Nowe przepisy dotyczące hulajnóg. 200 zł kary za bałagan

Przy okazji prac nad systemem egzaminowania kierowców rząd niespodziewanie zajął się hulajnogami elektrycznymi. Postanowił je rozróżniać i wskazać, gdzie mogą być pozostawiane.

Nowe przepisy dotyczące hulajnóg. 200 zł kary za bałagan

Niedługo dojdzie do ważnego rozróżnienia: hulajnogi elektryczne zostaną podzielone na urządzenia prywatne i współdzielone. Oba typy urządzeń (choćby były identyczne) będą podlegać zupełnie innym przepisom.

Hulajnogi wrzucone w przepisy

Lekką niespodzianką jest, że rząd nowe przepisy dotyczące hulajnóg dorzucił do projektu dotyczącego systemu egzaminowania kierowców. Nie mają z tym nic wspólnego, ale może ministerstwu się spieszyło i nie chciało robić drugiego aktu prawnego, zupełnie jakby porządek był czymś ważnym.

Wzór do skorzystania:

Miło, że rząd wyszedł poza poziom nazywania hulajnóg „eksperymentami elektrycznymi” i zaproponował rozwiązania. Na pewno dotknął tylko części problemu, bo na razie upiecze się właścicielom hulajnóg wykorzystywanych prywatnie. Ministerstwo Infrastruktury więcej uwagi poświęciło urządzeniom współdzielonym i ich parkowaniu.

Pozostawianie hulajnogi na drodze

Rząd zdiagnozował problem, którym do tej pory zajmowały się samorządy, wyznaczając miejsca postoju hulajnóg współdzielonych. Teraz pozostawianie wypożyczonej hulajnogi w wyznaczonym miejscu stanie się obowiązkiem ustawowym.

W zaproponowanych przepisach pojawia się definicja mikromobilności dzielonej:

usługa polegająca na udostępnianiu użytkownikom, w sposób odpłatny lub nieodpłatny, pojazdów lub urządzeń przeznaczonych do indywidualnego przemieszczania się na krótkich dystansach, w szczególności rowerów, hulajnóg elektrycznych lub urządzeń transportu osobistego, z wykorzystaniem aplikacji mobilnej lub innego systemu teleinformatycznego umożliwiającego korzystanie z tych pojazdów lub urządzeń przez wielu użytkowników.

Nie chodzi tylko o hulajnogi, które sprawiają największe problemy, bo na definicję załapały się inne typy pojazdów. A wskazanie wykorzystywania aplikacji mobilnej wyraźnie pokazuje, kto był na celowniku.

Najważniejsza zmiana polega na tym, że użytkownik pojazdu współdzielonego będzie musiał zakończyć jego postój wyłącznie w miejscu wyznaczonym przez zarządcę drogi. Nie wystarczy już ustawienie hulajnogi w taki sposób, żeby w teorii nie przeszkadzała pieszym.

Obowiązek dotyczy osoby pozostawiającej pojazd, czyli użytkownika kończącego wypożyczenie. Za wyznaczenie tych miejsc będzie odpowiadał zarządca drogi.

Kara za źle pozostawioną hulajnogę

Przepisy określają od razu, ile będzie kosztowało pozostawienie urządzenia poza wyznaczonym miejscem. 200 zł to opłata za usunięcie urządzenia, a 50 zł to opłata za każdą dobę przechowywania.

Tyle zapłaci właściciel hulajnogi, ale nietrudno sobie wyobrazić przerzucenie tego kosztu na wypożyczającego. Na prywatnych użytkownikach również ciążą obowiązki, ale nie muszą pozostawiać ich w wyznaczonych miejscach.

Gdy nie ma miejsca wyznaczonego do postoju, prywatną hulajnogę można pozostawić na chodniku:

  • jak najbliżej jego zewnętrznej krawędzi,
  • równolegle do tej krawędzi,
  • przy zachowaniu pozostałych warunków postoju.

Przepisy dotyczące dróg publicznych, mikromobilności dzielonej, obowiązkowego postoju i usuwania urządzeń mają wejść w życie 1 stycznia 2028 r. Na to jeszcze sobie poczekamy i na razie będziemy potykać się o hulajnogi.

Tak długi okres oczekiwania na zmiany ma dać zarządcom dróg czas na przystosowanie infrastruktury, a wypożyczalniom na wprowadzenie odpowiednich funkcji w ich systemach.

Czym się nie zajęto?

Proponowane przepisy skupiają się na pozostawianiu wypożyczanych urządzeń w wyznaczanych miejscach. Nie ma w nich niczego o sposobie poruszania się ani nowych regulacji dotyczących mocy i prędkości osiąganych przez te urządzenia.

Jeszcze niedawno minister infrastruktury Dariusz Klimczak nazywał je „elektrycznymi eksperymentami” i zapowiadał walkę z urządzeniami, które są zbyt mocne i szybkie. Padały nawet słowa o systemie homologacji takich urządzeń.

Niczego takiego nie ma w tej porcji przepisów. Zajęto się wyłącznie częścią problemu z hulajnogami, która była łatwiejsza do opisania, a ciężar wdrożenia spocznie na zarządcach dróg i operatorach aplikacji.

Grzegorz Karczmarz
Redaktor

Redaktor prowadzący Autoblog.pl. Współtworzy dział Porady, choć stanowczo woli dział Jednoślady, gdzie testuje wszystko, co ma dwa lub trzy koła. Najchętniej jeździłby na co dzień Piaggio Ape, bo uważa, że koła z doczepionym dachem to wystarczający środek transportu. W połowie życia postanowił zostać dziennikarzem motoryzacyjnym i mu się udało. Pracował i wciąż współpracuje z DEKRA, a gdy nie ma go na Autoblogu, to jeździ po Polsce przeprowadzając audyty.