REKLAMA

Wydaje ci się, że gonimy świat? Zobacz, co Porsche Taycan robi w Norwegii

Porsche Taycan przebiło sprzedaż wszystkich samochodów spalinowych w Norwegii.

porsche taycan sprzedaż

W Polsce pieniądze czekają na chętnych na samochody elektryczne. Czekają to bardzo dobre określenie, bo najpierw nie ustawiły się kolejki po rządowe dopłaty, a następnie trzeba było czekać kilka miesięcy na wypłatę dofinansowania. Coraz więcej się o nich mówi, jeździ ich też coraz więcej. Można odnieść wrażenie, że u nas też jest przyszłość, albo że dobrze nam idzie. A potem nadchodzą wyniki sprzedaży z Norwegii za styczeń.

Nikt nie chce spalinowych samochodów

Samochody elektryczne w Norwegii nieustannie pną się po sprzedażowej drabinie. Przekraczają kolejne progi - to wyprzedzą diesle, to w jakimiś miesiącu zgarną prawie całą pulę, tempo jest iście pandemiczne. W roku 2021 sprzedaż samochodów z wtyczką (nie wyłącznie elektrycznych) stanowiła 2/3 całego samochodowego rynku. Styczeń 2022 roku to kolejny miesiąc symbol.

porsche taycan sprzedaż

Elektryczne Porsche Taycan sprzedało się lepiej niż wszystkie samochody spalinowe. Zarejestrowano 175 nowych aut spalinowych i jednocześnie 181 nowych Taycanów. Nie ma biedy. Właściwie bieda to teraz ten mem z Johnem Travoltą, który nie wie dokąd iść.

Taycan wcale nie był najlepszy

Wynik Porsche Taycan jest symboliczny, a nie najlepszy. Inne samochody elektryczne też dały radę w pojedynkę przebić wynik samochodów spalinowych. Udało się to Mercedesom EQA i EQC, Nissanowi Leaf, Polestarowi 2, Kia EV6, Fordowi Mustang Mach-E, Volkswagenowi ID.4, BMW iX i Hyundaiowi Ioniq 5. Najchętniej kupowane było Audi Q4 E-Tron - 643 sprzedane sztuki i 8,1-proc. udział w rynku.

90-proc. zarejestrowanych samochodów miało wtyczkę. 19 modeli z pierwszej 20-tki sprzedaży było całkowicie elektrycznych. Dlaczego wynik Taycana jest symboliczny? Nawet nie dlatego, że tylko cztery osoby, które kupiły w styczniu Porsche, zdecydował się na wariant spalinowy. Symboliczne jest to, że bazowa cena Taycana w Polsce to 389 tys. zł. Porsche Taycan Turbo Cross Tursimo, które gościło u nas na testach, było warte 872 223 zł i to nie jest szczyt możliwości cennika.

porsche taycan turbo cross turismo

Sport dla bogatych

Piękne czasy przed rynkiem wtórnym samochodów w Polsce. Jak już nie będzie możliwe kupienie nowego, spalinowego samochodu w rozsądnej cenie, będziemy w nieskończoność reanimować nasze graty. Używany samochód w dobrym stanie będzie takim rodzynkiem jak telefon bez Pegasusa.

Cała nadzieja nasza nadzieja w braku ropy naftowej. Norwegowie dzięki sprzedaży ropy finansują swoją elektryczną rewolucję. Liczne przywileje i zwolnienia podatkowe pozwoliły wypromować ten rodzaj napędu. U nas też padają potężne kwoty, ale to chyba wciąż nie ten poziom, a Norwegów jest wielokrotnie mniej niż nas. Zasobności portfeli aż szkoda porównywać.

W Polsce kupuje się dwukrotnie więcej samochodów używanych niż nowych, a nowe to głównie sprzedaż flotowa. Średnia cena używanego samochodu w Polsce nie osiąga nawet 25 tys. zł. Spoko, na pewno my też kiedyś będziemy mieli styczeń pełen Taycanów.

Grzegorz Karczmarz
Redaktor

Redaktor prowadzący Autoblog.pl. Współtworzy dział Porady, choć stanowczo woli dział Jednoślady, gdzie testuje wszystko, co ma dwa lub trzy koła. Najchętniej jeździłby na co dzień Piaggio Ape, bo uważa, że koła z doczepionym dachem to wystarczający środek transportu. W połowie życia postanowił zostać dziennikarzem motoryzacyjnym i mu się udało. Pracował i wciąż współpracuje z DEKRA, a gdy nie ma go na Autoblogu, to jeździ po Polsce przeprowadzając audyty.