REKLAMA

Sieć stacji Moya ma nowego właściciela. Co to oznacza dla kierowców?

Anwim, czyli właściciel sieci stacji paliw Moya, został przejęty przez dwóch zagranicznych inwestorów. Tym samym jedna, z największych niezależnych polskich firm paliwowych zmienia właściciela. Nowymi są amerykańskie firmy Stonepeak i EEP.

Sieć stacji Moya ma nowego właściciela. Co to oznacza dla kierowców?
REKLAMA

Co tam panie w paliwach? Oprócz cen rosnących jak guz na czole po wpadnięciu na strop, mamy też istotną zmianę na najwyższych piętrach zarządu.

REKLAMA

Moya ma nowych właścicieli

Co ciekawe, nowi właściciele mają już doświadczenie w prowadzeniu sieci stacji paliw w Europie. Pierwszym jest nowojorska firma inwestycyjna Stonepeak, specjalizująca się w infrastrukturze, energetyce, transporcie i nieruchomościach.

Druga - Energy Equation Partners (EEP) - to fundusz inwestycyjny koncentrujący się na przedsiębiorstwach energetycznych i paliwowych. Obydwa podmioty zarządzają już siecią stacji Jet, z placówkami w Niemczech i Austrii.

REKLAMA

Transakcję sfinalizowano 3 listopada 2026 r., a po niej nowi właściciele mają razem 100 proc. Jej wartości nie ujawniono.

Wcześniej właścicielem większościowego pakietu Anwimu był fundusz Polish Enterprise Fund VIII, zarządzany przez polską firmę inwestycyjną Enterprise Investors. W transakcję zaangażowani byli również założyciele przedsiębiorstwa.

REKLAMA

Enterprise Investors zainwestowało w Anwim w 2018 r. Wówczas sieć MOYA liczyła około 180 stacji. Obecnie stacji jest już 550, co daje sieci trzecie miejsce w naszym kraju. To właśnie rozwój Anwimu i wzrost jego wartości sprawiły, że fundusz zdecydował się na sprzedaż inwestycji.

Czy kierowcy mają się czego bać?

Według komunikatu nowych właścicieli, kierowcy nie powinni odczuć żadnych zmian. Stacje nadal będą działać pod szyldem Moya, zarząd Anwimu pozostaje bez zmian i będzie kontynuować dotychczasową strategię, a dotychczasowe umowy z franczyzobiorcami i dostawcami pozostają w mocy.

REKLAMA

Nowi właściciele chcą rozwijać trzy obszary. Oprócz naturalnie dalszej rozbudowy sieci Moya, jest to sieć szybkich ładowarek Moya Energia, oraz kart flotowych Moya Firma i europejskiego systemu TFC.

Jeżeli wszystko się uda, to kierowcom może nawet tankować się lepiej. Ale nie rozpędzajmy się, że od razu - najpierw musi się udać.

REKLAMA

Więcej o paliwie i stacjach przeczytasz tutaj:

Marek Stawski
Redaktor

Od 2024 r. redaktor portalu Autoblog. Zajmuje się tematyką motoryzacji rosyjskiej, chińskiej, a także samochodami klasycznymi i nietypowymi. Po pracy, na imprezach porywa towarzystwo ciekawostkami o fabrycznych oznaczeniach radzieckich samochodów. Miłośnik włoskiej motoryzacji, hawajskich koszul i wszystkiego, co smakuje miętą.

REKLAMA
REKLAMA