstwo i komunikacja społeczna. Na co dzień specjalizuje się w marketingu medycznym jako SEO writer i redaktor tekstu, ale to motoryzacja zajmuje specjalne miejsce w jego sercu już od najmłodszych lat. W wolnych chwilach rozwija pasję do fotografii, wykonując sesje zdjęciowe samochodów sportowych. W swoim portfolio ma dziesiątki współczesnych modeli Ferrari, Lamborghini i Porsche. Kocha lotnictwo, dlatego weekendami potrafi godzinami szybować po cyfrowym niebie.