REKLAMA

Rolls-Royce oberwał płotem. To zamach klasy robotniczej

Do niecodziennego zdarzenia drogowego doszło z samego poniedziałku w Poznaniu. Jadący przez miasto Rolls-Royce Wraith oberwał fragmentem ogrodzenia zabezpieczającego budowę.

Rolls-Royce oberwał płotem. To zamach klasy robotniczej

Budowa potrafi napsuć krwi osobom mieszkającym w jej otoczeniu - gdy buduje się blok, wokół unoszą się pył, rozbrzmiewa hałas maszyn i brzęk stukających się "małpek". Gdy prace dotyczą ulicy, to dochodzi jeszcze jej zamknięcie i znaczne utrudnienia w ruchu. Coś o tym wiedzą m.in. mieszkańcy Poznania.

W Poznaniu wyszło drogo

Ul. Franciszka Ratajczaka jest obecnie objęta kolejnym etapem prac związanych z budową trasy tramwajowej, łącząc ulice Święty Marcin i Wierzbięcice. Od 9 września częściowo zamknięty dla ruchu został odcinek między ul. Ogrodową a Kościuszki.

Pewnego poniedziałku ulicą Ratajczaka jechał swoje sprawy jechał załatwić kierowca pewnego wyjątkowego samochodu - Rolls-Royce'a Wraith. Traf chciał, że jadąc tęże ulicą, na jego piękną maszynę przewrócił się element ogrodzenia zabezpieczającego budowę w centrum Poznania. Najgorsze jest to, że nie mówimy o sytuacji gdzie auto stało tam od dłuższego czasu: zgodnie z relacjami osób znających tę okolicę, to się wydarzyło na fragmencie, gdzie normalnie odbywa się ruch, a co za tym idzie - auto stało tam przez krótką chwilę. Jak pech, to pech.

Mówimy o bardzo drogim zdarzeniu

Takie metalowe ogrodzenia nie są lekkie - a zatem bardzo możliwe, że doszło do nieco większych uszkodzeń, niż zarysowania lakieru. Auto na zdjęciach nie ma szyby, co w tym przypadku może równie dobrze oznaczać, że jest opuszczona, jak i wybita.

A że pogoda w Wielkopolsce dzisiaj nie rozpieszcza, to kierowca raczej jej nie otwierał - chyba, że lubi kurz unoszący się z budowy, co kto woli. A zatem potrzebna będzie nowa - te w Polsce kosztują od 4 do 5 tys. zł plus koszt samej wymiany (co najmniej drugie, a nawet i trzecie tyle). Trudno to dostrzec na zdjęciach, ale prawdopodobnie uszkodzeniu uległy także drzwi. Choć przy grubej jak Mur Chiński blasze Rolls-Royce'a mówimy raczej o ubytkach w lakierze, niż wgnieceniach.

A co z ceną samego Wraitha? Obecnie na sprzedaż w Polsce jest osiem egzemplarzy, których ceny wahają się od 556 tys. do 1,1 mln zł. Sporo, nieprawdaż? Trudno się nie zgodzić - ale teraz o pieniądze będzie martwić będzie się firma, która zajmie się zapłaceniem za naprawę.

Więcej o motoryzacji z najwyższej półki przeczytasz tutaj:

Marek Stawski
Redaktor

Od 2024 r. redaktor portalu Autoblog. Zajmuje się tematyką motoryzacji rosyjskiej, chińskiej, a także samochodami klasycznymi i nietypowymi. Po pracy, na imprezach porywa towarzystwo ciekawostkami o fabrycznych oznaczeniach radzieckich samochodów. Miłośnik włoskiej motoryzacji, hawajskich koszul i wszystkiego, co smakuje miętą.