REKLAMA

Francuski bestseller może być twój za grosze. Chyba że przesadzisz

Peugeot 205 jest jednym z najlepszych modeli ze znakiem lwa w historii. Po latach zostaje materiałem na fajnego, prostego i niedrogiego youngtimera. To znaczy - niedrogiego, pod pewnym warunkiem.

Francuski bestseller może być twój za grosze. Chyba że przesadzisz

Peugeot 205 był jednym z samochodów, które pomogły francuskiemu producentowi wyjść z ogromnych problemów finansowych. Konstrukcja była prosta, lekka i bardzo udana, a 205 świetnie sprawdzał się zarówno jako prosty, miejski samochód, jak i baza do świetnych wersji usportowionych. W produkcji utrzymano go przez 15 lat, w którym to czasie wyprodukowano 5,2 mln egzemplarzy.

A ile z tych egzemplarzy zostało?

Niestety, coraz mniej. Choć było ich naprawdę dużo, a na tle obecnych czasów swojej marki 205 wypada naprawdę dobrze pod względem solidności, to gdy od zakończenia produkcji auta mija 28 lat, trudno się spodziewać ich masy na rynku wtórnym.

Na polskich portalach "uciułamy" do kilkunastu sztuk, ale ich ceny nie są szczególnie wygórowane. Najtańszym 205 w momencie pisania był egzemplarz z początku produkcji za 4 tys. zł (bez złotówki) - może nie wygląda jak marzenie, ale też nie jest jakimś trupem. A jeśli wierzyć właścicielowi (co nie jest takie oczywiste), to jest też zdrowy, a osobie poszukującej takiego auta już nic więcej nie potrzeba.

Najdroższe egzemplarze kosztują zaś po 16-18 tys. zł. Są to modele w bardzo dobrym stanie, a wśród nich rzadsza wersja cabrio.

Z ciekawości sprawdziłem również, jak wygląda rynek na 205-tki w ich ojczyźnie. Na najpopularniejszym francuskim portalu La Centrale ofert jest dużo więcej - aż 85. Ceny jednak są nieco wyższe, gdyż pewniejsze egzemplarze zaczynają się dopiero od 2 tys. euro (8,6 tys. zł) - choć za youngitmera to wciąż całkiem dobre ceny.

Ale potrafią też być drogie

Peugeot 205 miał mnóstwo wersji specjalnych, które często sprowadzały się do naklejki i jednego elementu wyposażenia (takie czasy). Były też wersje sportowe, które dzisiaj są już klasykami pełną gębą - na czele z odmianą 205 GTI, uznawaną za jednego z najlepszych hot-hatchy wszechczasów.

Ale uwaga - w Polsce jest nawet jeden 205 GTI, i to w całkiem niezłej cenie! Tyle że, no...

...no tak.

Ale może być i dużo "grubiej". Górna granica wspomnianych cen we Francji po prostu szybuje w kosmosie: znajdą się bowiem takie rodzynki, jak Peugeot 205 Cabriolet z pakietem stylistycznym Dimma i silnikiem 1.9 CTI - na taki egzemplarz potrzeba bagatela 49 900 euro (ok. 215 tys. zł).

Ale właśnie przykłady tych GTI i Cabrio Dimma pokazują, jak duży jest rozstrzał między zwykłymi 205 z 1,1, albo 1,4, a mocną wersją usportowioną. A dlaczego tak jest? To po prostu bardzo dobre samochody, które nieźle trzymały ceny na rynku wtórnym, a teraz jeszcze zaczynają drożeć, bo zostają unikatowymi klasykami.

Jeśli więc szukasz fajnego klasyka - Peugeot 205 to wciąż fajny pomysł, na który nie wydasz fortuny. Ale trzeba jednak szukać zwykłego 1,1 albo 1,4, koniecznie możliwie zdrowego blacharsko i jak najbardziej oryginalnego. Jeżeli chcesz jakiegoś GTI albo chociaż Cabrioleta w zwykłej wersji - szykuj gotówkę, wolny czas i Nervosol.

A o Peugeotach przeczytasz tutaj:

Marek Stawski
Redaktor

Od 2024 r. redaktor portalu Autoblog. Zajmuje się tematyką motoryzacji rosyjskiej, chińskiej, a także samochodami klasycznymi i nietypowymi. Po pracy, na imprezach porywa towarzystwo ciekawostkami o fabrycznych oznaczeniach radzieckich samochodów. Miłośnik włoskiej motoryzacji, hawajskich koszul i wszystkiego, co smakuje miętą.