Nowy Leapmotor zmierza na rynek. Oto co o nim wiemy
Do Europy jeszcze w tym roku trafi nowy Leapmotor A05, który u nas będzie się nazywać B03. To całkiem ciekawy model, który może nieco namieszać w rosnącym, zelektryfikowanym segmencie B.

Leapmotor to chińska marka, która częściowo należy do międzynarodowego koncernu Stellantis. W przeciwieństwie jednak do reszty grupy, ona może się pochwalić niezłą koniunkturą i niezłymi widokami na przyszłość.
W tym nowy model, który zmierza do Europy
Kolejny model Leapmotor, który trafi do Europy, będzie nosił nazwę B03. Dotychczas, auto było znane jako Leapmotor A05, jednak w Europie kierownictwo marki zdecydowało się na powiązanie nazwy z istniejącą linią B. Należy do niej dobrze znany SUV B10, a także nadchodzący, kompaktowy hatchback B05 (w Chinach - Lafa 5), a także bliźniaczy do B03 crossover B03X (w Chinach A10).





Europejska wersja tego modelu ma lekko zmieniony względem chińskiej wersji design, który ma nadać mu bardziej przyciągający wzrok styl i futurystyczny charakter. To auto segmentu B o długości 4175 mm, zaokrąglonych kształtach, i nowych, tylnych światłach o nazwie Haha. Biorąc pod uwagę kształt samochodu, można by oczekiwać dość pojemnego bagażnika, biorąc pod uwagę linię dachu, która nie opada, ale pozostaje wysoka, typową dla SUV-a - wciąż jednak jest niższy, aniżeli crossover B03X.
Na minus można wskazać brak modułu LiDAR, który w chińskiej wersji znalazł się w standardzie. Ale z drugiej strony, dzięki temu cena bazowa powinna być niższa.

Stellantis podaje, że auto ma mieć zasięg do 500 km, który jest w trakcie homologacji w Europie. Jednak jest to bliskie danym według chińskiej normy CLTC. Bardziej prawdopodobne są dane podawane przez portal everyeye.it, według którego we Włoszech dostępne będą dwa rozmiary baterii: 39,8 i 53 kWh z technologią LFP, i zasięgiem sięgającym 300 i 400 km w zależności od wersji. Jeżeli zaś chodzi o napęd, to w Chinach A05 ma być oferowany z pojedynczym silnikiem elektrycznym z przodu, o mocy 91 lub 123 KM.
Wpada w dynamicznie rozwijający się segment rynku
Leapmotor B03, jako elektryczny model segmentu B, trafi na poletko, na którym powoli zaczyna się robić ciasno. Auta na prąd zaczynają bowiem niejako tworzyć klasę hatchbacków segmentu B od nowa - Renault pokazało swoją "piątkę" E-Tech, do której dołączył bliźniaczy Nissan Micra, a potem jeszcze dojdzie Ford (zapewne) Fiesta. Jest też Peugeot e-208, Citroen e-C3, czy Volkswagen ID.Polo.
I tak, choć auta chińskie nabierają powagi jako konkurencja dla reszty świata, to i tak na razie konkurują głównie między sobą - jako tańsze, ale i mniej pewne wybory. Z tego powodu także B03 będzie miał rywali głównie wśród swoich krajan. Można wskazać dobrze nam znanego BYD Dolphin Surf, ale też zmierzającego do Europy bestsellera z Chin, czyli Geely E2. Szczególnie bezpośrednim rywalem powinen być ten drugi - zbudowany wg tej samej filozofii stylistycznej.
A skoro już wspomniałem o cenach, to tu nie mamy twardych danych - ale zawsze można się pobawić w prostą matematykę. B03 ma pełnić rolę auta pośredniego między T03, a B03X. Ten pierwszy kosztuje według katalogu 74 900 zł, zaś B03X - 104 900 zł (bez promocji). To by stawiało potencjalną cenę B03 na poziomie ok. 90 tys. zł. A może nawet mniej - według mediów we Włoszech (a tam często mają pewne informacje na temat Leapmotorów) auto ma kosztować ok. 20 tys. euro, co odpowiada ok. 86 tys. zł w naszej walucie. Oczywiście, wszystkiego przekonamy się po premierze - a tą zaplanowano na końcówkę bieżącego roku.
Więcej o chińskich samochodach przeczytasz tutaj:
Od 2024 r. redaktor portalu Autoblog. Zajmuje się tematyką motoryzacji rosyjskiej, chińskiej, a także samochodami klasycznymi i nietypowymi. Po pracy, na imprezach porywa towarzystwo ciekawostkami o fabrycznych oznaczeniach radzieckich samochodów. Miłośnik włoskiej motoryzacji, hawajskich koszul i wszystkiego, co smakuje miętą.