Rewolucja w egzaminach na prawo jazdy. Znamy kompleksowy projekt zmian

To nie tylko likwidacja placu manewrowego. Rząd przestawił projekt wielu zmian w procesie egzaminacyjnym na prawo jazdy.

Rewolucja w egzaminach na prawo jazdy. Znamy kompleksowy projekt zmian

Po wprowadzeniu tych przepisów w życie minister infrastruktury, Dariusz Klimczak powinien zyskać królewski przydomek typu Dariusz I Bez placu. Na pewno osoby przystępujące do egzaminu na prawo jazdy w przyszłości będą mogły być mu wdzięczne.

Przedstawiony projekt zmian likwiduje konieczność zdawania egzaminu na prawo jazdy na placu manewrowym na wybrane kategorie. Ale nie ogranicza się tylko do skasowania placu. To o wiele bardziej kompleksowy projekt zmian w systemie egzaminowania, choć ważny aspekt jednak został zignorowany. Oto najważniejsze propozycje projektu:

Egzamin na prawo jazdy bez placu manewrowego i szereg innych spraw

Egzamin na prawo jazdy kategorii B ma zostać przeniesiony niemal w całości na drogi publiczne. Kursanci będą śledzeni przez GPS, pozytywny wynik egzaminu teoretycznego przestanie obowiązywać bezterminowo, a baza pytań zostanie zmniejszona o ponad połowę. Nie będzie również można podchodzić do egzaminu praktycznego raz za razem. To najważniejsze założenia projektu ustawy z 27 czerwca 2026 r.

Planowana reforma ma jednak objąć niemal cały proces zdobywania prawa jazdy: od zajęć w ośrodku szkolenia kierowców, przez egzamin wewnętrzny, aż po teorię i praktykę w WORD-zie.

Autorzy projektu przekonują, że obecny system zbyt mocno premiuje zapamiętywanie pytań oraz ćwiczenie powtarzalnych zadań na placu. Zbyt mało uwagi ma natomiast poświęcać ocenie zagrożeń, podejmowaniu decyzji i zachowaniu kierowcy w rzeczywistym ruchu drogowym. Trudno się z tym nie zgodzić, szkoda, że tyle lat musieliśmy na to czekać.

Koniec egzaminu na placu manewrowym dla kategorii B i B1

Największą zmianą ma być usunięcie placu manewrowego z państwowego egzaminu praktycznego na prawo jazdy kategorii B i B1. Nie będzie już osobno ocenianej jazdy po łuku ani ruszania na wzniesieniu przed wyjazdem na drogę.

Umiejętność wykonywania manewrów – między innymi parkowania, ruszania czy cofania – ma być sprawdzana w normalnym ruchu drogowym. Przed rozpoczęciem jazdy kandydat nadal będzie musiał wykazać się umiejętnością przygotowania pojazdu do jazdy oraz sprawdzenia podstawowych elementów odpowiedzialnych za bezpieczeństwo.

Ośrodek prowadzący wyłącznie szkolenia kategorii B lub B1 nie będzie jednak musiał posiadać ani wynajmować własnego placu manewrowego. Część zajęć będzie mogła odbywać się również na odpowiednim terenie prywatnym, pod warunkiem stosowania zasad ruchu obowiązujących na drodze publicznej.

W uzasadnieniu przywołano kontrolę NIK, zgodnie z którą średnio ponad 30 proc. kandydatów kończy egzamin na placu i w ogóle nie ma możliwości zaprezentowania swoich umiejętności w rzeczywistym ruchu. Autorzy projektu wskazują też, że w większości państw Unii Europejskiej plac nie stanowi odrębnej części egzaminu na samochodowe prawo jazdy.

Zdany plac nie będzie przepadał po nieudanej jeździe

Plac pozostanie częścią egzaminu w tych kategoriach, w których wykonywanie specjalnych zadań w kontrolowanych warunkach nadal będzie wymagane – między innymi w części kategorii motocyklowych i ciężarowych.

Tutaj również zmienią się zasady. Jeżeli kandydat zaliczy plac, ale otrzyma wynik negatywny podczas jazdy w ruchu drogowym, przy następnym podejściu nie będzie musiał ponownie wykonywać zadań na placu. Pozytywny wynik pozostanie ważny przez 24 miesiące.

Jest jednak ważny haczyk: za egzamin obejmujący już tylko jazdę po drogach trzeba będzie zapłacić tyle samo co za pełny egzamin praktyczny. Projektodawcy tłumaczą to niezmienionymi kosztami organizacyjnymi ponoszonymi przez WORD. Zachowany wynik będzie mógł zostać pominięty, gdy zachowanie kandydata przy kolejnym podejściu stworzy bezpośrednie zagrożenie dla życia lub zdrowia.

Zdana teoria będzie ważna przez dwa lata

Obecnie pozytywny wynik egzaminu teoretycznego jest ważny bezterminowo, a przed 2013 r. był ważny 6 miesięcy. Po zmianach będzie obowiązywał przez 24 miesiące. Jeżeli kandydat nie zda w tym czasie praktyki, będzie musiał ponownie przystąpić do teorii.

Ministerstwo uzasadnia zmianę możliwością znacznego zdezaktualizowania się wiedzy osoby, która zdała teorię wiele lat wcześniej. Przepisy ruchu drogowego mogą się w tym czasie zmienić, a kandydat formalnie nadal spełnia warunek dopuszczenia do egzaminu praktycznego.

Nowa zasada nie zadziała wstecz. Wyniki uzyskane przed wejściem ustawy w życie zachowają bezterminową ważność. Dwuletni termin będzie dotyczył dopiero egzaminów teoretycznych zdanych na nowych zasadach.

Po oblanym egzaminie nie będzie drugiego podejścia tego samego dnia

Projekt ma też zakończyć możliwość kilkukrotnego podchodzenia do egzaminu praktycznego w ciągu jednego dnia. Po uzyskaniu wyniku negatywnego kandydat nie zostanie dopuszczony tego samego dnia do kolejnej próby.

Wyjątek przewidziano dla sytuacji, w której egzamin nie odbył się albo został przerwany z przyczyn niezależnych od zdającego – na przykład z powodu awarii samochodu lub problemów organizacyjnych. Wówczas WORD wyznaczy nowy termin bez pobierania kolejnej opłaty. Może to być nawet ten sam dzień, o ile pozwolą na to warunki organizacyjne i kandydat wyrazi zgodę.

Każda jazda kursanta zostanie zapisana przez GPS

Jedną z najbardziej rozbudowanych części projektu jest cyfrowa karta kursanta. Ma ona zastąpić tradycyjną dokumentację przebiegu szkolenia praktycznego i utrudnić fikcyjne wpisywanie godzin jazdy.

W karcie znajdą się między innymi:

  • data oraz godzina rozpoczęcia i zakończenia zajęć;
  • dane kursanta, instruktora, ośrodka i samochodu;
  • liczba godzin i przejechanych kilometrów;
  • uwagi instruktora i kursanta;
  • dokładna trasa zapisana w formacie GPX lub równoważnym.

Lokalizacja ma być rejestrowana co najmniej raz na pięć sekund. Posłuży do tego urządzenie zamontowane w samochodzie albo aplikacja mobilna połączona z cyfrową kartą. Zapisanej trasy nie będzie można później zmienić ani usunąć.

Każde zajęcia będą zatwierdzane zarówno przez instruktora, jak i kursanta. Kandydat otrzyma indywidualny numer, który będzie można przedstawić również jako kod QR w aplikacji mObywatel. Będzie mógł potwierdzić przebieg zajęć, zgłosić uwagi albo odmówić zatwierdzenia wpisu.

Dane z karty mają być przechowywane przez 24 miesiące od zdania egzaminu państwowego. Jeżeli kursant nie uzyska uprawnień, termin będzie liczony od ostatniej czynności zapisanej w systemie.

Egzaminy wewnętrzne również przed kamerą

Część praktyczna egzaminu wewnętrznego przeprowadzanego przez szkołę jazdy będzie obowiązkowo rejestrowana za pomocą urządzenia zapisującego obraz i dźwięk.

Jeżeli urządzenie ulegnie awarii, egzamin będzie musiał zostać przerwany i przeprowadzony w innym terminie na koszt ośrodka albo kontynuowany przy użyciu prawidłowo wyposażonego samochodu. Nagranie ma być przechowywane przez 90 dni. Kursant, a w przypadku osoby niepełnoletniej także jej rodzic lub opiekun, będzie mógł wystąpić o jego udostępnienie.

Materiał nie będzie mógł zostać wykorzystany przez szkołę do reklamy ani promocji bez zgody nagranej osoby.

Projekt rozszerza również obowiązek rejestrowania państwowych egzaminów praktycznych obrazem i dźwiękiem na wszystkie kategorie prawa jazdy. W przypadku motocykli podstawowy zapis będzie pochodził z pojazdu jadącego za osobą egzaminowaną.

Zamiast ponad 3500 pytań ma zostać najwyżej 1500

Poważnie zmieni się również egzamin teoretyczny. W Instytucie Transportu Samochodowego ma powstać Centrum Egzaminowania odpowiedzialne za przygotowywanie, sprawdzanie i aktualizowanie pytań.

Ustawowy limit wielkości bazy zostanie zmniejszony z 4000 do 1500 pytań. W uzasadnieniu wskazano, że obecnie aktywna baza zawiera ponad 3500 pozycji. Zdaniem projektodawców tak duży zbiór utrudnia aktualizację i skłania kandydatów do zapamiętywania gotowych odpowiedzi zamiast rozumienia zasad bezpiecznej jazdy.

Aktualny katalog pytań ma być publicznie dostępny. Centrum będzie analizowało wyniki egzaminów i dane o wypadkach, a następnie usuwało albo poprawiało pytania, które nie spełniają założeń. Ma również publikować statystyki zdawalności z podziałem między innymi na instruktorów, szkoły jazdy i poszczególne WORD-y.

Przy Centrum powstanie co najmniej 12-osobowa rada ekspertów zajmujących się między innymi bezpieczeństwem ruchu, psychologią transportu, dydaktyką i ratownictwem medycznym. Nowa instytucja ma także przygotowywać podstawy programowe szkoleń, w których większy nacisk zostanie położony na rozpoznawanie zagrożeń, samoocenę umiejętności oraz korzystanie z nowych technologii samochodowych.

Wyższe wymagania wobec instruktorów

Kandydat na instruktora nauki jazdy będzie musiał mieć co najmniej wykształcenie średnie albo średnie branżowe. Wymagany okres posiadania odpowiedniej kategorii prawa jazdy zostanie wydłużony z dwóch do trzech lat.

Zmiana nie odbierze uprawnień osobom już wpisanym do ewidencji instruktorów i wykładowców. Będą one traktowane jako spełniające nowe wymagania w zakresie posiadanych kwalifikacji.

Wojsko będzie mogło egzaminować żołnierzy na terenie jednostki

Na wniosek jednostki wojskowej państwowy egzamin będzie mógł zostać przeprowadzony na jej terenie albo na innej pozostającej w jej dyspozycji infrastrukturze. Dopuszczone zostanie również wykorzystanie pojazdu wskazanego przez wojsko, o ile spełni on wymagania przewidziane dla samochodu egzaminacyjnego.

Koszty tak zorganizowanego egzaminu poniesie jednostka wojskowa, a nie WORD.

Zmiany będą wprowadzane etapami

Projekt przewiduje kilka terminów wejścia nowych przepisów w życie:

  • 1 stycznia 2027 r. – większość zmian proceduralnych, w tym likwidacja placu na egzaminie kategorii B i B1, dwuletnia ważność teorii oraz zakaz ponownego podejścia do praktyki tego samego dnia;
  • 1 lipca 2027 r. – obowiązek nagrywania egzaminów wewnętrznych i wyższe wymagania wobec nowych instruktorów;
  • 1 stycznia 2028 r. – rozpoczęcie działania Centrum Egzaminowania;
  • 1 stycznia 2029 r. – pełne uruchomienie cyfrowej karty kursanta i rejestrowania tras jazd szkoleniowych.

Cała reforma opiera się na zmianie dotychczasowej filozofii egzaminowania. Mniej istotne mają być wyuczone ruchy między pachołkami i pamięciowe opanowanie tysięcy pytań. Większe znaczenie zyskają natomiast zachowanie w rzeczywistym ruchu, przewidywanie zagrożeń oraz umiejętność podjęcia właściwej decyzji. Jednocześnie kandydaci muszą przygotować się na znacznie dokładniejszą kontrolę całego procesu szkolenia.

Jeśli dobrze wychwyciłem, jeden wadliwy element obecnego systemu pozostał. WORD-y ciągle będą finansowane z opłat za przeprowadzanie egzaminów praktycznych, co jest częścią obecnych problemów. Doceńmy jednak rozmach w proponowanych zmianach.

Grzegorz Karczmarz
Redaktor

Redaktor prowadzący Autoblog.pl. Współtworzy dział Porady, choć stanowczo woli dział Jednoślady, gdzie testuje wszystko, co ma dwa lub trzy koła. Najchętniej jeździłby na co dzień Piaggio Ape, bo uważa, że koła z doczepionym dachem to wystarczający środek transportu. W połowie życia postanowił zostać dziennikarzem motoryzacyjnym i mu się udało. Pracował i wciąż współpracuje z DEKRA, a gdy nie ma go na Autoblogu, to jeździ po Polsce przeprowadzając audyty.