REKLAMA

Tusk odsłonił karty. Powstaną trzy polskie samochody

W Polsce ma powstać fabryka technologicznego giganta, a coraz głośniej mówi się, że będzie produkować również samochody. Donald Tusk, premier Polski, uchylił rąbka tajemnicy. Powstaną aż trzy modele polskich samochodów. Odzyskujemy godność czy robimy za montownię?

Tusk odsłonił karty. Powstaną trzy polskie samochody
REKLAMA

Polski samochód to coś, co spędza sen z powiek absolutnie wszystkim. Mamy prawie 40 mln obywateli, prężny przemysł, wielu zdolnych inżynierów, a ostatni raz jak produkowaliśmy własny samochód był tak dawno, że jak pamiętasz moment zakończenia produkcji, to najwyższy czas udać się na badania prostaty. W ostatnich latach kuszono nas polskim samochodem elektrycznym, w tym celu została powołana nieszczęsna spółka ElectroMobility Poland, która miała wybudować Izerę.

Izera miała powstać najpierw jako samodzielny projekt, później w kooperacji z Geely, dawcą platformy, ale polska niemoc, brak spójnej wizji i zawirowania polityczne sprawiły, że temat stał się memem i okazją do przepalenia kilkuset milionów złotych. W efekcie nie ma samochodu, mimo że 6 lat temu obiecywano nam, że w 2026 roku kupimy Izerę w salonie, ale za to jest kawałek działki pod Jaworznem, która tylko czeka na to, żeby coś na niej zbudować. I w końcu pojawiło się światełko w tunelu.

Polacy szukali inwestora i ostatecznie skończyli na Tajwanie, gdzie technologiczny gigant Foxconn powiedział: dobra, dawajcie, robimy to. I zaczęło się znów patriotyczne wzmożenie, że może tym razem się uda, że firma pomoże nam zbudować samochód, o którym będziemy mogli powiedzieć, że jest polski.

Jak poinformował w Sejmie prezes ElectroMobility Poland (EMP) Cyprian Gronkiewicz, spółka jest w trakcie finalizacji umów joint-venture z tajwańskim Foxconnem ws. hubu elektromobilności w Jaworznie i rozpoczął się proces związany z notyfikacją joint-venture w Komisji Europejskiej - taka spółka musi bowiem uzyskać odpowiednie zgody także na szczeblu unijnym. Warto dodać, że większościowy pakiet udziałów w przyszłym aliansie ma mieć EMP.

Będą polskie samochody. Na początek 3 modele

Wiedzieliśmy, że coś się kształtuje, ale wtedy na scenę wszedł Donald Tusk i powiedział wprost. Będą trzy polskie modele samochodów.

„Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że po wakacjach, jesienią, sfinalizujemy nasze rozmowy z Foxconnem (…), zbudujemy wielki hub w Jaworznie (…). To będzie samochód, trzy modele najprawdopodobniej, średniej wielkości SUV-y. Z Foxconnem pracujemy też nad fabryką półprzewodników. Samochody i półprzewodniki, nad tym pracujemy z naszym tajwańskim partnerem” - powiedział premier Tusk.

Tak moi drodzy, jak się bawić, to na całego. Tylko co wiemy o tych trzech modelach? Średniej wielkości SUV-y. Tyle. I pojawia się więcej znaków zapytania. Pierwszy samochód ma zjechać z taśmy w ostatnim kwartale 2029 roku. To wbrew pozorom mało czasu, a Foxconn - mimo że jest technologicznym gigantem - nie ma w ofercie tylu modeli. Ostatnio jego spółka samochodowa Foxtron pokazała swój pierwszy model skierowany do klientów indywidualnych - Bria. Nijak nie wygląda jak SUV, ale to nie szkodzi.

Zgodnie z oficjalną specyfikacją auto ma 4,32 m długości, 1,89 m szerokości, 1,53 m wysokości i 2,8 m między osiami. Masa zamyka się w 1,89 tony, a napęd przekazywany jest albo na tylną, albo na obie osie. Za magazynowanie energii odpowiada pakiet akumulatorów LFP o pojemności 57,7 kWh, oferując teoretyczny zasięg od 466 km (mocniejsze wersje) do 516 km (pozostałe). Ładowanie? Szybkie - z mocą do 124 kW, standardowe - 7 kW z wykorzystaniem pokładowej ładowarki. Jeśli natomiast chodzi o dostępne warianty mocy, to mamy albo 229 KM i wtedy 6,8 s do setki, albo 400 KM z AWD i wtedy setkę zobaczymy na licznikach po 3,9 s.

Wygląda interesującą, a jego niska cena ma sprawić, że będzie konkurował z Renault 5, więc miałby szanse na sukces. Co do innych modeli - musimy poczekać, ale mam wrażenie, że po tylu latach, coś w końcu drgnęło. Miejmy nadzieję, że pójdzie w dobrą stronę, bo do tej pory Izera była pokazem indolencji całej klasy politycznej.

Paweł Grabowski
Redaktor

Dziennikarz Autoblog.pl. Poprzednio pisał dla serwisu Bezprawnik.pl, dla którego stworzył ponad 200 tekstów. Od 10 lat zajmuje się również kontrolą jednostek samorządowych, ale od zawsze jego marzeniem było pisać na tematy motoryzacyjne. Do redakcji dołączył w październiku 2020 r. Specjalizuje się w zdjęciach szpiegowskich, wizualizacjach, modelach marki BMW oraz zmianach w prawie, które bezpośrednio wpływają na motoryzacyjny świat. Obudzony w nocy potrafi wymienić zalety poszczególnych silników niemieckiej marki. Potrafi wydobyć z czeluści internetu informację na dowolny temat. Jeździ ostatnim klasycznym BMW, ale nocami marzy o BMW X6.