Na jednym z polskich portali trafiliśmy na ciekawe ogłoszenie z samochodem wyglądającym jak Volkswagen T1, czyli Bulik lub bardziej swojsko Ogórek. Nie jest to jednak klasyczny, niemiecki bus, a japoński kei van po operacji plastycznej.

Wśród najbardziej kultowych busów miejsce w ścisłej czołówce zapewnione ma Volkswagen Typ 2, czyli popularny Transporter. Jego jakże charakterystyczna pierwsza generacja, oznaczona jako T1, zyskała sobie ponadczasową chwałę, będąc niegdyś nawet modelem uwielbianym przez hipisów.
Ten zbiór cech sprawia, że dziś jest bardzo poszukiwanym klasykiem, a jego ceny szybują w kosmosie. Ale zawsze znajdzie się jakaś tańsza alternatywa.
Volkswagen T1, ale nie
To nie jest Volkswagen z podmienionym znaczkiem ani klasyczny T1 po renowacji. Bazą jest japońskie Subaru Libero, znane również jako Domingo na niektórych rynkach. Albo Estratto. Albo Combi. Albo Columbuss. A w Japonii jako Sumo...
No ale tutaj mówimy o Libero, a dokładniej o ciekawym projekcie, w którym jego nadwozie i cały wygląd zostały zmienione tak, żeby przypominać legendarnego Volkswagena Bulli.

Za tym stoi najprawdopodobniej Gas Mańki Garage – warsztat tworzący miniaturowe repliki Volkswagena T1 4x4 na bazie Subaru Libero właśnie. Co istotne, mówimy tu o polskiej firmie, z siedzibą w Warszawie.
Pomysł jest świetny - zamiast budować Bulika na bazie dużego, drogiego Volkswagena, ktoś wykorzystał małego japońskiego kei vana z napędem na cztery koła. Dołożył mu nowy, całkiem wyględny front i zderzaki z kłami, a wszystko pomalował gustownym, dwukolorowym lakierem.
Wyszło coś w rodzaju miniaturowego Bulliego Syncro. I to z dwukolorową skórą we wnętrzu, korespondującą z nadwoziem.
Cena jest dość wygórowana
Libero to samo w sobie dość niezwykłe autko. Malutki van z silnikiem umieszczonym z tyłu i opcjonalnym napędem AWD, jak na Subaru przystało. Opiera się na kei vanie Sambar, lecz przez wprowadzone modyfikacje nie wpasowuje się przepisy dotyczące tych najmniejszych modeli.
W tym konkretnym egzemplarzu oprócz napędu obydwu osi, znajdziemy typowy dla niego trzycylindrowy spalinowy silnik o pojemności 1,2 l, generujący 54 KM - to jednostka znana także z modelu Justy. Samochód ma też dwa szklane szyberdachy, które były w wyposażeniu standardowym Libero.

Sprzedający deklaruje kompleksową renowację i dysponuje około 70 zdjęciami dokumentującymi jej przebieg. Według opisu "Subwagen" jest sprawny i był użytkowany tylko przez dwa lata od remontu.
Jako przebieg wpisano 49 tys. km, czyli naprawdę niewiele. Jeśli opierać się na napisach naklejonych z boku pojazdu, to nakręcił go, wożąc głównie niemieckich turystów.

Cena jest podobna do przebiegu - sprzedający ustalił ją na 49 900 zł. To dość sporo jak na 30-letniego busa. Ale za całkiem ciekawy, ładnie zrobiony projekt, którym będziemy się wyróżniać na drodze, a jednocześnie jest jak najbardziej praktyczny w codziennym użytkowaniu, nie jest zła.
Ja bym się skusił. To nadal dużo taniej niż Volkswagen T1 w stanie "do remontu".
Więcej ciekawostek z ogłoszeń znajdziesz tutaj:
Od 2024 r. redaktor portalu Autoblog. Zajmuje się tematyką motoryzacji rosyjskiej, chińskiej, a także samochodami klasycznymi i nietypowymi. Po pracy, na imprezach porywa towarzystwo ciekawostkami o fabrycznych oznaczeniach radzieckich samochodów. Miłośnik włoskiej motoryzacji, hawajskich koszul i wszystkiego, co smakuje miętą.