REKLAMA

Nadchodzi świat gratów za 3 tys. zł. Rząd wprowadza zmiany

Rząd przyjął projekt zmian w przepisach podatkowych, który znacząco wpłynie na ceny samochodów używanych. Trzeba będzie zmienić cyfrę na umowie.

Nadchodzi świat gratów za 3 tys. zł. Rząd wprowadza zmiany

Jest taki polski sport narodowy, który nazywa się „cena na umowie”. Uprawia się go przy okazji zakupu używanego samochodu. Chodzi w nim o to, żeby cena na umowie była jak najniższa, a najlepiej, by nie przekroczyła 1000 zł. Niezależnie oczywiście od kwoty faktycznie uiszczonej za samochód. Do wygrania jest niższy podatek, albo jego całkowity brak.

Teraz zasady tego sportu się zmienią i będzie trochę łatwiej. Zamiast dążyć do 1000 zł na umowie, będzie się dążyć do 3000 zł. Tym samym rynek najtańszych aut kupowanych prywatnie zaroi się od samochodów kosztujących – na umowie – dokładnie 3000 zł i ani złotówki więcej.

Podatek PCC przy sprzedaży samochodu

Rząd planuje wprowadzić kilka zmian w podatkach. Jedna z nich dotyczy podatku od czynności cywilnoprawnych przy sprzedaży rzeczy ruchomych. Rzeczą ruchomą jest również samochód. Dlatego osoby kupujące auto z drugiej ręki zostaną objęte tymi zmianami.

Podatek od czynności cywilnoprawnych należy uiścić, gdy kupujemy używany samochód od osoby prywatnej. Jeśli kupujemy od podmiotu prowadzącego działalność gospodarczą, nie płacimy takiego podatku.

Należy uważać na niuanse. Jeśli przykładowo udamy się do komisu samochodowego, to co do zasady ten podatek nas nie dotyczy. Jeśli jednak sprytny komis wystąpi wyłącznie jako pośrednik i w ogóle nie będzie stroną umowy, to przy zakupie auta od osoby fizycznej nadal trzeba będzie zapłacić PCC.

W przypadku gdy komis wystawi fakturę VAT-marża, nie płacimy podatku.

Jeśli to my sprzedajemy własny samochód, nie płacimy tego podatku, niezależnie od tego, komu go sprzedamy.

Ile wynosi PCC po zakupie samochodu?

Nabywca auta płaci go, gdy wartość samochodu przekroczy 1000 zł. Nie trzeba więc wpisywać na umowie 999-1000 zł jest bezpieczne. Trzeba jednak pamiętać, że wpisywanie na umowie kwoty innej niż faktyczna kwota transakcji może mieć krótkie nogi.

Kupujesz używane auto?

Podatek wynosi 2 proc. wartości pojazdu, a nie 2 proc. kwoty wpisanej na umowie. Oznacza to, że wpisując kwotę niższą od rzeczywistej, narażamy się na to, że urząd skarbowy zakwestionuje wysokość zapłaconego przez nas podatku. Warto więc dokumentować stan pojazdu za pomocą zdjęć lub dodatkowego opisu.

Po zakupie samochodu mamy 14 dni na złożenie deklaracji PCC i wpłacenie podatku na rachunek właściwego urzędu skarbowego.

Niedługo limit zwolnienia z tego podatku zostanie podniesiony do 3000 zł.

Od kiedy limit podatku PCC wyniesie 3000 zł?

Rząd planuje, że nowe przepisy wejdą w życie 1 stycznia 2027 roku. Na razie nie przedstawiono ich dokładnego brzmienia. Po przyjęciu projektu przez rząd będzie on musiał przejść przez Sejm i Senat. To, jak szybko się to wydarzy, zależy od determinacji rządu.

Należy więc przyjąć, że do końca 2026 roku będzie obowiązywał stary limit, czyli 1000 zł. Dopiero od 2027 roku. powinny rozpocząć się harce w umowach. Znacznie łatwiej jest naciągnąć cenę na umowie do limitu 3000 zł niż do 1000 zł. Łatwiej udawać, że ktoś kupuje jeżdżące auto za taką kwotę niż za 1000 zł, czyli prawie w cenie złomu.

Pamiętajmy, że jedno się nie zmienia: zaniżanie ceny zakupu na umowie nie jest czymś, co wywołuje szczególne rozbawienie w urzędzie skarbowym. Kwota, którą zapłaciliśmy i ta na umowie, powinny być identyczne.

Grzegorz Karczmarz
Redaktor

Redaktor prowadzący Autoblog.pl. Współtworzy dział Porady, choć stanowczo woli dział Jednoślady, gdzie testuje wszystko, co ma dwa lub trzy koła. Najchętniej jeździłby na co dzień Piaggio Ape, bo uważa, że koła z doczepionym dachem to wystarczający środek transportu. W połowie życia postanowił zostać dziennikarzem motoryzacyjnym i mu się udało. Pracował i wciąż współpracuje z DEKRA, a gdy nie ma go na Autoblogu, to jeździ po Polsce przeprowadzając audyty.

Tagi: