REKLAMA

Postawili alkomat przy ulicy. Potencjał na najbardziej ruchliwą ulicę w mieście

W Rzeszowie przy ulicy Moniuszki pojawił się samoobsługowy alkomat. Nowe urządzenie pozwoli na sprawdzenie poziomu alkoholu w wydychanym powietrzu kierowcy bez potrzeby odwiedzania komisariatu.

Postawili alkomat przy ulicy. Potencjał na najbardziej ruchliwą ulicę w mieście
REKLAMA

Zbliża się dzień Wszystkich Świętych, a wraz z nim, oprócz wycieczek po cmentarzach i rozrysowywania taktyki rozkładania zniczy, szykują się spotkania z najbliższymi - oczywiście tymi żywymi. Na stołach oprócz rosołu i schabowego często nie brakuje także innych polskich specjałów, po których spożyciu prowadzenie samochodu jest utrudnione.

REKLAMA

I zaraz przed tym wydarzeniem, ktoś w stolicy Podkarpacia pomyślał o mieszkańcach, próbujących na siłę połączyć picie i prowadzenie samochodu.

Rzeszów dostał alkomat

W Rzeszowie pojawiła się nowa, ciekawa inicjatywa. Przy ul. Stanisława Moniuszki ustawiono samoobsługowy alkomat, z którego kierowcy mogą skorzystać bez wizyty na komisariacie. Urządzenie, zamontowane przez firmę Promiler, ma pomóc sprawdzić trzeźwość przed powrotem do samochodu.

REKLAMA

Ulica Moniuszki znajduje się w centrum miasta, gdzie działa wiele lokali gastronomicznych. Pomysł polega na tym, by osoba wychodząca ze spotkania towarzyskiego mogła łatwo sprawdzić, czy w jej organizmie nadal znajduje się alkohol.

Alkomat jest dostępny przez całą dobę, siedem dni w tygodniu. Badanie trwa kilka sekund, a każdy pomiar odbywa się z użyciem jednorazowego ustnika. Kosztuje to 5 zł, a płatność odbywa się wyłącznie kartą.

REKLAMA

Oczywiście alkomat nie daje bezwarunkowej gwarancji, że można jechać - to urządzenie przesiewowe, które może pomóc ocenić sytuację, ale pojedynczy wynik nie powinien być traktowany jako gwarancja bezpieczeństwa.

Alkohol to najgorszy wróg kierowcy

Rzeszowska policja w 2025 roku ujawniła 282 kierujących w stanie nietrzeźwości oraz 73 osoby prowadzące po użyciu alkoholu. To łącznie 355 przypadków, czyli średnio niemal jeden dziennie.

REKLAMA

W Polsce od 0,2 do 0,5 promila alkoholu we krwi oznacza stan po użyciu alkoholu, a powyżej 0,5 promila oznacza stan nietrzeźwości. Wynik może zależeć m.in. od czasu, jaki upłynął od spożycia alkoholu, i sposobu wykonania pomiaru.

Jeśli masz wątpliwości albo wynik nie jest zerowy, nie wsiadaj za kierownicę. Nawet po uzyskaniu zerowego wyniku nie należy ignorować objawów zmęczenia czy gorszej sprawności.

REKLAMA

Za jazdę w stanie po użyciu - klasyfikowaną jako wykroczenie - grozi nam grzywna od 2500 zł do 30 tys. zł (lub kara aresztu do 30 dni), 15 punktów karnych oraz zakaz prowadzenia pojazdów od 6 miesięcy do 3 lat.

Zaś za jazdę w stanie nietrzeźwości (to już przestępstwo) grozi kara pozbawienia wolności do lat 3 (lub grzywna/ograniczenie wolności), zakaz prowadzenia pojazdów na minimum 3 lata (a maksymalnie do 15 lat), obowiązkowe świadczenie pieniężne (tzw. nawiązka) na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym i Pomocy Postpenitencjarnej w kwocie 5-60 tys. zł i 15 punktów karnych. W przypadku stężenia powyżej 1,5 promila lub w warunkach recydywy dochodzi jeszcze obowiązkowa konfiskata pojazdu.

REKLAMA

Rzeszowski alkomat to nie tyle nowinka technologiczna, ile próba usunięcia bariery organizacyjnej: zamiast szukać komisariatu i prosić funkcjonariusza o badanie, kierowca może skorzystać z urządzenia w centrum miasta za niewielką opłatą. Jeśli rozwiązanie się sprawdzi, podobne punkty mogłyby pojawić się w innych miastach, szczególnie w pobliżu stref gastronomicznych i rozrywkowych.

A wraz z nimi pewnie pojawią się tiktokowe challenge'e.

REKLAMA

Więcej wiadomości dla polskich kierowców znajdziesz tutaj:

Marek Stawski
Redaktor

Od 2024 r. redaktor portalu Autoblog. Zajmuje się tematyką motoryzacji rosyjskiej, chińskiej, a także samochodami klasycznymi i nietypowymi. Po pracy, na imprezach porywa towarzystwo ciekawostkami o fabrycznych oznaczeniach radzieckich samochodów. Miłośnik włoskiej motoryzacji, hawajskich koszul i wszystkiego, co smakuje miętą.

REKLAMA
REKLAMA