Scimitar EX All-Purpose Sedan to samochód przebijający niecodziennością uczciwych polityków. Jedyny egzemplarz z nadwoziem z aluminium, mogącym zmieniać się z kombi w pickupa zostanie wystawiony przez dom aukcyjny Bonhams.

Niegdyś korozja była największym problemem samochodów. Nawet porządne auta potrafiły po kilku latach mieć dziury na wylot, gdyż całe poszycie miały wykonywane z niezabezpieczonej stali. Jednak pojawił się pomysł, jak temu zaradzić - wpadła na niego amerykańska firma Olin Corporation z Clayton w stanie Missouri, produkująca aluminium. Chciała wykazać zalety tego metalu w porównaniu z konwencjonalną stalą.
Rozwiązaniem było aluminium
Projekt rozpoczął się, gdy firma Olin Corporation chciała promować swoje działania związane z aluminium i wykazać zalety tego materiału w porównaniu z konwencjonalną stalą - a dokładniej przekonać, że może on uchronić kierowców przed korozją, co oczywiście przyniosłoby im znaczny zarobek.
W drugiej połowie lat dziewięćdziesiątych zatrudniono Brooksa Stevensa - znanego amerykańskiego deisgnera, odpowiedzialnego m.in. za kultowego Jeepa Wagoneera. Zmienienie jego projektów w rzeczywistość powierzono niemieckiej firmie Karosseriewerk Reutter, znanej przede wszystkim z budowy nadwozi do pierwszego modelu Porsche - 356, a także późniejszej współpracy przy opracowywaniu pierwszych prototypów 911.

Efekty ujrzały światło dzienne w 1959 r. - nazwano je Scimitar. Auta były swoistą demonstracja potencjału aluminium w konstruowaniu samochodów, z wykorzystaniem go w miejscach najbardziej narażonych na korozję. Powstały trzy koncepcyjne wersje Scimitarów: dwudrzwiowy kabriolet z twardym dachem Hardtop, czterodrzwiowy sedan Town Car Phaeton oraz obiekt aukcji - All-Purpose Sedan.
Czyli kombi-pickup
A właściwie częściowo normalne kombi, częściowo samochód koncepcyjny, częściowo potwór dr. Frankensteina na kołach. Tym, co naprawdę wyróżnia All-Purpose Sedan, jest jego tylna część. Jego wielka, po amerykańsku wydłużona przestrzeń ładunkowa oferuje chowany panel dachowy, który w kilka chwil przekształca kombi w coś na kształt pickupa, tudzież plażowego cruisera, bądź luksusowego samochodu rodzinnego jednocześnie.

Jeśli chodzi o kwestie mechaniczne, to za to, co znalazło się pod tym całym aluminium, w całości odpowiada Chrysler. Z modelu New Yorker z 1959 r. zapożyczono podwozie z potężnym silnikiem V8 o pojemności 6,8 l, generującym 355 KM.
Za zmianę biegów odpowiada automatyczna skrzynia biegów TorqueFlite obsługiwana przyciskami. Zapożyczono od niego także wnętrze - w tym bardzo bogate jak na swoje czasy wyposażenie, zawierające wspomaganie układu kierowniczego czy elektrycznie sterowane szyby.





Mimo że od powstania auta minęło już ponad sześć dekad, wciąż wygląda całkiem dobrze. A przynajmniej, jeżeli chodzi o aluminiowe elementy - bo np. wykończenie wnętrza jest już nieco zużyte z biegiem lat.
Aukcja, na której wystawiony będzie All-Purpose Sedan, ma się odbyć pod koniec tego miesiąca. Odpowiada za nią znany dom aukcyjny Bonhams, który przewiduje, że cena wyniesie od 125 tys. dol. do 175 tys. dol., czyli 459-642 tys. zł. Jak za auto wykonane w tylko jednym egzemplarzu to wcale nie tak dużo, lecz trzeba pamiętać, że jest to projekt, który nie rozsławił wielkiego producenta, a powstał na zamówienie firmy niemotoryzacyjnej, po czym popadł w zapomnienie. Ale za to dla fanów dziwności będzie nie lada gratką.
Więcej ciekawych klasyków na aukcjach znajdziesz tutaj:
Od 2024 r. redaktor portalu Autoblog. Zajmuje się tematyką motoryzacji rosyjskiej, chińskiej, a także samochodami klasycznymi i nietypowymi. Po pracy, na imprezach porywa towarzystwo ciekawostkami o fabrycznych oznaczeniach radzieckich samochodów. Miłośnik włoskiej motoryzacji, hawajskich koszul i wszystkiego, co smakuje miętą.