Nowy SUV Skody wjeżdża na rynek. 154 150 zł za sportowy sznyt
Skoda wprowadziła na polski rynek nową odmianę Epiqa. Najmniejszy z elektrycznych modeli czeskiej marki jest teraz dostępny w wersji Sportline o nieco sportowym wyglądzie, lecz bez korespondujących z nim osiągów.

Najmniejsza, elektryczna Skoda Epiq jest jednocześnie tą najtańszą. Więc co robi z nią Skoda? Dodaje jej topową, najdroższą odmianę.
Sport tylko w nazwie
Skoda Epiq Sportline dostała przede wszystkim sportowe dodatki i bogatsze wyposażenie. Nie oznacza to jednak, że powstał elektryczny hot hatch - to nadal miejski SUV, tyle że w bardziej efektownym wydaniu.









Wśród zmian w wyglądzie można wyróżnić czarne akcenty, logo i relingi, a także opcjonalny czarny dach. Standardem są 19-calowe czarne felgi, a za dopłatą można dostać 20-calowe obręcze. We wnętrzu są natomiast sportowe fotele z tapicerką z mikrofibry, sportowa kierownica, czarna podsufitka, oświetlenie ambientowe i metalowe nakładki na pedały.
Sportline to również najlepiej wyposażony wariant Epiqa, w związku z czym seryjnie znajdziemy w nim opcje dostępne w tańszych odmianach - znane z wersji Selection pakiety Convenience i Tech, ale też Light & View.





Pakiet Convenience zawiera m.in. podgrzewane kierownicę i przednie fotele, dwustrefową klimatyzację automatyczną Climatronic, automatycznie ściemniające się lusterko wsteczne oraz przyciemniane szyby tylne.
Pakiet Tech rozbudowuje auto o przednie czujniki parkowania, bezkluczykowy dostęp KESSY Advanced z funkcją automatycznego ryglowania i odryglowania, cyfrowy kluczyk (Digital Key), kamerę cofania oraz ładowarkę indukcyjną do smartfonu. Z kolei pakiet Light & View zapewni światłość umysłu reflektorami matrycowymi, tylnymi światłami Top LED i podświetlanym pasem przednim.
Jednak na tym się nie kończy - dostępne są jeszcze dwa opcjonalne pakiety. Pierwszy nazywa się Travel, dodający system Travel Assist 3.0, aktywną ochronę pasażerów Crew Protect Assist, nawigację oraz 3-letnią subskrypcję usług Skoda Connect Premium.
Pakiet o wiele mówiącej nazwie Premium zawiera system kamer 360, 10-głośnikowe nagłośnienie Canton i przedni bagażnik (frunk), a także funkcje zdalnego parkowania oraz pamięci manewru parkowania.
Cena od 158 750 zł (ale najpierw 154 150 zł)
Mimo sportowego zacięcia wersji Sportline, nie znajdziemy w niej żadnej mocniejszej wersji silnikowej, wyrastającej poza tańsze odmiany. Zrezygnowano jedynie z tej najsłabszej - 35.
Oferta startuje od Epiqa 40 z akumulatorem o pojemności 38,5 kWh, który zasila silnik elektryczny o mocy 135 KM. Droższy Epiq 55 posiada baterię o pojemności 55 kWh oraz silnik o mocy 211 KM. Wariant z większym akumulatorem oferuje zasięg do 440 km, a model z mniejszą baterią przejedzie do 310 km. W obu przypadkach szybkie ładowanie prądem stałym od 10 do 80 proc. trwa nieco ponad 20 minut.
Skoda podzieliła się już cenami nowego Epiqa Sportline na polskim rynku. Podstawowa odmiana Epiq 40 według katalogu kosztuje 158 750 zł, jednak na start auto można kupić w promocji za 154 150 zł. Mocniejsza odmiana Epiq 55 startuje zaś od 170 750 zł (bez promocji - 176 750 zł).
To już trochę dużo jak na małego, elektrycznego SUV-a, ale przynajmniej jest fajna plakietka.
Więcej o Skodach przeczytasz tutaj:
Od 2024 r. redaktor portalu Autoblog. Zajmuje się tematyką motoryzacji rosyjskiej, chińskiej, a także samochodami klasycznymi i nietypowymi. Po pracy, na imprezach porywa towarzystwo ciekawostkami o fabrycznych oznaczeniach radzieckich samochodów. Miłośnik włoskiej motoryzacji, hawajskich koszul i wszystkiego, co smakuje miętą.